14 maj 2013

Doktorant zaraz po przyjściu z pracy : To ile się dzisiaj z nim bawiłaś?
Ja: No trochę, po Twoim wyjściu rano. Przy śniadaniu już spał w najlepsze. Do teraz.
D: Tak mało! Zobaczysz, znowu będzie miał full energii wieczorem i będzie polował na niewidzialną mysz.
Jeszcze się dobrze nie rozebrał z uniformu a już ma piórka na patyku w ręku.
I nie wiem, który z nich ma przy tym ganianiu więcej frajdy.
Takie mamy problemy teraz :)
Nuda proszę Państwa, nuuuuda! :)

15 komentarzy:

  1. Taka nuda to może trwać i trwać! :))
    Buziaki Agnieszko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. spróbujcie ze świetlnymi zajączkami lub maleńkim światełkiem - gwarantuję, że nie odpuści i będzie ganiał do upadłego - żaden kot się nie oprze/ nie oparł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, mamy laser i łapał na ścianie światełko, ale mi się go żal zrobiło, że nie może tego fizycznie złapać (bo jak łapie piórka to idzie z nimi do kryjówki i tam się bawi) więc laser poszedł w odstawkę;))

      Usuń
  3. u nas to "trzecie dziecko", ale jak zwał tak zwał frajda wielka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skądś to znam :) My przygarnęliśmy Figę w zeszłym roku w sierpniu i od tego czasu dom wywrócony do góry nogami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siankoo, super! A ile przy tym radości i miauczenia:))
      Oscypek pozdrawia Figę:)

      Usuń
  5. Przepiękny i taaki słodziak:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzę o takim problemiku,przesyłam głaski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakbym czytała o moim mężu i psie mamy...nie wiadomo, który na wzajemne spotkanie cieszy sie bardziej...

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)