7 maj 2012

Melting butter.


Są dni, kiedy nie czekam aż ostygnie.
Jeszcze parująca, ciepła. Piętka chleba z suszonymi śliwkami i orzechami laskowymi, z masłem.
Mój niedzielny smak.
A jaki był Wasz? :)
Miłego tygodnia.

22 komentarze:

  1. Hmmm, pychota! Dokładnie taki sam robiłam ostatnim razem:))
    Co do smaków to była ich wiele w ten weekend...i wszystkie jednakowo wyjątkowe:))
    Uściski Agnieszko i dziekuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, to jest chyba jeden z moich ulubionych chlebow, do ktorego zawsze wracam po dluzszym czasie i za kazdym razem sie zastanawiam, dlaczego pieke go tak rzadko. Ale widocznie tak ma byc, zeby smak za kazdym razem byl niepowtarzalny:) Sciskam serdecznie!

      Usuń
  2. ale pyszności! ślinka mi cieknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały chleb!
    Najwspanialszy smak.
    Chciałabym,żeby mój tydzień tak smakował...

    OdpowiedzUsuń
  4. Emmo, oj duzo bym dala, zeby sie z Toba podzielic :)

    Amber, i tego Ci zycze, smacznego i cudownego tygodnia.

    ***
    Usciski dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  5. Smak ciasta z rabarbarem i kardamonem - to był mój niedzielny smak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pysznie wygląda i brzmi Twoja Piętka Agnieszko :)
    Moim smakiem niedzielnym był śniadaniowy jajecznicowy smak z zapachem bzu w tle.
    Dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój niedzielny smak: świeży chleb włoski (niestety nie upiekłam go sama - przymierzam się dopiero do takiego wypieku) i pomidor w towarzystwie mozarelli z odrobiną oliwy:-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój to kawałek chlebka bananowego Sophie Dahl.
    Cudne zdjęcie Agnieszko! Nie mogę się napatrzyć bo ja akurat też ostatnio fotografowałam piętkę ciepłą z masłem z ziłami świeżymi!
    Twoje zdjęcie to mistrzostwo:)

    Powiem Ci w tajemnicy, że ja nigdy nie czekam aż ostygnie;)) Tak już mam od dzieciństwa, nie mogę wytrzymać;)
    Wraz z zapachem tego pierwszego chleba nierazowego, który ostatnio upiekłam przeniosłam się automatycznie w czasy dzieciństwa!
    To bezcenne:)

    miłego dnia!!

    OdpowiedzUsuń
  9. o tak...
    i tu przypomina mi się historia z Gołubia Kaszubskiego, gdzie o świcie wyrywał z namiotu zapach świeżego chleba, przynosiłyśmy go podrzucając po drodze, bo parzył a potem pół bochenka na jedno posiedzenie z K wsuwałyśmy z samym masłem, nic więcej nie było potrzebne...smak wakacji, przyjaźni i radości życia
    pozdrawiam serdecznie
    p.s.
    a Pola super gotuje, no nie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały niedzielny smak. Uwielbiam ciepłą piętkę z masłem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne, nieziemsko apetyczne zdjęcie! Aż mi ślinka cieknie!:P Uwielbiam świeży chleb zmasłem i odrobiną soli...potrafię pochłonąć naprawdę duże ilości:) A mój niedzielny smak (adekwatny do pogody:) to naleśniki z musem owocowym, lodami waniliowymi, bitą śmietaną i świeżymi truskawkami:P Udanego tygodnia Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  12. W ten weekend majowy smaki były Litwińskie ! ;)
    Chyba jutro pomęczę Cię i napiszę @ w sprawie tego chleba... Choć, po tylu słowach o prostych przepisach jakie próbowałam odnoszę nieodparte wrażenie, że po prostu pieczenie chleb nie jest mi przypisane....
    Dzięki za ciepło słowo!

    CUDOWNA fotografia!
    Dobrego poniedziałku ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Smakowite zdjecie. Nasz chlebek slonecznikowy niestety nie byl super modelem ;-( ale sie nie poddajemy i probujemy dalej :-) usciski A.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pysznie wyglada! Moja niedziela smakowala roslem rybnym po tajsku. Luby przyrzadzil:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zjadłabym! A niedziela to smak pysznego obiadu przygotowanego przez Tatę;)
    Uściski Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  16. Agnieszko! Piękne zdjęcia i słowa - masz rację!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój jest dokładnie taki sam.
    Czasem jeszcze cienka warstwa dżemu malinowego z pestkami (własnej roboty).
    Pozdrowienia serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Takiej piętce nie powiedziałbym nie, o nie!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziewczyny dziekuje Wam, ze podzielilyscie sie Waszymi smakami - narobilyscie mi apetytu, ze hej!:)
    I dzieki wielkie za mile slowa, jest mi bardzo milo czytac kazde Wasze slowo. Fajnie, ze jestescie :)
    Bardzo sloneczne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne zdjęcie. Że o chlebie nie wspomnę. Za mną na razie tylko bułki, ale też nie czekałam, aż ostygną. Zapach kusił tak bardzo... :)

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)