Białe czy czerwone?
My ostatnio czerwone. Białe stoi i czeka na Przyjaciółkę.
Już jutro, przy kieliszku dobrego wina, zanurzę się z Nią w naszych wspomnieniach, opowiem o marzeniach i z ogromną radością, po raz pierwszy na spokojnie, wysłucham, jak to jest być Mamą bliźniaków:)
Nie mogę się doczekać.
Udanego weekendu dla Was.
Zanurzcie się w przyjemnościach i łapcie miłe momenty.
zdecydowanie białe, bawcie się dobrze :)
OdpowiedzUsuńJo, ale masz sliczne profilowe:)
UsuńAgnieszko, czerwone! Ostatnio Maison Rouge semi sweet:)). Dziekuke! i super zabawy!
OdpowiedzUsuńAgus, u nas ostatnio duzo roznych czerwonych sie przewija, za kazdym razem kupujemy inne:) Dziekuje Kochana!
UsuńZależy od nastroju, a ostatnio różowe:-)
OdpowiedzUsuńHeidi, rozowe tez bylo dosyc czesto, az do czasu, jak trafilam na okropne w smaku. Wtedy dolaczylam do Doktoranta i jego butelki czerwonego:)
UsuńI wzajemnie!
OdpowiedzUsuńI dziekuje:)
UsuńBiałe, ostatnio w nowych pięknych kieliszkach ...
OdpowiedzUsuńOch! U nas ostaly sie tylko 2 kieliszki;) Czesto wino pijemy w szklaneczkach, bo ladnego zestawu kieliszkow sie jeszcze nie dorobilismy:)
Usuń:)))
OdpowiedzUsuńTo niech będzie tak, jak sobie wymarzyłaś!
Ściskam!
Toniu, dziekuje. Usciski.
UsuńO kurcze, ciekawe jak to byc mama blizniakow- tez bym sobie posluchala ;)
OdpowiedzUsuńW takim razie udanego weekendu! Buzka
PS. Jak sa dobre, to pije oba :]
Bachert, ma dwoch Chlopcow:) Sa cudni! Oczywiscie duzo sil i energii potrzeba, zeby zajac sie dwojka maluchow w tym samym wieku. Dziekuje. Buziaki.
UsuńA u mnie ostatnio białe...
OdpowiedzUsuńZanurzam się w radościach małych i dużych.
Pięknego weekendu Agnieszko.
Amber, dziekuje slicznie. I niech Twoje radosci mnoza sie w nieskonczonosc.
UsuńSuper plany na weekend. Usciski.
OdpowiedzUsuńPS U nas ostatnio biale ;-)
Wiem jak to jest być jedną z bliźniaczek. Ciekawa jestem czy spodobają Ci się opowieści. Bliźniaczki potrafią dać czadu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Białe :)
OdpowiedzUsuńmoja przyjaciółka też została mamą, pojedynczą nie podwójną :)
uściski!
od zawsze i wszedzie - czerwone :-) milego weekendowego spotkania!
OdpowiedzUsuńpiwo-;) nagadaj sie za wsze czasy!
OdpowiedzUsuńMilego spotkania zycze:) Mama blizniakow na spokojnie? - super wakacje jej szykujesz tym spotkaniem:)
OdpowiedzUsuńWino - tylko czerwone. Merlot, Malbec - wszystko co czerwone to jeszcze dodatkowo zdrowe przeciez! Same witaminki:)
ja ostatnio różowe ;D
OdpowiedzUsuńbawcie się dobrze, udanego weekendu :)
wino w dobrym towarzystwie smakuje (prawie)zawsze super :)
OdpowiedzUsuńmiłego weekendu :)
Latem zdecydowanie białe bądź różowe, oczywiście tylko i wyłącznie wytrawne i dobrze schłodzone:) W okresie jesienno zimowm przerzucamy się na czerwone:) Tak mamy i już:) Udanego weekendu Agnieszko!
OdpowiedzUsuńDla mnie zdecydowanie białe :)
OdpowiedzUsuńudanego spotkania!
Czerwone! W 99% czerwone :) No chyba ze do ryby w restauracji, czy do lekkiego dania w upalne poludnie, wtedy oczywiscie biale i rozowe. Ale nie przeszkadzalo by mi, gdyby nie istnialy ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
czerwone,ale białe też lubię:)) więcej takich spotkań!
OdpowiedzUsuńuściski!
J
A ja nasze winne zapasy schowałam głęboko do szafy, bo pewnie dopiero gdzieś pod koniec przyszłego roku przyjdzie mi je odkorkować. W końcu trzeźwe dziecko to priorytet ;)
OdpowiedzUsuńOhhh to wspaniale miec kogos takiego jak Ty :)
OdpowiedzUsuń