7 mar 2011

Okno na świat. Quinoa i ciecierzyca z sosem z tahini.

Zastanawialiście się kiedyś jak często w ciągu dnia wyglądacie przez okno i w jakich okolicznościach? Może podpatrujecie z ciekawością sąsiadów albo odpływacie myślami w wymarzone miejsca i tracicie przy tym kontakt z rzeczywistością patrząc w dal? U mnie jedno z drugim czasami się pokrywa bo mam aktywnych sąsiadów, których ciężko nie zauważyć w szczególności jak urządzają piknik na trawniku pod moim nosem -mieszkamy na parterze...a tutaj parter to taki prawdziwy parter, bez zbędnych wysokości:) 

Pamiętam widoki ze wszystkich miejsc w których mieszkaliśmy. Najpierw nasz i inne sąsiadujące akademiki w Niemczech. Widok zależał od pory dnia i nocy. Czasami spokój i uśpienie sąsiadów po całonocnych hulankach, innym razem międzynarodowe grillowanie na trawniku między akademikami, skończone na klatce schodowej z powodu deszczu:)
Tutaj w Stanach to już inna historia. Mieszkania w cichych, rodzinnych dzielnicach. Oaza spokoju z dziecięcym śmiechem w tle i od czasu do czasu te słynne pikniki:)
A do okiennych rozważań dorzucę Wam jeszcze coś sycącego i zdrowego:)


Sałatka z czerwonej quinoa z ciecierzycą i sosem bazującym na tahini. W oczekiwaniu na Farmers' Market, czyli cotygodniowy targ z dobrociami od okolicznych farmerów, który rozpocznie się na początku kwietnia, żywimy się ostatnio ziarnami i nasionami pod wszelaką postacią. Kilka składników i mamy gotowy pożywny obiad/kolację. Polecam!

Oryginał tutaj. Wprowadziłam małe zmiany.
A i jeszcze ciekawostka z Ameryki na koniec. Mieszkaliśmy już w czterech różnych wynajmowanych mieszkaniach  i jeszcze nigdy nie widziałam nikogo, kto by tutaj mył okna. Jestem chyba wyjątkiem i pretekstem do dziwnych spojrzeń sąsiadów jak macham zgrabnie szmatką po oknach nie zostawiając smug:) Jednak biorąc pod uwage częstotliwość moich spojrzeń przez okno na świat wolę jak są czyste:)

7 komentarzy:

  1. Wyglądanie przez okno uprawiam nałogowo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Deli, ja też, czasami bezwiednie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszko, bardzo ciekawa ta Twoja propozycja - sycąca i zdrowa - gdyby nie to, że nie mam tahini, zrobiłabym na jutro na obiad.

    Pzdr serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Nino, sadzę, że jakikolwiek ulubiony sos vinaigrette sprawdzi się z tą sałatką wyśmienicie. Nie musi to być koniecznie tahini. Ja już planuję kolejną wersję z sosem na bazie musztardy dijon.

    OdpowiedzUsuń
  5. powiedziałabym, że to jest bardzo podobna sałatka do mojej [w sensie ogólnego kierunku smakowego] - masz rację, że chyba inny sos też by się nadał, będę o tej sałatce pamiętać

    OdpowiedzUsuń
  6. Nino bo od tej samej autorki z tego samego blogu ;) Właśnie zauważyłam, że Twoja tez z 101cookbooks jest:)

    OdpowiedzUsuń
  7. "trochę" zmieniałam, ale tak - wzorowałam się na jej przepisie :) cytryna to super dodatek

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)