9 lis 2012

Na zdjęciach grudniowa-jesień w Teksasie. Cztery lata temu.
Wczoraj przed snem jedno z ostatnich zdań, które przeczytałam: "Wszystko to wydarzyło się mniej więcej naprawdę".
Rozbroiło mnie. Bo tak naprawdę, to prawda.


***
Miłego weekendu!

29 komentarzy:

  1. Fajny piesio!

    Udanego & sloneczenego weekendu.

    Usciski z Wyspy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, dziekuje. Wam rowniez, tym bardziej, ze z Mama:)
      Buzka.

      Usuń
  2. Czesc! Masz przesliczna stronke! Ciekawa jestem skad tytul? - czy mieszkasz w Oregon? Tak sie akurat sklada, ze Oregon to jedno z moich najukochanszych miejsc na swiecie :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zycie Koloru Pelne, witaj!
      Blog zalozylam, jak mieszkalismy w Oregonie stad ten tytul. Spedzilismy tam dwa i pol roku. Tez uwielbiam ten stan i mam nadzieje, ze tam kiedys wrocimy, chociaz na chwile:)
      A od konca czerwca tego roku jestesmy w Holandii.
      Dziekuje za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
  3. "Rzeźnia numer pięć"?
    udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deli, M. Sczygieł w "Gottland" cutyjący "Rzeźnię" :)

      Usuń
  4. świetny jamnik :) Też kiedyś takiego miałam. Tęsknię za nim :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maju, to Maksiu:) Pies Przyjaciolki, ktory spedzal z nami duzo czasu.
      Rodzinnie mielismy tez jamnika, przez 16 lat.

      Usuń
    2. O, mój Bąbel też tyle żył...

      Usuń
  5. mniej więcej naprawdę, tak... :)
    pies rozbraja :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę prawda :D
    Naprawdę prawdziwie fajnie wygląda ten jamnik! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Psiurek genialny no i w kolorystyce typowo jesiennej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jamnik - świetnie go złapałaś w tym "locie" ponad mostem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ankawell, wystarczylo zawolac "Maksiu, Maksiu" i juz lecial uskrzydlony:)

      Usuń

Pozdrawiam :)