Wychodzi na to, że średnio jedna para rocznie. Ależ ze mnie fashionistka!:)
Nic się w kwestii kupowania butów nie zmieniło. Nadal nie lubię.
Po tym, jak zobaczyłam je na ekranie monitora.
Po bardzo długich namysłach, które trwały może z dwie minuty.
Po wyjawieniu mojej miłości do nich Doktorantowi, który stwierdził "kup sobie na urodziny".
Sformułowanie, które w ostatnich tygodniach słyszałam wielokrotnie.
I które skrupulatnie przekształcałam w czyny :)
Po raz pierwszy odważyłam się i kupiłam buty przez internet.
I po raz pierwszy jestem w stanie chodzić na mini obcasie i utrzymać się w pionie.
Super wygodne!
Jestem z siebie dumna i chciałam to odnotować i się pochwalić. A co! :)
***
Miłego poniedziałku...oby w wygodnych butach;)
wygodne buty to podstawa :), a nastawienie Doktoranta takie, że będziecie świętować urodziny przez okrągły rok :)
OdpowiedzUsuńJo, mogłabym pewnie świętować często, ale może nie okrągły rok;)
Usuńokrągła rocznica można okrągły rok, a potem przerwa, żeby się nie znudziło ;)
UsuńUrocze buciki zanabyłaś drogą internetową :)
OdpowiedzUsuńJa niezmiennie łażę w płaszczakach i niezmiennie obcasy kuszą...
Alucho, ten obcas to obcasik, maluteńki;)
UsuńTeż nie znoszę kupowania butów.
OdpowiedzUsuńTwoje bardzo mi się podobają.
Ja raz spróbowałam kupić przez internet i były za małe :(
Maju, też się bałam, że z rozmiarem nie trafię bo mam połówkowy czasem, ale na szczęście są idealne.
Usuńmają piękny kolor!
OdpowiedzUsuńDeli, i okazało się, że o wiele ładniejszy niż ten na ekranie monitora:)
UsuńCiekawe. Podoba mi się to wiązanie z przodu i zamek z boku ułatwiający zakładanie;)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio lubię kupować buty;)
A urodziny już były czy będą?
Wszystkiego najlepszego zatem Agnieszko!
Ściskam urodzinowo;)
Aniu, do urodzin jeszcze chwila, ale prezenty już w pełnym użyciu;) Dziękuje!!
Usuń;) i bardzo dobrze! Urodziny należy świętować! Ile tylko razy można :)
OdpowiedzUsuńMała Mi, dokładnie:))
UsuńI ja nie lubię kupować butów.
OdpowiedzUsuńNawet przez internet.
zielone-buty, to jest nas dwie.
UsuńBoskie, zwlaszcza ten kolor. O rajstopach nie wspomne. Uwielbuam zimowe rajstopy w jodelke lub prazki. Urodziny nalezy swietowac przy kazdej okazji. Mam ten sam patent :) PS Nie cierpie zakupow!!!
OdpowiedzUsuńLatte, dzięki:) Zakupy mnie męczą okrutnie, a załamują, jak przy tych wszystkich przejrzanych wieszakach czy przymierzonych butach nie ma nic co by mi odpowiadało.
UsuńWitaj w klubie, mam dokladnie to samo. Dla mnie to strata czasu, choc przyznaje, ze lubie miec fajne ubrania. Gdyby bylo mozna miec je bez przymierzania, chodzenie na zakupy, etc bylo by idealnie. Nie boje sie ryzyka, dlatego bez problemu kupilabym prawie wszystko przez internet, bez wychodzenia z domu :) swietny wybor!!
UsuńA ja lubię, bardzo nawet ku rozpaczy mojego męża...przez net też kupuję, taki dreszczyk emocji ;)
OdpowiedzUsuńurodzinowo życzę samych tylko dobrych wyborów
Joanno, dziękuję!
UsuńMój Doktorant lubi chyba zakupy bardziej ode mnie:)
Przez internet nigdy się nie odważyłabym bo mam później problem nawet z tymi mierzonymi wcześniej w sklepie;)
OdpowiedzUsuńButy bardzo kobiece, rajstopy miałam kiedyś bardzo podobne!
Olliveto, te miały super recenzję. I zaryzykowałam.
UsuńJa odważyłam się raz i wybór był nie trafiony, ale mam na prawdę małą stopę - 36, a rozmiarówki są różne i 36 - 36 nie równa :-)
OdpowiedzUsuńJagodo, masz rację z rozmiarówkami, bałam się, że będą za małe a okazały się być idealne. Taki traf :)
UsuńJa z kolei nie lubię mierzyć i wybierać spodni ;) Przez internet ciuchowych zakupów nie zdarzyło mi się robić.
OdpowiedzUsuńSylwio, ja w ogóle nie lubię niczego mierzyć;)
Usuńkolor piękny, całe zdjęcie jak obraz :) i najważniejsze że wygodne. a na urodziny kup sobie coś innego, buty to przecież konieczność była ;)
OdpowiedzUsuńIdo, dzięki:) Hehe, masz rację:)
UsuńPowaznie z ta jedna para na rok?:), to Ja Cie podziwiam Agnieszko za taka wstrzemiezliwosc! Ja do butow mam slabosc;)
OdpowiedzUsuńWygladaja uroczo:) i najwazniejsze, ze wygodne!
Buziaki
Agnieszko, no:) średnio tak wychodzi, ostatnio kupiłam trampki na wiosnę, w których chodzę do teraz :) Dzięki, buźka.
Usuńnaprawdę ciekawy odcień szarości.idealne na jesień:)
OdpowiedzUsuńuściski Agnieszko!
Moniko, ja mam słabość do szarości i bardzo się ucieszyłam, bo wyszło na to, że w realu są jeszcze fajniesze:) Uściski!
Usuńja tak samo;)
Usuńja bym się chyba nie odważyła kupić butów przez internet, ale jak widać warto :)
OdpowiedzUsuńz butami mam podobnie jak Ty - średnio jedna para rocznie, a czasem rzadziej jeśli któreś się nie rozpadną ;)
ostatnio kupiłam bardzo! wygodne buty Lasockiego, dziś nawet myślałam o tym, że dawno nie udało mi się kupić tak wygodnych butów, które w dodatku nigdzie mnie nie obtarły ;)
Gosiu, to był spontan. Myslałam, żeby sobie kupić jakieś w Polsce a tu mi nagle link wyskoczył i się zakochałam:) Ciężko jest znaleźć buty, które mi się spodobają i które mam pewność, że będą wygodne. A i tak jak mam wybór to chodzę w trampkach albo balerinach. Moje baleriny mają już ponad 6 lat chyba i są najjj:)
Usuńśliczne! no i udany spontan:) to lubię!
OdpowiedzUsuńuściski Agnieszko i z okazji zbliżających się urodzin wszystkiego co najlepsze..:)
J
Just, dziękuję Ci bardzo!!:)) Buźka.
UsuńJedna para rocznie?! Chylę czoła, ja miesiąca z jedną parą najczęściej nie potrafię zamknąć:P Kupuję również przez internet, mam sprawdzone dwa sklepy i zawsze leżą idealnie:) Obcasy uwielbiam (oczywiście do pewnej wysokości), żałuję tylko, że tak rzadko mam okazję zakładać je na nogi...ale chociaż leżąc w szafie cieszą oko;) Piękne te Twoje butki!:) Uściski
OdpowiedzUsuńMimi, prawie;) W tym roku naliczyłam trzy:) Te, conversy i jedne "roxy" do domu, chociaż nie wiem czy takie kapcie się liczą;)
UsuńJa muszę mieć wygodne, wystarczy, że coś minimalnie ugniata albo obciera to idą w kąt i już ich nigdy nie zakładam. A jak się do jednej pary przyczepię to ciężko mi się odczepić;))
O, to muszę Cię w @ wypytać o te internetowe sklepy:)
Uściski!