"I am not a chef and never have been. I am home cook who writes about food. Not even a passionate cook (whatever one of those is), just a quietly enthusiastic and slightly greedy one. But, I like to think, a thoughtful one. Someone who cares about what they feed themselves and others, where the ingredients come from, when and why they are at their best, and how to use them to give everyone, including the cook, the most pleasure."
"What intrigues me about making something to eat is the intimate details, the small, human moments that make cooking interesting. Whilst I never forget that most cooking is about getting something on the table at the end of a working day, I see no reason why it can't be something to celebrate. The craft of making something with our hands, something for ourselves and others".
Okołokulinarne notatki autora połączone z przepisami, które są proste, domowe i zapewne też smaczne (do tej pory, zaznaczyłam do wypróbowania w najbliższym czasie: curry z łososiem, krokiety pietruszkowo-ziemniaczane (z korzenia pietruszki), pizza z grzybami, creme fraiche i mozzarellą, zupa soczewicowo-dyniowa, tarta cebulowa z serem kozim i ciastka pistacjowo-cytrynowe...ach i chlebek bananowy z czekoladą).
Jak wypróbujesz podziel się przepisami :) czyta się je smakowicie :)
OdpowiedzUsuńJoanno, na pewno dam znać:)
UsuńPodziel się koniecznie ;-) Będę tu wypatrywać
OdpowiedzUsuńTen łosoś z curry brzmi super :)
Jagodo, curry z łososiem zaznaczyłam, jako pierwszy:)
UsuńNie wiem, czy czytałaś jego autobiografię, Toast?
OdpowiedzUsuńA ja go oglądałam przedwczoraj w świetnym programie o słodyczach:-) Jeszcze jest na BBC iPlayer, wiem, że w Holandii możecie oglądać (choć zapewne odpłatnie).
Aniu, nie czytałam, ale już dodałam do "wish list":)
UsuńPoszukam tego programu:)
drugi cytat przemawia do mnie bardzo! i ta lista do wypróbowania też:))
OdpowiedzUsuńAgnieszko, książkę polecam. Ciekawie się czyta pamiętnik kulinarny napisany przez mężczyznę, bez zbędnych ozdobników, rzeczowo, ale z wyraźną kulinarną pasją. No i najważniejsze, że przepisy nie są przekombinowane:)
UsuńMimo, że ja nie za bardzo słodyczowa to chlebek mnie zaciekawił :))
OdpowiedzUsuńI nie tylko!
Alucha, dla Ciebie dodam więcej soli niż cukru do chlebka;))
UsuńMarcus kupil mi ja na urodziny :) Piekna prawda?
OdpowiedzUsuńMadziu, cudna:) A ja sobie kupilam ta ksiazke, jako dodatek do urodzinowego prezentu :)
Usuńczytałam jego 'toast the story of a boy's hunger' - polecam :)
OdpowiedzUsuńjest też na BBC one jego program ale nie pamiętam w który dzień :/
Gosiu, ksiazke Toast mam juz juz na wish list i przyjdzie w kolejnym zamowieniu:)
Usuńja czekam na ciastka pistacjowo-cytrynowe w takim razie :)
OdpowiedzUsuńM., jak zrobie to sie podziele:)
Usuń!!!!
OdpowiedzUsuńHa!
I znowu telepatycznie się porozumiewamy.
Ostatnio obejrzałam film Tost.
O Nigelu właśnie.
O tym Mistrzu.
O jego dzieciństwie itd. - obejrzyj!
A tam, główną rolę grała tarta cytrynowa, z bezą.
Nawet na głównym plakacie z filmu jest ta tarta.
A kasiążka z twoej recenzji wygląda wspaniale.
Chyba ją chce przeczytać...
:))
I stwierdziłam, ze muszę ją zrobić.
I w ten weekend upiekłam. Co prawda nie tą tartę, ale to co było w niej najważniejsze czy masa cytrynowa. W originale: kruchy spód, ta masa cytrynowa, beza. A ja zrobiłam po prostu sernik z polewą, z tej masy, z oryginalnego przepisu :)
Toniu, uwielbiam takie telepatyczne porozumienia.
UsuńFilm obejrze, po przeczytaniu ksiazki.
Juz dzisiaj, po Ani komentarzu, wszystko wyszukalam i juz niedlugo nedzie uczta:)
Cudnie, ze tak Cie filmowe ciasto zainspirowalo.
Dzisiaj pieklam tez sernik, cytrynowy, z riccoty i mascaropone, zupelnie spontanicznie. Idealnie sie wpasowal w nasza pokolacyjna herbate:)
Usciski!
Te krokiety pietruszkowo-ziemniaczane, tarta z cebulą i kozim serem i ciasto pistacjowo-cytrynowe działają mi na wyobraźnię;) Nie mogę tu wchodzić, bo potem mam różne zachcianki;););)
OdpowiedzUsuńAniu, wazne, ze zachcianki maja mozliwosc realizacji, gorzej jakby bylo na odwrot:))
Usuńkrokiety pietruszkowe i ciasteczka mnie ciekawią. Nie powiem... ciasteczka bardziej ale chwilowo brak piekarnika ;)
OdpowiedzUsuńprowadzimy.dom, oj, to ciezko bez piekarnika. Nie zazdroszcze:)
Usuń