3 gru 2011

Las. I mandarynki.

























Jadę do lasu. Powiedziałam do Doktoranta dzisiaj po południu.
On na to. A co to za sklep? ;) Chyba jeszcze nie odsapnął po naszych sklepowych wojażach:)
Pojechałam do tego sklepu i po raz pierwszy dzisiaj poczułam zimę w tym roku.
Mroźne powietrze i ogrzewające słońce. Lubię tak:)
Przyniosłam szyszki i gałązki.
Pachnie u nas dzisiaj lasem.
Agnieszko dziękuję za inspirację szyszkową:)









































Dzisiaj kupiłam też pierwsze mandarynki w tym sezonie.
Jeśli jeszcze nie słyszeliście to mandarynki mają cudowną moc i rozświetlają grudniowe wieczory.
Szczegóły o mandarynkowych lampionach i o grudniowej mandarynkowej akcji blogowej u Deli:)

























***
A po weekendzie będzie przepis na prostą sałatkę z mandarynkami i vinaigrette sezamowym (jak wyjdzie oczywiście;)).
Udanego weekendu!

17 komentarzy:

  1. Jak miło:)))) Aguś! Cieszę się bardzo, i nie ma za co:))
    Wasze dialogi-bezbłędne:))), i ja chcę do takiego "sklepu" :)).
    Fajne fotki.
    U nas też się pokazały mandarynki, z listkami:), zajadalismy sie dzisiaj,pyszne byly, a do akcji na pewno sie dołączę:))
    Dobrej nocy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez bym sie do takiego sklepu wybrala :)

    OdpowiedzUsuń
  3. co ma nie wyjść, Tobie nie wyjdzie ??, a do lasu sama nie chodzę, kiedyś jako dziecko miałam nieprzyjemny incydent w lesie,zaczepił mnie jakiś obcy nic mi się nie stało bo dorośli byli niedaleko, ale od tamtej pory sama do lasu nie chodzę,a akcja mandarynkowa jest przefajna, uwielbiam ich smak i zapach i to, ze mieszczą się tak idealnie w dłoni
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. :-) Uwielbiam ten "sklep" i jego zapach:) Sezon mandarynkowy u nas już dawno rozpoczęty ale z niecierpliwością czeka na sałatkę:) Wspaniałego weekendu Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Smacznego!
    Las piękny :)
    A w mandarynkowej akcji na pewno weźmiemy udział. Rok temu się spóźniłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. :)) dobre z tym sklepem ;)
    pierwsze zdjęcie- bajka!
    właśnie się wybieram na bazar po mandarynki :)
    a zapachem szyszek kusisz! może też się przejdę?
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, Agnieszko, jest coś czarodziejskiego w tych Twoich zdjęciach ze 'sklepu' :-) Choć ta zieleń taka niezimowa, haha!

    Mandarynki z listkiem... Zawsze takie wybieram :-)

    PS A buty z poprzedniego wpisu - cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdjęcia z lasu:)) Z pewnością wyczarujesz coś ciekawego z szyszek:)
    Uwielbiam zapach lasu i mandarynek:)
    Czekam na przepis na sałatkę i życzę cieplutkiej i przytulnej soboty!:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Sliczne zdjcie mandarynek, najbardziej lubię takie z listkami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękny ten las:)
    Agnieszko, a ja z innej beczki, czy byłaby możliwość pokazania tych kilku perfekcyjnych zdjęć z aparatu Twojego Dziadka, co to w nim klisza 30 lat przeleżała? (czytałam u Yby;)
    Ogromnie jestem ich ciekawa, muszą być niesamowite:)

    Uściski, miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Agnieszko, uwielbiam lasy i cieszę się, że mamy ten niedaleko. I cudowne słońce wczoraj było. Mniej cudowne jak mnie oślepiało przy jeździe ale takie niewygody mogę znieść:)

    Madziu, u Was takich pewnie nie brakuje:)

    Ulu, mam nadzieję, że wyjdzie:) Z tym incydentem to niefajnie. Dobrze, że się nic nie stało.

    Mimi, ostatnio jadłam w restauracji taką pyszną i postaram się zrobić podobną:)

    Maju, ja zrobiłam lampiony rok temu w Polsce:) Piękny zapach:)

    Owiecko, idź, idź...nadal pachnie u nas lasem:)

    Maggie, bo te z listkiem to lepiej smakuja;)
    p.s dzięki!:)

    Olliveto, zobaczymy czy moja "kreatywność" się ujawni:) I wzajemnie:)

    Aniu, bo takie są naj, naj!:)

    Patrycjo, myślałam już o tym i później ciągle zapominałam:) Na pewno pokażę:) Ale to dopiero po Świętach bo zdjęcia są teraz u "pełnoprawnej właścicielki", u Babci :)

    ***
    Ściskam Was!

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja ostatnio widzialam na fejsie takie zdjecie mandarynkowe:

    http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150393611357914&set=a.477085077913.255045.724982913&type=1&theater

    OdpowiedzUsuń
  13. Przypadek? Ja też dzisiaj byłam w lesie. Bardzo podobnym do Twojego, mchy i paprocie bezkresne, jakby wyprowadziły się na stałe z krainy czarów i zamieszkały w tejże krainie deszczowców. Krajobraz jak z bajki, tylko te gałązki i szyszki prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  14. "A co to za sklep?" - niezłe :D:D
    Obczaiłam te lampiony - są świetne! Nie wpadłabym na to :)
    Pierwsze mandarynki w tym sezonie zjadłam 1 grudnia, czyli wszystko pasuje ;)

    Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  15. :))) super dialog.
    bardzo się cieszę, że wspomniałaś i mandarynkach!:)
    z listkiem są smaczniejsze:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Gosiu, w lesie również czuję się jak w bajkowej krainie. Wakacje z dzieciństwa był zawsze w lesie i przy lesie i już mi zostało to uwielbienie:)

    Alucha, :)) smak i zapach manadrynek to definicja grudnia dla mnie:) W Święta przegryzałam zawsze mandarynkę czekoladowym cukierkiem;)

    Deli, :) Wasza akcja to jeden z bardzo ważnych grudniowych momentów:)

    Pozdrawiam Was ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)