Lubię wracać. Po odstawieniu walizki obeszłam wszystkie kąty, uśmiechnęłam się na widok mieszkania, które Doktorant kilka dni wcześniej opuścił w pośpiechu. Szybki prysznic przy szumie dopiero co odkręconych kaloryferów, kilka ostatnich zdań z książki, która towarzyszyła mi przez kilkanaście godzin w pociagu i zasnęłam na kolejne 12 godzin.
Teraz siedzę przy stole z kolejną już dzisiaj kawą i czekam na Doktoranta. Szczęściarz początek roku spędza w Kalifornii. Wraca juz jutro. Ciężko jest mi znaleźć miejsce w pustym mieszkaniu. Lubię być sama, ale tylko jak On jest obok.
***
Kilkanaście dni w domu rodzinnym to kilkadziesiąt uformowanych bułek, ciągłe odświeżanie zakwasów, kupowanie kolejnych kilogramów mąki, kręcenie ciasta na chleby z Tatą. Bycie opsypaną mąką nie nudzi mi się. I na szczęście kuchnia to zdecydowanie priorytet u nas w rodzinie. Było też wiązanie chałkowego warkocza, doprawianie curry z łososiem, podjadanie andruta, słuchanie "Pod Budą", trójkowych list przebojów, spacery z pupilem i trochę biegania po lesie.
***
I co najważniejsze :) Najważniejsze wydarzenie roku 2013 mamy już za sobą. Ostatnie dwa dni w Polsce spędziłam na przytulaniu noworodka. Antoś jest bezcenny i piękny. Ułamki chwil, skradzione jeszcze w szpitalu, które składały się w poczucie szczęścia. Ciężko ubrać w słowa chwile, na którą się tak długo czekało. Tęskniłam za tym małym Chłopcem jeszcze go nie znając. Wystarczyła mi świadomość, że jest i że będzie. No i ma Chłopak przechlapane, bo zawitał do wariackiej rodziny, która ma na jego punkcie fioła:)
***
Dzień dobry w Nowym Roku.
A co u Was? :)
"Lubię być sama, ale tylko jak On jest obok." - piekne stwierdzenie i u mnie tez sie sprawdza.
OdpowiedzUsuńWitamy na swiecie Antosia! Nie mogl trafic na lepsza ciocie :)
Usciski.
Madziu, Antoś dziękuje za powitanie:) A ciocia za miłe słowa:)
UsuńUściski Kochana!
A tam od razu przechlapane! Ja myślę, że to wyjątkowy szczęściarz! Wszystkiego dobrego w nowym roku Agnieszko! Dużo uśmiechów!
OdpowiedzUsuńJagodo, dziękuję i wzajemnie!
UsuńJuż tak czekałam na tą informację! Gratuluję szczęśliwej Cioci!:)))Jak dobrze że wszystko z Antosiem dobrze!
OdpowiedzUsuńuściski
Olliveto, :)) Dzięki Kochana. Anotś jest super:)
UsuńŚciskam.
Pięknie opisujesz samotność i oczekiwanie...
OdpowiedzUsuńA takie chwile w kuchni, z bliskimi, z mąką to najcenniejsze skarby!
Przytulanie noworodka jest takie...magiczne.
Uściski Agnieszko!
Amber, to nie był co prawda pierwszy raz, jak przytulałam nowordka, ale z pewnością najbardziej wyczekiwany do tej pory.
UsuńUściski.
Ja tez zawsze slucham Trojki, w tym roku bez zmian, caly 1 styczen spedzilam sluchajac Listy Wszechczasow ;) Uwielbiam;)
OdpowiedzUsuńBuziaki dla Antosia ;)
I wszystkiego dobrego na nowy 2013!
Sciskam;)
Moniko, ja też pól dnia przesłuchałam Listy Wszechczasów:)
UsuńDla Was również wszystkiego dobrego.
Uściski.
Dzien dobry. Gratulacje dla cioci :-)
OdpowiedzUsuńTez "lubie byc sama jak On jest obok". Usciski dla was. A.
Aniu, dziękuję:) Uściski!
Usuń:)to teraz słuchając "Pod Budą" pomyślę o Tobie, o Was z Doktorantem (pierwsze zdjęcie bardzo wymowne ;)
OdpowiedzUsuńNajlepszego na Nowy Rok ;)
Jo, :))
UsuńWzajemnie!
Po tak cudownie spędzonym czasie z rodziną na pewno miło jest wrócić do siebie :)
OdpowiedzUsuńWitamy na świecie Antosia, ależ Ciebie szczęście spotkało, że załapałaś się na taki moment :))))
Moniko, dziękuję w imieniu Antosia:)
Usuńszczęściarz :) nasza córka była pierwszym maluchem w rodzinie i działo się dokładnie to samo ;D
OdpowiedzUsuńbardzo podoba mi się Twoje 'lubię być sama, ale tylko jak On jest obok' - mam podobnie :)))
pozdrawiam ciepło :)
Gosiu, zdecydowanie "pierwszaki" w rodzinie to szczęściarze:)) Uściski!
UsuńDobrze Cię widzieć :)
OdpowiedzUsuńZielone-buty, dziękuję :)
Usuńcudne jest to zdjęcie:) Wasze wspólne, cudne!
OdpowiedzUsuńPS pisałam wczoraj na@ ale zasnełam z komputerem na kolanach;)
Wspaniale, że Mały Antoś jest juz z Wami na świecie, cieszę sie i wszystkiego najlepszego dla niego i Rodziców!
PS2, I u mnie padła rekordowa ilośc wypieczonych i zdjedzonych bochenków chleba. Rodzice są zachwyceni, a Mama zabiera jutro ze soba zakwas:)).
Pozdrowienia dla Doktoranta
Uściski!
Agnieszko, dziekuję za mejla i za gratulacje:))
UsuńPS U nas chyba też;) Piekarnik był w ciągłym rozgrzaniu:)
Uściski!
Antoś to szczęściarz 8)
OdpowiedzUsuńPaula, :)) zdecydowanie!
UsuńBrakowalo Ciebie tutaj :)
OdpowiedzUsuńBachert, jestem i mnie nie ma:) I tak pewnie do końca zimy będzie.
UsuńCieszę się, że wróciłaś....:)
OdpowiedzUsuńJoanno, wyjrzałam zza kąta, żeby się znowu schować;)
UsuńWspaniały czas miałaś Agnieszko!
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego dla Ciebie, i dla Antosia;)
Nie zapominam o kciukach!!!
Uściski Agnieszko!
Aniu, już planujemy kolejny wyjazd w kwietniu:)
UsuńDziękuję!!
Kciuki się przydały bardzo:) Już po i to z uśmiechem na ustach...uffff:)
Uściski!
;););) Super!
UsuńW takim razie gratuluję bardzo!
Pozdrawiam ciepło!
Piękny miałaś czas ale fajnie, że już wróciłaś:)A z naszym Chłopcem było (i jest:) podobnie jak z Antosiem:) Uściski i wszystkiego najlepszego Agnieszko!:)
OdpowiedzUsuńMimi, :) Ach te Chłopaki:))
UsuńDziękuję i dla Was również! Uściski.
"Wraca już jutro" czyli dzisiaj? To dobrze :)
OdpowiedzUsuńAntoś jest szczęściarzem bez wątpienia.
Serdeczności!
Yba, o tak, Antoś jest wyczekanym szczęściarzem:)
UsuńUściski!
Mi Trójkowa lista tylko kojarzy się z domem, z takim fajnym leniwym piątkowym wieczorem w rodzinnym domu. Mój ostatni post jest cały o Trójce :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że jesteś tu :)
Alucho, też bardzo lubię trójkę. Nie tylko listy przebojów, mają też ciekawe rozmowy.
UsuńJestem i mnie nie ma;) Bawię się w chowanego;)
Uściski!
Też tak mam z samotnością domową :)
OdpowiedzUsuńco by nie mówić Doktorant naprawdę ma fajnie z witaniem Nowego Roku w Kalifornii, zazdroszczę ;)
Wszystkiego Dobrego dla Was w Nowym Roku i dla małego Antosia :)
Eljotynko, miał fajnie, ale fajniej, że wrócił. Nie lubię, jak wyjeżdża beze mnie:)
UsuńDziękujemy i wzajemnie!
Uściski.
Agnieszko, czy moge Ciebie prosic o podanie mi swojego maila? Mam kilka pytan,ale to prywatnie. Jesli nie chcesz podawac na forum,prosze napisz do mnie na monikar@inbox.com, a ja odpisze.
OdpowiedzUsuńZ gory dziekuje!
Monika-Bubalah
jej, jak cudownie i słodko i rodzinnie..:) nareszcie mi się udało wrócić tu..:)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego dla maleństwa!
uściski!
J
Jaki fajny piesek :)
OdpowiedzUsuń