24 lut 2011

Biała niespodzianka.

W grudniu 2008 spadło odrobinę śniegu w Teksasie. Pierwszy śnieg od wielu, wielu lat.
Te białe płatki wyciągnęły tłumy ludzi z domu z aparatami:) Trochę nas to zdziwiło z E., że śnieg spowodował taki zachwyt. W tym roku spadło 2-3cm śniegu w Teksasie i słyszałam od przyjaciółki, że pozamykali szkoły i uczelnie. Ale niektórzy zachowali swoją Teksańską duszę i przy minusowej temperaturze wychodzili z domu jak zawsze...w krótkich spodenkach i T-shirt'ach :) Ach, ten Teksas!:)

To jest nasza druga zima tutaj w Oregonie i pierwszy taki śnieg. 
Też wyszłam z domu z aparatem:) 
Wiem, że wszyscy już marzą o wiośnie. 
Dla mnie jest dzisiaj baśniowo za oknem. I na jeden dzień śniegu się zgadzam:)




5 komentarzy:

  1. Jak ładnie. Nawet mimo mrozu na dworze i marzeniu o wiośnie, z przyjemnością patrzę na padający śnieg i na te zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne widoki. Przepiękne zdjęcia.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały czas pada i mimo, że szybko topnieje bo jest na plusie to jest cudnie.
    Nie mogę się na niczym skupić bo cały czas patrzę przez okno:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mimo, że zima pomału staje się denerwująca to zawsze z przyjemnością patrzę na takie obrazki. zaśnieżone chodniki, ulice i padający śnieg - magicznie (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Mru- prawda, że bajkowo:) Cieszę się, że chociaż mrozu przy tym nie ma...bo ja ciepłolubna jestem bardzo:)

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)