11 sie 2011

W wielu miejscach w tym parku przegrywałam walkę z moim aparatem. Słońce, cień, albo cień i słońce razem, dużo zieleni, odbicia w strumykach i wodospadach okazały się trudnymi, fotograficznymi partnerami. Nie zliczę ile razy zmieniałam ustawienia, bawiłam się balansem bieli a i tak nie udawało mi się w pełni oddać efektu tego co widziałam. Oj ciężko robić zdjęcia naturze. Pewnie można by się pobawić w filtry, statywy i inne cuda niewidy ale i tak wydaje mi się, że zdjęcia w pewien sposób zniekształciłyby obraz rzeczywisty.
A może to natura po prostu taka już jest...piękna, tak różna i nieprzewidywalna. I żadne zdjęcie jej uroku nie odda. Jedyne co pozostaje to doświadczyć i zapisać na kliszy naszej własnej pamięci.

































I jeszcze jedno z kroplami na koniec:)





18 komentarzy:

  1. Pierwsze zdjęcie! Bajeczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne te twoje zdjęcia, i te i poprzednie, wspaniale, że możesz sama doświadczać takich widoków i nam je pokazać, piękny też jest ten oregoński park,dziękuję za wspaniałe wrażenia wzrokowe :)))
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Deli, tam pierwszy raz mialam okazje przejsc sie za wodospadem. Niesamowite uczucie:)

    Ulu, dziekuje za mile slowa:) Serdecznosci!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aga, mogę Twoje zdjęcia oglądac bez końca.
    Ale zgadzam sie z Tobą, sama nie raz mam nie lada ból głowy, bo natura to wyzwanie chyba dla każdego...
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko, dziękuję Ci! Ach natura jest piękna ale do uwiecznienia ciężka we współpracy. W pewnym momencie Doktorant się juz ze mnie śmiał i powiedział, że mam dać spokój i po prostu podziwiać oczami a nie obiektywem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam chcę...Zaraz!
    Zdjęcia wspaniałe.
    Serdeczności Agnieszko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję, Amber. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam te Twoje zdjęcia:-) Mogę patrzeć i patrzeć! Zdjęcie z kroplami takie orzeźwiające! A tak sobie myślę, że czasem może rzeczywiście warto aparat schować na chwilę w kąt, skupić się na doznaniach czysto wzrokowych i je zapisać w pamięci...:-) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie wyszły. Ale mam tak samo jak Ty-moje zdjęcia z górskich wędrówek nie oddają piękna przyrody, krajobrazu. Zresztą wieczorem u mnie nieco podobny wpis będzie ;) Choć po obejrzeniu Twoich zdjęć nie wiem, czy moich nie wstyd pokazywać ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. To musi być niesamowite wrażenie przejść po wodospadem:) zdjęcia piękne!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Po pierwsze bardzo mi się podoba nazwa parku. :-) Po drugie - zdjęcia piękne. Prawie słyszę ten szum.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mimi, miło mi:) Staram się znaleźć balans pomiędzy moją chęcią i pasją do robienia zdjęć a takim zwykłym oddaniu się chwili. Dobrze, że mam Doktoranta, który czasem sprowadzi mnie na ziemię:)

    Kemotko, czekam na relację! Oj tam, oj tam co za wstyd...każdy z nas patrzy przez obiektyw inaczej. Twoje zdjęcia są piękne!

    Maju, o tak! Oregon jest cudowny!

    Olu, przy przejściu łapie się krople...patrzy w dół... i zamiera na chwilę:)

    Dragonfly, nazwa rzeczywiśćie ładna i oddaje srebrzystość wodospadów:) Dziękuję!

    Pozdrawiam Was Wszystkie ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję! ;) i rumienię się ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie ładne, więc nas tu nie kokietuj ;) ale pierwsze najpiękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak już jest ze zdjęciami, nie oddają w pełni rzeczywistości. Ale Twoje są bajeczne! Jeśli w rzeczywistości było jeszcze piękniej...

    OdpowiedzUsuń
  16. Yba, dziękuję i masz rację, często nie oddają rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)