Ratuję się kolorem na talerzu (na chwilę mam w nosie, że cukinia i papryka nie są w sezonie).
I hiacyntami. Po raz pierwszy w tym roku, ale jak zobaczyłam u Dziewczyn to nie mogłam się powstrzymać i kupiłam kilka.
Może terapia kolorem podziała...jeśli nie zapomnę ich podlewać :)
Miłego weekendu:)
"Może terapia kolorem podziała...jeśli nie zapomnę ich podlewać" - hahaha jakbym czytala o sobie ;) Czasami pisze karteczki...a czasami podlewa (czytaj: ratuje) kwiaty Pan Maz. Milego :)
OdpowiedzUsuńBachert, no właśnie, jakby się kwiaty same podlewać nie mogły ;)
UsuńOby... do wiosny! ;)
OdpowiedzUsuńU mnie dziś sypało, potem było słońce, teraz są chmury...
Hiacynty cudne, takie malutkie jeszcze - takie chyba bardziej mi się podobają niż te rozrośnięte. I to oczekiwanie na kolor...
Buziak wiosenny!
Alucho, u nas dzisiaj piękne słońce od rana (tfu, tfu), tylko, żeby nie zapeszyć;)
UsuńHiacynty już rozkwitają...ten zapach!:)
Uściski!
U mnie już się skończył sezon na hiacynty, a jeszcze niedawno miałam ja na niemal każdym parapecie. Uwielbiam! Bardzo poprawiają humor i wnoszą powiew wiosny do domu:)
OdpowiedzUsuńPatrycjo, i jak pachną!:) Od soboty mam też dom pełen tulipanów :)
UsuńU mnie też hiacyntowo w ilości hurtowej :)uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńJoanno, ja od teraz też uwielbiam:)
Usuńu nas podobnie ;) dziś zrobiło się cieplej, ale za to padał deszcz
OdpowiedzUsuńwczoraj minusy, a dziś kurtka jeansowa - i o co tu chodzi? ;)
Gosiu, to przedwiośnie to się chyba dłuży bardziej niż sama zima:)
UsuńU nas od wczoraj tylko deszcz i mocny wiatr. Ale nadal zimno, nadal wiosny nie widac na horyzoncie, a juz przeciez powinna sie ujawniac ;( No ale kiedys musi przyjsc, prawda?!
OdpowiedzUsuńMoniko, no powinna, oby szybko!
UsuńPiękne to pierwsze zdjęcie!
OdpowiedzUsuńA CUKINIA wczoraj wpadła w dużej ilości do zupy. ;)
Dobrego weekendu!
Uściski!
:)
Toniu, :))
UsuńOj tam, jak się ma smak to można od czasu do czasu zjeść, nawet jak poza sezonem:)
Ściskam!
Hiacynty są dla mnie niezbędne, by dotrwać do wiosny :)
OdpowiedzUsuńAmebo, :))
Usuńja też ratuje się hiacyntami, szkoda że tak szybko przekwitają:) muszę biec po kolejne :) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńtaka terapia kolorem działa, działa. Za oknem - przynajmniej u mnie- biało. Zima na całego. Nie wyobrażam sobie białej Wielkanocy...
OdpowiedzUsuń