30 wrz 2011

Film. Arranged.


Przyjaźń nie ma religii. To samo mogłabym powiedzieć o miłości.
Moja Przyjaciółka myśli o małżeństwie arażnowanym. Jej rodzice tak się poznali i są szczęśliwi od ponad 30 lat. Nie wymuszają na niej kontynuowania tej tradycji ale ona bierze pod uwagę takie rozwiązanie i osobiście, mimo, iż kulturowo jestem z zupełnie innej gliny nie szokuje mnie to. Rozmawiamy na ten temat z taką samą swobodą jak na temat nowego tuszu do rzęs. Tak samo nie szokuje mnie jak słyszę, że Polka wyszła za mąż za Syryjczyka, za Egipcjanina, za Francuza, za Portugalczyka czy Meksykanina...ale to temat rzeka, bliski mi sercu, którego nie będę rozkładać na czynniki pierwsze w tym miejscu.


http://www.imdb.com/title/tt0848542/

"Arranged" to piękny film o dwóch kobietach. Jedna pochodzi z rodziny ortodoksyjnych Żydów a druga z muzułmańskiej Syrii. Obie są w trakcie procesu aranżacji małżeństwa. Film o przyjaźni bez względu na pochodzenie i na tradycje.
***
Miłego Weekendu!

17 komentarzy:

  1. Hmmm...
    Delikatny i trudny temat.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, temat jest trudny...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze obejrzec.

    A temat malzenstwa Polek z obcokrajowcami jest mi oczywiscie bliski. Na Wyspach jest to czesto temat drazliwy, ktory wyjatkowo wydaje sie razic... polskich mezczyzn. Czesto slysze: "Masz meza Anglika? A co to w Polsce nie mamy fajnych chlopakow?" I tu z reguly dostaje wyklad, ze gdy Polki zadaja sie z obcokrajowcami to nic dobrego z tego nie moze wyniknac.

    Pozostawiam bez komentarza, bo to jednak temat rzeka...

    Sciskam i zycze milego piatku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się całym sercem - przyjaźń czy miłość nie mają religii, nietolerancja religijna, ekstremizm czy dewocja są mi całkowicie obce. Nie wyznaję żadnej religii, bo wszystkie, nawet buddyzm, dopuszczają do najwyższych "stanowisk" w swojej hierarchii wyłącznie mężczyzn, i żadna nie uznaje równości kobiet - największym paradoksem jest to, że wszystkie zbudowane są na doktrynie równości wszystkich ludzi wobec Boga, ale widać kobiety są mniej równe:-( Nie znaczy to jednak, że nie przyjaźnię się z osobami wierzącymi, i mam wśród znajomych anglikanów, protestantów, Sikhów, Hindu, Żydów etc.
    Dziękuję za polecenie, film na pewno obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię takie filmy, a tym nie słyszałam. Poszukam go i jeśli znajdę na pewno obejrzę.
    Skojarzył mi się film "Drzewo cytrynowe". Zupełnie inny temat, ale polecam gorąco: http://www.filmweb.pl/film/Drzewo+cytrynowe-2008-472123

    OdpowiedzUsuń
  6. już oznaczyłam na filmwebie jako 'muszę zobaczyc' :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Amber, temat na pewno jest wazny. Film polecam.

    Olu, wydaje mi sie, ze z tego typu tematami to niewiedza jest dla nas najwiekszym wrogiem.

    Madziu, ja nawet wole nie zaczynac tego tematu. Omijam szerokim lukiem ludzi i fora na ktorych prowadzone sa na ten tema dyskusje. Bo co to za pytania wogole? Dlaczego masz meza z Turcji? To tak jakby zapytac sie innej kobiety dlaczego jej maz ma brazowe oczy a nie niebieskie;)

    Aniu, film obejrze dzisiaj jeszcze raz...Co do religii to sie zgadzam. My jedynie podtrzymujemy tradycje swiat moich i Doktoranta ale bez religijnych aspektow.

    Kemotko, dziekuje za polecenie filmu.

    M. polecam:)

    Pozdrawiam Was goraco!

    OdpowiedzUsuń
  8. Och tak - milosc jest bez granic, religii, narodowosci - dla milosci robi sie wszystko - poeci pisza poezje, dla milosci poswieca sie zycie - milosc jest wszystkim, poczatkiem i koncem swiata:)
    Z przyjaznia jest podobnie - chociaz na pewno w mniejszym stopniu:)
    Mysle, ze przyjazn z ludzmi innych kultur, ras, wyznan - bardzo nas wzbogaca, uczy i otwiera nasze umysly i serca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, zgadzam sie. Bardzo sobie cenie moich Przyjaciol, ktorzy pochodza z wielu zakatkow swiata. Bez nich nie bylabym ta osoba, ktora jestem. A wspomnienia wspolnych posilkow z nimi przy jednym stole z moja rodzina w Polsce i to niesamowite wrecz wzruszajce zrozumienie pomimo roznic kulturowych sa dla mnie bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się coraz częściej zastanawiam nad tym czy małżeństwa aranżowane nie są lepsze, niż nie aranżowane .... Uważam, że jest w tym jakaś mądrość - wybierają się rodziny zbliżone statusem, poziomem wykształcenia itp. itd.
    Abstrahując oczywiście od wszystkich problemów tj. dyskryminacja kobiet czy wątków religijnych. Jestem za wolnością wyboru, sama męża sobie wybrałam :-), jednak pochodzimy z dość różnych rodzin a to czasem stanowi spory problem. Niestety tak jest, że wybierając sobie partnera i wychodząc za niego "wychodzimy" również za jego rodzinę, nie da się od tego uciec..

    Film na pewno warty obejrzenia :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Dag, dokladnie. Aranzowane nie znaczy od razu, ze kobiecie narzuca sie wole innych (oczywiscie nie w kazdym kraju, w ktorym takie malzenstwa sa tradycja, proces przebiega tak samo). Zazwyczaj wybiera sie przyszlego kandydata na meza wspolnie z rodzina wedlug pewnych standardow i pozniej po kilku spotkaniach decyduje sie albo nie na slub.
    Film polecam:)
    Serdecznosci!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie widziałam tego filmu ale z pewnością obejrzę. Tak temat rzeka, czasem ręce opadają jak się słyszy komentarze, ale niewarto zawracać sobie nimi głowy...To Twoje życie i nieważne to co myślą inni...ważne abyś Ty była szczęśliwa:-) Pzdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimi, film jest cudny, polecam:)
    Rzadko kiedy sie przejmuje tym co inni, Ci co nie znaja tematu ale maja zawsze wiele do powiedenia, mysla o mieszanych malzenstwach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet nie mówię ile się nasłuchałam od 'przyjaznych' mi ludzi na temat związku z Włochem, że 'włoska krew', 10 kochanek itd. Powiem brzydko, że aż momentami żal za tyłek ściska... Ale powracają do tematu to film na pewno wart zobaczenia! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Galopku, prosze bardzo:)

    Madziu, najgorsze sa stereotypy. I to w ustach ludzi, ktorzy nie maja pojecia o czym mowia i nie znaja dobrze danej osoby. Na szczescie ja nigdy od rodziny ani od znajomych z mojego otoczenia nie uslyszalam nic na temat zwiazku z E. Moze dlatego, ze wystarczy kilka minut z Nim i sami widza, ze to jest fantastyczny facet ;)

    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)