14 lis 2012

A w środę....
Piękne słońce od rana.
Wiatr mroził policzki podczas biegu.
Pan, który spacerował ze ślicznym owczarkiem niemieckim, miał chwilę, żeby odwzajemnić uśmiech i zamienić kilka słów.
Dwa uformowane bochenki odpoczywają w lodówce.
Kwiaty podlane.
Zapiekane naleśniki (na słono) z lampką wina na kolację.
Nowe zdania, historie i bohaterowie czekają na poznanie przed snem.
.
.
.
Oni go znali. Ja nie. Ale i tak smutno.
***
Nic się nie da zmienić: statystycznie wypada jedna śmierć na jednego człowieka.
K. Mętrak

15 komentarzy:

  1. dobry dzień :)
    a mogę zapytać co czytasz?

    co do cytatu - fakt i lepiej niech przyjdzie jak najpóźniej, choć bywają niestety przypadki kiedy lepiej byłoby gdyby przyszła wcześniej :( życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, Ty wiesz najlepiej, jak jest bieganie/ćwiczenia to dzień jest rewelacyjny:)

      Wczoraj skończyłam "Gottland" M. Szczygła a na dzisiaj planuje zacząć "Nielegalni" Vincent V. Severski.


      W tym przypadku, było za wcześnie i niespodziewanie...

      Usuń
    2. to prawda :)


      w takich przypadkach najtrudniej zrozumieć dlaczego i pogodzić się z tym :(

      Usuń
  2. Kwiaty? Ooo!
    a jakie:))?
    U mnie ostatnio kazdy dzien inny, momentami az tchu brak.
    Usciski Agus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, takie, których za często nie muszę podlewać;) Moja kochana bratowa mi je wybrała, jak byli u nas w odwiedzinach. Ja się na roślinach nie znam;)
      Mam nadzieję, że te różnorodne dni są przyjemne dla Ciebie!
      Ściskam Kochana!

      Usuń
  3. a jednak zmroził;))musiało być przyjemnie,świetnie tak zacząć dzień od lekkiej aktywności na świeżym powietrzu/mobilizujesz:)

    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, mroził i wiało:) Ale słońce też świeciło:)

      Ja też potrzbuję mobilizacji, szczególnie jesienią. Motywujemy się nawzajem z Gosią i raz wychodzi lepiej a raz gorzej, ale razem raźniej;)
      Serdeczności.

      Usuń
  4. lubię takie mroźne słoneczne poranki.

    śmierć zbyt wczesna i nagła jest trudna do zaakceptowania. życie to trochę jak loteria...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zebro, dzisiaj też pobiegałam rano, powietrze zmroziło mnie i obudziło:)

      Tak, niestety...

      Usuń
  5. to musiała być dobra środa. Oby czwartek też przywitał Cię słońcem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, czwartek przywitał nas mleczną, gęstą mgłą:)

      Usuń
  6. Wiele osób zagląda na Twoją stronę...dlatego proszę / jeśli uznasz to za słuszne / żebyś poparła mój apel do innych blogerów poprzez umieszczanie obok swoich przepisów świątecznych informacji o niezwykłym projekcie jakim jest SZLACHETNA PACZKA...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ankawell, przepisów świątecznych nie będzie, ale akcję popieram!

      Usuń
  7. Biegać powiadasz? Ja już nie pamiętam co to znaczy, ale pewnie w styczniu sobie przypomnę, bo wygląda na to że maluszek uwolni się wcześniej niż powinien. Żebyś wiedziała jak mi się słońca chce, ehhh. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amebo Kochana, to trzymam kciuki, żeby Amebiątką posiedziało wystarczająco długo. Buzka.

      Usuń

Pozdrawiam :)