6 cze 2011

Spencer Butte Park.

Od dawna chciałam wejść na jakąś górkę, pagórek, wzniesienie. Byle wyżej od doliny w której mieszkamy. Chciałam popatrzeć z góry na to co na dole. Za każdym razem jak spacerujemy to mówię do E. "o  bardzo chciałabym teraz stać na tej górce, tam na lewo":)
Mieszkamy na południowym końcu Willamette Valley i jak to w dolinie, naokoło jest kilka "pagórków".
W końcu, po półtora roku, wdrapaliśmy się na taki jeden, który notabene jest 10 minut od naszego domu.
I moje życzenie się spełniło. Popatrzyłam na wszystkich i wszystko z góry :)
Wybraliśmy się póżno, a że nie chcieliśmy przeszkadzać misiom w spaniu to zdjęcia robione w biegu:)


Życzenie w trakcie spełniania się :)

9 komentarzy:

  1. Chyba warto było:) Podoba mi się to ostatnie zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, warto! szkoda tylko, że wybraliśmy się wieczorem...schodziliśmy z górki już po ciemku. Ale nadrobimy jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne widoki, uwielbiam moment kiedy marzenie się spełnia, nawet to najprostsze i najmniejsze ;)
    trzymaj się takich momentów, dają siłę na następne dni :)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne widoki, super ta wycieczka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu, swietne miejsce...i niezly sport, zeby sie tam wdrapac ;)

    Ula, a wiesz jak tam wchodzilam to pomyslalam podobnie. Taka mala rzecz a ile radosci przyniosla w ta niedziele:)Sciskam!

    Olu, witaj:) wycieczka byla swietna i do powtorzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne okolice. Podoba mi się podpis pod ostatnim zdjęciem:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię obserwować świat z góry:-) i wspinać też sie lubię:-) Piękne okolice! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, Mimi, okolice sa cudne i powoli, malymi kroczkami je odkrywamy. Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)