Codzienne krzątactwo. Lubię je. Ostatnio wolę, jak się planuje samoistnie, bezwiednie w ciagu dnia, bez kalendarza w ręku i spisanych karteczek
co trzeba zrobić. Muszę jednak poddać się planowaniu i czynnościom, które sprawiają mi mało, a właściwie to żadnej radości. Staram się je oczywiście przeplatać, bo za bardzo lubię różnorakie przyjemności, ale nie na wszystko starcza czasu. I tak do zimy, przynajmniej. Dlatego tak mnie tu mało, prawie wcale u Was.
Narazie będzie mnie tam więcej niż tutaj.
I pewnie ani się obejrzę, a będę jeżdzić na łyżwach po kanałach...:)
I mam nadzieję jutro wrocić w końcu po trzytygodniowej przerwie do jednej z moich ulubionych czynności...biegania. Doktorant już się dopytuje, kiedy w końcu idziemy. Chyba mu się spodobało:)
 |
| mała przyjemność. podwieczorek: kawa i kanapka z dżemem truskawkowym. |
PS...sarkazm i ciągłe krytykowanie męczą mnie okrutnie
(ogólne "internetowe" obswerwacje nie dotyczące mnie). Za dużo tego w ostatnim czasie. Mój mały postulat: cieszmy się z sukcesów innych, dopatrujmy tych dobrych, pozytywnych aspektów działań i błagam piszmy komentarze, obserwacje i opinie z namysłem.
Do następnego...
bardzo mi się podoba ta filiżanka :-) i życzę coraz więcej czasu na przyjemności!
OdpowiedzUsuńi bardzo zgadzam się z Twoim ostatnim spostrzeżeniem i prośbą, bo też ostatnio coś przeczytałam i zabolało mnie to bardzo, choć nie było to do mnie bezpośrednio skierowane, ale jednak. niektórym czasami brak wyobrażni, bo mam nadzieję, że jednak tak nie myślą naprawdę... trzymaj się ciepło!
podpisuję się pod Twoimi obserwacjami.
OdpowiedzUsuńmądrze i z klasą.ot,to wszystko.
uroczy ten podwieczorek Agnieszko!/a filiżankę porywam;)
Agnieszko,
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie dni ,bez planu'.
Wszystko dzieje się samo i nie potrzeba się spieszyć.
Cieszmy się z sukcesów innych!
To motto,które niektórzy powinni wypisać sobie na czole.
Radosc z sukcesow innych... ech, powinni tego uczyc w polskich szkolach.
OdpowiedzUsuńMonika powyzej widze porywa filizanke, szkoda, ze ja pierwsza nie porwalam :) Boska jest!
I to jest świetne! Zwykła kanapeczka z dżemikiem z truskawek i życie jest piękne... i jesień jest piękna...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
w necie mam jedną zasadę. jeżeli nie mogę powiedzieć czegoś miłego, nie mówię ..nic :)
OdpowiedzUsuńi tez nie rozumiem, dlaczego innym tak łatwo przychodzi sprawianie komuś przykrosci. bo anonimowo? tym gorzej!
filiżanka śliczna, ale jeszcze bardziej zachwyca mnie stół! cudny!
ciepło pozdrawiam!
łyżwami po kanałach - tego Wam zazdroszczę i cieszę się, że polubiłaś nowe miejsce na ziemi :)
OdpowiedzUsuńPodpisuje sie pod Jo ;-) i sciskam liczac na spotkanie niedlugo ;-)
UsuńAgnieszko biorę wszystko, w pakiecie;) Stół, filiżankę, talerzyk i kanapkę;)
OdpowiedzUsuńTych łyżew to zazdroszczę;) Serio;)
A odnośnie PS to przykro mi bardzo, zawsze zastanawiam się PO CO ludzie to robią, co sobie rekompensują? Nie znalazłam odpowiedzi;(
Pozdrawiam ciepło!
od dwóch dni rozmawiamy o tym z mężem - dlaczego ludzie krytykują innych, a dokładnie tych, którym się powiodło? niezależnie od dziedziny i skali powodzenia... nie wiem o co chodzi :(
OdpowiedzUsuńcieszę się, że o tym wspomniałaś, bo już zaczynałam myśleć, że może mi się wydaje albo się czepiam...
cieszę się też, że wracasz do biegania, bo to znaczy, że wszystko już dobrze :)))
:) W końcu wysłałam @:) Pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńNajwazniejsze jest to, ze tych pozytywnych komentarzy jest znacznie wiecej. Ciesze sie z tego, ze jest cala gromadka ludzi przyjaznie nastawionych do innych. Reszta nie nalezy sie przejmowac. Maja frajde wtedy gdy zwracamy na nich uwage. Bedac ignorwanymi moze kiedys im sie znudzi krytyka innych:) Miekkich ladowan na pupce w czasie jazdy "figurowej" na lodzie :)
OdpowiedzUsuńCieplo Cie Agnieszko pozdrawiam. xxx
Zdzadzam się z Latte:).Mądre słowa!
OdpowiedzUsuńMyślę, że nie nalezy przejmować się takimi komentarzami, są i zawsze będą...ot, zwykła ludzka złośliwość.
Dlatego zawsze bardzo doceniam każde dobre słowo przeczytane Tu czy gdzie indziej, bo naprawdę fajnych ludzi jest zdecydowanie więcej, i chwała im za to!!
PS piekne zdjecie :)
Filiżanka choć wydaje się malutka (ja lubię duuuuże ;) jest piękna. Słowa również. Pozdrawiam. A Ty sobie tam wszystko układaj i wracaj jak już będziesz gotowa :))
OdpowiedzUsuńNiestety taka ludzka natura - krytykować i krytykować. I może to też trochę domena Polaków? Lepiej unikać takich miejsc gdzie te złe emocje się gromadzą. Szkoda czasu i energii :)
OdpowiedzUsuńI masz rację - doceniajmy i wypatrujmy pozytywów :))
Miłego dnia Aguś!:)
Niestety chyba każdy kto prowadził bloga miał kiedyś do czynienia z jakimś trollem. Ach, te łyży w kanałach! Moje figurówki też już czekają na zimę - choć nie będą to kanały, a zwykłe lodowisko :)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio bezkompromisowo odcinam od nas wszystko co toksyczne i stresujące, chcę żyć po swojemu, w spokoju cieszyć się wspólnymi chwilami z najbliższymi. Po tych pomyłkowo-białaczkowych przeżyciach śmieję się z sytuacji, które do rangi problemu urastały. Łyżwy? Ostatni raz jeździłam na nich w głębokiej podstawówce, ciekawe jakby teraz mi szło? Ściskam Cię mocno Aguś :*
OdpowiedzUsuńNie obijaj nam się blogowo!
OdpowiedzUsuńKochana, no taki okres, ze musze. Ale wroce:) Buziaki.
UsuńAleż śliczna filiżanka :)
OdpowiedzUsuńPS Od dawna olewam internetowych frustratów!