Są miejsca, które mają TO znaczenie - będą je miały tylko dla mnie. I nie ważne ile słów określających ich znaczenie bym użyłam i tak nie oddałyby one w połowie emocji, które ze sobą niosą. Z otwartością i bez zbędnych schematów staram się czytać ksiązkę Eckahrt Tolle "The Power of Now"- już pierwsze, wstępne zdanie wprowadziło mnie w mylny tor- dla autora przeszłość nie ma znaczenia. Dla mnie ma i to dużą, mimo że staram się bardzo doceniać dzisiejszy dzień, chwilę obecną. Brnę dalej, kartka po kartce i staram się nie zrażać...
A zdjęcia są z mojego ostatniego pobytu w Domu. To ponad rok i trzy miesiące temu. Tęsknię.
Zdiecia sa piekne jak zawsze :) Tez pracucje nad tym zeby moc wpelnie docenic obecne wrazenia, i ta ksiazka mi bardzo w tym pomogla. Pozdrowienia z Norwegii!
OdpowiedzUsuńTe zdjęcia są piękne!!, tyle w nich nostalgii, jakbyś robiąc je, wiedziała, żę to co widzisz przed sobą, nastepnym razem będzie już inne, zmienione...kadry do zapamietania.
OdpowiedzUsuńMyślę, że przeszłóśc ma znaczenie, niezależnie co pisze autor, nie należy tylko zupełnie się z nią utożsamiać...
Pozdrawiam!
Już niedługo będziesz miała znacznie bliżej! :)) Oby do lata kochana :)
OdpowiedzUsuńDom proste, a jak wielkie słowo.
OdpowiedzUsuńMłoda już nie jestem, ale szczęśliwa jestem. W kilku dziedzinach może niespełniona:-( Mam jakieś problemy, jak każdy. Na pewno nie zamieniłabym moje obecnego życia za nic na świcie, jednak przychodzą takie chwilę, że chciałabym się cofnąć (ale tylko na małą chwilę) w przeszłość. I tylko na czas bycia w domu. Wejść do mojego dawnego pokoju, zerknąć przez okna, położyć się w łóżku. A wszystko to w moim rodzinnym domu.
Przeszłość ma znaczenie!
W "Potędze teraźniejszości" autor faktycznie miał momenty wywołujące we mnie chwilowy sprzeciw, ale jednak z perspektywy mogę powiedzieć, że coś w tym jest. W tej filozofii, czy podejściu do życia, szczególnie w trudnych momentach, w których nic zdaje się nie iść po naszej myśli. Myślę, że wtedy te ramy są pomocne. Takie są przynajmniej moje subiektywne odczucia ;)
OdpowiedzUsuńPiękne te okolice Twojego "domu". Ja zawsze bardzo tęsknię. Dom ma dla mnie szczególne znaczenie. Uwielbiam tam wracać. Zawsze z sentymentem go wspominam. Przeszłość ma dla mnie ogromne znaczenie.
OdpowiedzUsuńrównież miałabym podobne odczucia,co do tej książki;aktualna chwila jest najważniejsza,wiem i staram się to sobie wpajać od dłuższego czasu,tą namacalną cząstkę życia niepozornie umykającego gdzieś pomiędzy tumanami kurzu..
OdpowiedzUsuńuświadamiać,że tu i teraz jest po to,aby dać nam siły na wszystko co przed nami..a przecież bardzo wiele..
jednak przeszłość w dużej mierze odcisnęła na Nas swoje piętno i nie da się jej tak po prostu wyrzucić z pamięci,zamieść pod łózko i odejść.to coś znacznie większego,głębszego dla każdego z osobna,indywidualna dawka chwil,momentów,do których tylko my mamy dostęp,kiedy i gdzie chcemy.
może i ja przeczytam ową książkę?
piękne miejsce!bardzo podobne jezioro mam niedaleko domu,lubię tam zaglądać,pobyć sam na sam z dziką przyrodą;dosłownie;)
uściski!
Wydaje mi się, że dzięki naszej przeszłości jesteśmy tym kim jesteśmy tu i teraz :-) A są różne przeszłości i dobre i te gorsze - obydwie zostawiają ślady.
OdpowiedzUsuńWierzę, że książki same nas wybierają :-)
Z,Potęgą teraźniejszości' oswajam się krok po kroku.
OdpowiedzUsuńNie zgadzam się,że tu i teraz jest najważniejsze.
To co kiedyś przeżyliśmy,kim byliśmy, jest zapisane w nas na zawsze i ma znaczenie dla teraźniejszości.
Dom za którym tęsknisz musi być w pięknym miejscu.
to prawda, piekne okolice!
OdpowiedzUsuńim jestem starsza, tym bardziej liczy sie dla mnie to co bylo. czesto wracam pamiecia do dawnych czasow, choc ciezko byloby mi zdecydowac gdzie jest ten moj Dom. a moze tak... home is where my heart is...
Napisze dziś tylko tyle, że zdjęcia mówią wszystko. Oddają to, co napisałaś. Szczególnie ta tęsknotę, bo pewnie robiąc je już wiedziałaś, że będziesz tęsknić.
OdpowiedzUsuńA co do przeszłosci, to przecież część nas. Czy tego chcemy, czy nie w duży sposób odziałowuje na nas. Kształtuje nas.
Ściskam !!
Cudowne kadry.
OdpowiedzUsuńJuż niedługo Aguś! Będzie tak blisko, prawie na wyciągnięcie ręki:)
I moim zdaniem przeszłość jest ważna! Ja w ogóle jestem zafiksowana na tym punkcie i taka książka bardzo by mi się przydała! Od jakiegoś czasu bardzo staram się z tym walczyć i skupiać na tym co tu i teraz. Mąż mi w tym pomaga:) Choć w skrajności nie można popadać..
uściski!
Aguś, nie dziwię się, że tęsknisz. Ja w DOMU bywam około 2 razy w miesiącu i czasem mam wrażenie, że to rzadko!
OdpowiedzUsuńDo przeszłości mam ogromny sentyment, czasem mam wrażenie, że zbyt duży... Bywa to w pewnym sensie męczące.
Trzymam kciuki byś jak najszybciej odwiedziła te widoki ze zdjęć :*
A u mnie w domu nie działo się najlepiej, wracam tam ale zawsze wpadam na kilka godzin. Od lat nie spałam w rodzinnym domu pomimo śmiesznych 30 km mnie od niego dzielących. Z mamą zawsze najtrudniej się rozstać i ten czas tak szybko uciekający ehhh...
OdpowiedzUsuńAniu, dziękuję! Książkę przeczytam na pewno do końca, bo jestem jej bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuńAgnieszko, dziękuję! Ja zawsze sobie powtarzam, że przecież bez przeszłości nie byłoby takiej teraźniejszości jaka jest...ciągłość czasu wpływa na naszą codzienność.
Owiecko, i bardzo się z tego cieszę:)
Heidi, ja chyba cofać się w przeszłość bym nie chciała, ale wspomnienia odgrywają dużą rolę.
Raincloud, dziękuję za Twoje spostrzeżenia. Książkę przeczytam, bo uważam, że jest interesująca, mimo że niektóre spostrzeżenia autora nie są w pełni zgodne z moim światopoglądem.
Jagodo, ja też zawsze z wielką radością wracam do domu.
Moniko, ksiązki polecać jeszcze nie mogę, bo jej nie przeczytałam, ale sądzę, że warto zapoznać się z różnymi zdaniami i światopoglądami, żeby wybrać tą jedną, dla nas właściwą drogę. Ja jestem sentymentalna i nie będę tego zmieniać i pełne skupienie tylko na "tu i teraz" nie leżey w mojej naturze, ale może właśnie tak jak napisała Raincloud, w tych cięższych chwilach, chwilach zwątpienia ważna jest umiejętność dostrzegania codzienności; małych codziennych przyjemności.
Dag, podoba mi się to zdanie, o tym, że ksiązki nas wybierają:) Często o tym zapominam, a dużo jest w tym prawdy.
Amber, zgadzam się z Tobą. Ciągłość czasu, w to wierzę...zarówno w przeszłośc, teraźniejszość i w urok planowania i snucia marzeń.
Atsanik, miałam to szczęście wychowywać się poza miastem. Lubię tam wracać, chociaż dużo się zmienia i coraz więcej ludzi z miasta tam osiedla - taka moda:) Z "home is where my heart is" zgadzam się, ale dla mnie to też tam gdzie są moim kochani rodzice, brat i pies:)
Toniu, o tak, na pewno nas kształtuje. Lubię wracać do zdjęć, które robiłam jakiś czas temu, w zupełnie innym momencie mojego życia. Inaczej je odbieram teraz niż wtedy.
Olliveto, już się nie mogę doczekać:)) Masz rację, skrajności są niezdrowe, ale też dobrze, że jest ktoś kto nam może przypomnieć co jest ważne.
Alucho, o jejku! Dwa razy w miesiącu - ale Ci fajnie:) Jak jeszcze mieszkałam w Niemczech to bywałam częsciej, każde święta, ferie, wakacje...ale do wszystkiego można się przyzwyczaić, nawet do dużego sentymentu:)
Amebo, oh tak, czas zawsze za szybko ucieka jak się jest w domu.
***
Dziewczyny dziękuję, że się na chwilę zatrzymałyście tutaj i podzieliłyście swoimi spostrzeżeniami. Doceniam to bardzo! Uściski dla Was!
Agnieszko piękne zdjęcia i piękne okolice Twojego domu:) Książki nie znam ale od przeszłości nie odcinam się absolutnie! Dom to da mnie miejsce w pewnym sensie magiczne, z którym wiąże się wiele fantastycznych wspomnień i przeżyc i do którego zawsze wracam z sentymentem:) Uściski!
OdpowiedzUsuńWesolych Swiat Agnieszko! Juz niedlugo bedziesz w domu, prawda? Jeszcze tylko kilka miesiecy... A co do ksiazki to nie czytalam, ale styl (z podgladarki w amazonie) wydaje mi sie zbyt napuszony. Wiadomo, facet pisal:) Jezeli interesuje cie ta tematyka to polecam gorazo ksiazke Pemy Chodron "Start Where You Are" - napisana cieplo i z humorem. Mi bardzo pomogla.
OdpowiedzUsuńMimi, mam podobnie, dlatego to juz chyba jakas tendencja u mnie, ze co kilka miesiecy mam "napad" sentymentu i tesknoty.
OdpowiedzUsuńAhora, dziekuje! I dzieki za polecenie ksiazki, juz zabukowalam sobie z biblioteki. Chyba masz racje, bardzo "meskie" i surowe jest podjecie Tolle'a i moze stad moja rezerwa.
Serdecznosci Dziewczyny!