6 gru 2011

Impuls. Wystarczyło trochę farbki. I pędzelek.
Chwila skupienia. Chwila, jak to stwierdził Doktorant, zupełnego odstresowania.
Jego zdolność do niewymuszonego, szczerego zachwytu.
Uwielbiam!
Na jutro każde z nas ma małą, ceramiczną doniczkę do pomalowania.
Będzie na stół świąteczny:)
I co z tego, że razem mamy już ponad 63 lata i jedno z nas nie potrafi nawet porządnie utrzymać młotka w ręku (i nie mam na myśli siebie;))

































***
Miłego Dnia! Niech chociaż jeden moment będzie dla Was zachwycający:)

17 komentarzy:

  1. Uśmiecham się szeroko;)
    Piękne te szyszki;)
    Piękne te życzenia. Agnieszko, dla Ciebie też!
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, :)) A ja przesyłam uśmiech i zmykam do spania. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  3. małę chwile, które znaczą wiele:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aga, super zajęcie! Świetnie, że i Doktorant się skusił na malunki ;). Co tam młotek... ;)
    Ja mam plan, by zrobić coś fajnego ze świeczkami... Jak mi się uda to dam znać :)

    Niech chociaż jeden moment... miłe to :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, mam na dzieję, że chociaż jeden taki moment się znajdzie:) A co młotków to sytuacja przedstawia się bardzo podobnie u mnie Agnieszko:)))
    Wspaniale tak razem robić świąteczne dekoracje.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uśmiecham się szeroko jak czytam tego posta:) Super, że udało Ci się nakłonić do tego Doktoranta! Bawcie się dobrze!:) Ja dzisiaj w ramach odstresowania podarowałam M. puzzle 3D- już nie może się doczekać kiedy wróci z pracy i je złoży:) Pozdrawiam Was ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez wczoraj przynioslam do domu szyszki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. :))) super, że zechciał to robić z Tobą! :) fajni jesteście :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne szyszki...
    Ja muszę się dopiero wybrać na poszukiwanie szyszek do stroiku i wianka, ale pogoda taka niesprzyjająca. Poza tym rano jak wychodzę ciemno - jak wracam też ciemno...

    OdpowiedzUsuń
  10. I Tobie wielu zachwytów Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Deli, tak. I takich chwil nigdy za wiele:)

    Alucho, daj znać koniecznie. Jestem ciekawa tych Twoich świeczek:)

    Olliveto, u nas jest już bardzo naturalną koleją rzeczy, że ja wbijam wszystkie gwoździe w domu:)

    Mimi, nie nakładniałam go:) Sam przyszedł jak rozłożyłam wszystko do malowania i poprosił o pędzelek;) Puzzle uwielbiam! Mam nadzieję, że M. się spodobały:)
    p.s. baaardzo się cieszę, że Wam sałatka smakowała:)

    Madziu, :)) pochwal się jak coś z nimi zrobisz. Ja jestem mało kreatywna i wpadłam tylko na srebrno-złote mazaje;)

    Owiecko, a poźniej jeszcze chciał wykrawać ze mną albedo ze skórek pomarańczy i próbował wymawiać "kandyzowana" ;) Śmieszny jest!:))

    Jagoda, jak znajdziesz czas w ciągu dnia to poszukaj koniecznie.

    Maju, dziękuję Ci bardzo:)

    ***
    Pozdrawiam Was wszystkie ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. No, z tym młotkiem to wcale nie taka prosta sprawa ;-) Wiem, co mówię!

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  13. Maggie, ja tam lubie i mlotki i wiertarki:))
    Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  14. Agnieszko, ja też uwielbiam takie małe-duże chwile, bardzo!
    Mnie tak odstresuje właściwie wiele rzeczy, ale ostatnio najbardziej kulinaria, fotografia, decoupage i srcapbooking.. I gra na pianinie.
    Ale takie małe plastyczne zajęcie tez bardzo.
    I w towarzystwie jaki w samotności. ;)
    No, to życzę wielu twórczych chwil!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Toniu, na pianinie!! Wspaniale, ze umiesz grac. Zawsze podziwiam takich ludzi i im tak po cichu zazdroszcze:))
    Dziekuje i wzajemnie bo widze, ze masz wiele ciekawych zainteresowan:)
    Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciężko znaleźć w ciągu dnia - wychodzę i wracam jak jest już ciemno :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Jagoda, to wielka szkoda:( U mnie lezy jeszcze kilka niezagospodarowanych szyszek...wyslalabym Ci, gdyby nie ten ocean wielki i szeroki:)
    Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)