Minęły trzy lata. Nadal obserwuję, uczę się. Niezliczona ilość wspaniałych wspomnień, nowych przyjaźni i nowo odkrytych ulubionych miejsc. Warto było!:) Oby te następne lata były równie udane. Mimo wszystko, mimo dużej tęsknoty, tysięcy kilometrów dzielących nas od rodziny i przyjaciół mieszkających w Europie, to Ameryka była naszym domem przez ostatnie lata...i dobrze nas traktowała:)
Jakie długie włosy:)
OdpowiedzUsuńDobrze, że Wam tam dobrze:)
Agnieszka, parę zdań i o ile bliższa mi jesteś:)
OdpowiedzUsuńNam właśnie stuknęły 3 miesiące. I jeszcze tyle przed nami.
Trochę się nie mogę doczekać tego wszystkiego co mnie tu jeszcze czeka.
mi w styczniu minelo 5 lat w Wiedniu i nawet nie wiem kiedy ten czas minal. babci tlumacze, ze dystans ma taki sam gdybym sie z domu wyprowadzila do Szczecina :-)
OdpowiedzUsuńAmeryke polubilam na przedostatnim urlopie.
Podroz z San Francisco do Denver pokaze wkrotce.
Piekne widoki masz w okolicy.
Brak Przyjaciół i Rodziny kiedyś też mi dokuczał.Nie mogłam sobie poradzić z tym na obczyźnie.Ale też wiem,że warto było i dobrze wspominam.
OdpowiedzUsuńdobrze jest obserwować.
OdpowiedzUsuńps. co to za miasto na zdjęciach?
Deli, :) długie i nie zliczę ile razy chciałam je obciąć ale tchórz jestem:)
OdpowiedzUsuńNana, na pewno będzie ciekawie i inaczej...a od czasu do czasu nostalgicznie:) Ale w fajnym miejscu mieszkacie, my na początku w Teksasie to tak prawie "in the middle of nowhere":)
Ucho od sledzia, no my wcześniej 5 lat w Niemczech i sam fakt, że bliżej to jakoś lżej było. mimo, że masz rację do domu jeździło się tylko na święta:) Jestem ciekawa Twojej relacji:)
Amber, my też nie żałujemy. Oboje jesteśmy już prawie 8 lat poza naszymi krajami i dajemy radę...no i nie zanosi się na szybki powrót więc cieszymy się każdym nowym doświadczeniem.
Katarzyna, zdj. #1: gdzieś w Arizonie i Teksas
#2: San Francisco, #3: Seattle, #4:Austin, #5:Oregon, kolejna plaża:), #6:San Diego, Kalifornia i Florence, Oregon.
Pozdrawaiam Was Dziewczyny!!
what a nice statement, sweetie. i can not believe it's been 3 years. it is unbelievable.
OdpowiedzUsuńi am just so glad about the gift of internet, which lets us share so many important things in our lives and not lose each other out of sight. even now, reading your lines, looking through your wonderful pictures, i get my piece of Aga as i know her. :)
another curious thing (which always makes me wonder)is that it is exactly the distance which make the real friendships grow even stronger. Even after all these years, I feel that you as close to me as always.
sending you warm greetings from still-cold-and-not-in-photo-shooting-mood-Hamburg :)
My Anna, thank you:) I also shoot just when I feel like, otherwise, the photos will be just pictures, not memories. I wish I could send you some sun from the far, far Oregon, however, we've been having rainy days lately...spring and summer will come soon and hopefully we get to enjoy some of those days together:)
OdpowiedzUsuń