30 paź 2012


Nie pierwszy raz, kiedy pewne wydarzenia czy słowa sprowadzają mnie z powrotem do poziomu codziennych radości.
Takich bez przymusu, "wbrew"...
Narazie (i na szczęście), to ja mam kontrolę.
Nie los.
A dzisiejszy, pogodowo-bardzo-ponury, dzień ogrzeje kalafiorowa - lubicie? :)


21 komentarzy:

  1. Też pytanie, oczywiście, że tak! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z kalafiorowa mam duzo dobrych wspomnien, moja Tata robil wspaniala.

    Udanego wieczoru! Usciski.

    OdpowiedzUsuń
  3. wolę jarzyną :)
    ale jak miło czytać Cię tak radosną Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej, kalafiorowej nie jadłam już wieki temu, ale lubiłam bardzo za młodu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zebra, ja za mlodu to ogorkowa, pomidorowa...ale kalafiorowej to sobie nie przypominam:)

      Usuń
  5. Kurcze, nie jadlam jej jeszcze (chyba)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bachert, polecam:) Z koperkiem jeszcze lepsza, niz z pietruszka :)

      Usuń
  6. jeśli dobrze przyrządzona - bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak tyle będziesz pisać o jedzeniu to ja naprawdę zacznę się niedługo toczyc ;) a ze śmietaną ta kalafiorowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ido, :))
      Taki czas, zajecie mam nuzace to w miedzyczasie mysle tylko o jedzeniu;) Kalafiorowa jest ze smietana :)
      A dzisiejszy wietrzny dzien sponsoruje: pieczony kurczak, czerwona kapusta i pieczone ziemniaki:)

      Usuń
  8. Oczywiście, że lubimy! Ale nam narobiłaś smaka!:) choć przy temperaturach jakie tu panują jesteśmy w stanie zjeść jedynie gazpacho:) Uściski

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)