19 lis 2012

Buty.

Wychodzi na to, że średnio jedna para rocznie. Ależ ze mnie fashionistka!:)
Nic się w kwestii kupowania butów nie zmieniło. Nadal nie lubię.
Po tym, jak zobaczyłam je na ekranie monitora.
Po bardzo długich namysłach, które trwały może z dwie minuty.
Po wyjawieniu mojej miłości do nich Doktorantowi, który stwierdził "kup sobie na urodziny".
Sformułowanie, które w ostatnich tygodniach słyszałam wielokrotnie.
I które skrupulatnie przekształcałam w czyny :)
Po raz pierwszy odważyłam się i kupiłam buty przez internet.
I po raz pierwszy jestem w stanie chodzić na mini obcasie i utrzymać się w pionie.
Super wygodne!
Jestem z siebie dumna i chciałam to odnotować i się pochwalić. A co! :)
***
Miłego poniedziałku...oby w wygodnych butach;)

39 komentarzy:

  1. wygodne buty to podstawa :), a nastawienie Doktoranta takie, że będziecie świętować urodziny przez okrągły rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo, mogłabym pewnie świętować często, ale może nie okrągły rok;)

      Usuń
    2. okrągła rocznica można okrągły rok, a potem przerwa, żeby się nie znudziło ;)

      Usuń
  2. Urocze buciki zanabyłaś drogą internetową :)
    Ja niezmiennie łażę w płaszczakach i niezmiennie obcasy kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie znoszę kupowania butów.
    Twoje bardzo mi się podobają.
    Ja raz spróbowałam kupić przez internet i były za małe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maju, też się bałam, że z rozmiarem nie trafię bo mam połówkowy czasem, ale na szczęście są idealne.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Deli, i okazało się, że o wiele ładniejszy niż ten na ekranie monitora:)

      Usuń
  5. Ciekawe. Podoba mi się to wiązanie z przodu i zamek z boku ułatwiający zakładanie;)
    Ja ostatnio lubię kupować buty;)
    A urodziny już były czy będą?
    Wszystkiego najlepszego zatem Agnieszko!
    Ściskam urodzinowo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, do urodzin jeszcze chwila, ale prezenty już w pełnym użyciu;) Dziękuje!!

      Usuń
  6. ;) i bardzo dobrze! Urodziny należy świętować! Ile tylko razy można :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja nie lubię kupować butów.
    Nawet przez internet.

    OdpowiedzUsuń
  8. Boskie, zwlaszcza ten kolor. O rajstopach nie wspomne. Uwielbuam zimowe rajstopy w jodelke lub prazki. Urodziny nalezy swietowac przy kazdej okazji. Mam ten sam patent :) PS Nie cierpie zakupow!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latte, dzięki:) Zakupy mnie męczą okrutnie, a załamują, jak przy tych wszystkich przejrzanych wieszakach czy przymierzonych butach nie ma nic co by mi odpowiadało.

      Usuń
    2. Witaj w klubie, mam dokladnie to samo. Dla mnie to strata czasu, choc przyznaje, ze lubie miec fajne ubrania. Gdyby bylo mozna miec je bez przymierzania, chodzenie na zakupy, etc bylo by idealnie. Nie boje sie ryzyka, dlatego bez problemu kupilabym prawie wszystko przez internet, bez wychodzenia z domu :) swietny wybor!!

      Usuń
  9. A ja lubię, bardzo nawet ku rozpaczy mojego męża...przez net też kupuję, taki dreszczyk emocji ;)
    urodzinowo życzę samych tylko dobrych wyborów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, dziękuję!
      Mój Doktorant lubi chyba zakupy bardziej ode mnie:)

      Usuń
  10. Przez internet nigdy się nie odważyłabym bo mam później problem nawet z tymi mierzonymi wcześniej w sklepie;)
    Buty bardzo kobiece, rajstopy miałam kiedyś bardzo podobne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olliveto, te miały super recenzję. I zaryzykowałam.

      Usuń
  11. Ja odważyłam się raz i wybór był nie trafiony, ale mam na prawdę małą stopę - 36, a rozmiarówki są różne i 36 - 36 nie równa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, masz rację z rozmiarówkami, bałam się, że będą za małe a okazały się być idealne. Taki traf :)

      Usuń
  12. Ja z kolei nie lubię mierzyć i wybierać spodni ;) Przez internet ciuchowych zakupów nie zdarzyło mi się robić.

    OdpowiedzUsuń
  13. kolor piękny, całe zdjęcie jak obraz :) i najważniejsze że wygodne. a na urodziny kup sobie coś innego, buty to przecież konieczność była ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powaznie z ta jedna para na rok?:), to Ja Cie podziwiam Agnieszko za taka wstrzemiezliwosc! Ja do butow mam slabosc;)
    Wygladaja uroczo:) i najwazniejsze, ze wygodne!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, no:) średnio tak wychodzi, ostatnio kupiłam trampki na wiosnę, w których chodzę do teraz :) Dzięki, buźka.

      Usuń
  15. naprawdę ciekawy odcień szarości.idealne na jesień:)
    uściski Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, ja mam słabość do szarości i bardzo się ucieszyłam, bo wyszło na to, że w realu są jeszcze fajniesze:) Uściski!

      Usuń
  16. ja bym się chyba nie odważyła kupić butów przez internet, ale jak widać warto :)
    z butami mam podobnie jak Ty - średnio jedna para rocznie, a czasem rzadziej jeśli któreś się nie rozpadną ;)
    ostatnio kupiłam bardzo! wygodne buty Lasockiego, dziś nawet myślałam o tym, że dawno nie udało mi się kupić tak wygodnych butów, które w dodatku nigdzie mnie nie obtarły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, to był spontan. Myslałam, żeby sobie kupić jakieś w Polsce a tu mi nagle link wyskoczył i się zakochałam:) Ciężko jest znaleźć buty, które mi się spodobają i które mam pewność, że będą wygodne. A i tak jak mam wybór to chodzę w trampkach albo balerinach. Moje baleriny mają już ponad 6 lat chyba i są najjj:)

      Usuń
  17. śliczne! no i udany spontan:) to lubię!
    uściski Agnieszko i z okazji zbliżających się urodzin wszystkiego co najlepsze..:)
    J

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedna para rocznie?! Chylę czoła, ja miesiąca z jedną parą najczęściej nie potrafię zamknąć:P Kupuję również przez internet, mam sprawdzone dwa sklepy i zawsze leżą idealnie:) Obcasy uwielbiam (oczywiście do pewnej wysokości), żałuję tylko, że tak rzadko mam okazję zakładać je na nogi...ale chociaż leżąc w szafie cieszą oko;) Piękne te Twoje butki!:) Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimi, prawie;) W tym roku naliczyłam trzy:) Te, conversy i jedne "roxy" do domu, chociaż nie wiem czy takie kapcie się liczą;)
      Ja muszę mieć wygodne, wystarczy, że coś minimalnie ugniata albo obciera to idą w kąt i już ich nigdy nie zakładam. A jak się do jednej pary przyczepię to ciężko mi się odczepić;))
      O, to muszę Cię w @ wypytać o te internetowe sklepy:)
      Uściski!

      Usuń

Pozdrawiam :)