Zaczynam panikować jak kończy nam się chleb.
Nie jemy dużo chleba ale chleb muszę mieć bo odzwzierciedla, że mamy co jeść.
A ostatnie jego okruszki wywołują u mnie syndrom "O, teraz to już tylko głodówka".
Podobne ataki paniki mam jak zabraknie masła, jajek albo mleka sojowego:)
Zdarza się, że moja motywacja do wypieków jest odwrotnie proporcjonalna do zapotrzebowania i wtedy raczymy się na śniadanie między innymi tym o TO musli (polecam, bo szybko i pysznie).
Boję się jednak, że mój bardzo spokojny i zrównoważony E. nie wytrzyma napięcia jeśli trzeci dzień z rzędu zaserwuję mu musli na śniadanie:)
Motywacja powróciła i tym sposobem wróciłam do korzeni mojej przygody z pieczeniem chleba.
To jest jeden z pierwszych chlebów jakie zaczęłam piec - wtedy jeszcze bez koszyków do wyrastania itp. - tylko tak po prostu w foremce.
Chleb z siemieniem lnianym i słonecznikiem
(przepis J. Hamelman a znaleziony na forum CinCin u Mirabbelki - tutaj)
Składniki
na ziarno:
35g siemienia lnianego
100g wody
na zaczyn:
75g mąki pszennej 550
90g wody
2 łyżki zakwasu
na ciasto chlebowe:
380g mąki pszennej (najlepiej chlebowej)
40g mąki żytniej
60g uprażonych ziaren słonecznika
30g uprażonych ziaren siemienia lnianego
175g wody
18g (1 łyżka) soli
130g namoczonego siemienia lnianego (patrz wyżej)
170g zaczynu (patrz wyżej)
Przygotowanie i pieczenie
W dzień poprzedzający pieczenie zalewamy siemię lniane zimną wodą i pozostawiamy do napęcznienia przykryte folią na 12 do 16 godzin.
Składniki zaczynu mieszamy i odstawiamy przykryte w temperaturze pokojowej również na 12 do 16 godzin.
Następnego dnia wymieszać wszystkie składniki ciasta chlebowego. W maszynie ok. 3 minuty, ręcznie do 10 minut. Ewentualnie skorygować jeszcze ilość mąki lub wody – ciasto powinno być średnio ścisłe i jeszcze raz krótko zagnieść.
Ciasto powinno odpoczywać przykryte ok. 2 do 2,5 godzin. W trakcie wyrastania, po ok. 1 godzinie ciasto jeszcze raz zagnieść. W tym celu rozpłaszczyć kulę ciasta na blacie posypanym mąką lekko uderzając w jego powierzchnię, aby pozbyło się gazów.
Następnie z każdej z czterech strony zawinąć na szerokość ok. 1/3 płat ciasta do góry. Można tę czynność powtórzyć dwukrotnie w odstępach czasowych ok. 50-minutowych.
Po upływie wyżej wymienionego czasu uformować owalny bądź podłużny bochenek i umieścić delikatnie (zawinięciem do góry) w koszyku do wyrastania.
Czas wyrastania ok. 2 do 2,5 godzin w temperaturze ok. 25 st C. W chłodzie np. 10 st C można ten czas przedłużyć do 8 godzin, w lodówce (ok. 6 st C) do 18 godzin.
Przed włożeniem do pieca zalecana jest próba palcem czy chleb jest dobrze wyrośnięty.
Chleb wyjąć, naciąć delikatnie. Piec 40 – 45 min w temperaturze 220st C.
na ziarno:
35g siemienia lnianego
100g wody
na zaczyn:
75g mąki pszennej 550
90g wody
2 łyżki zakwasu
na ciasto chlebowe:
380g mąki pszennej (najlepiej chlebowej)
40g mąki żytniej
60g uprażonych ziaren słonecznika
30g uprażonych ziaren siemienia lnianego
175g wody
18g (1 łyżka) soli
130g namoczonego siemienia lnianego (patrz wyżej)
170g zaczynu (patrz wyżej)
Przygotowanie i pieczenie
W dzień poprzedzający pieczenie zalewamy siemię lniane zimną wodą i pozostawiamy do napęcznienia przykryte folią na 12 do 16 godzin.
Składniki zaczynu mieszamy i odstawiamy przykryte w temperaturze pokojowej również na 12 do 16 godzin.
Następnego dnia wymieszać wszystkie składniki ciasta chlebowego. W maszynie ok. 3 minuty, ręcznie do 10 minut. Ewentualnie skorygować jeszcze ilość mąki lub wody – ciasto powinno być średnio ścisłe i jeszcze raz krótko zagnieść.
Ciasto powinno odpoczywać przykryte ok. 2 do 2,5 godzin. W trakcie wyrastania, po ok. 1 godzinie ciasto jeszcze raz zagnieść. W tym celu rozpłaszczyć kulę ciasta na blacie posypanym mąką lekko uderzając w jego powierzchnię, aby pozbyło się gazów.
Następnie z każdej z czterech strony zawinąć na szerokość ok. 1/3 płat ciasta do góry. Można tę czynność powtórzyć dwukrotnie w odstępach czasowych ok. 50-minutowych.
Po upływie wyżej wymienionego czasu uformować owalny bądź podłużny bochenek i umieścić delikatnie (zawinięciem do góry) w koszyku do wyrastania.
Czas wyrastania ok. 2 do 2,5 godzin w temperaturze ok. 25 st C. W chłodzie np. 10 st C można ten czas przedłużyć do 8 godzin, w lodówce (ok. 6 st C) do 18 godzin.
Przed włożeniem do pieca zalecana jest próba palcem czy chleb jest dobrze wyrośnięty.
Chleb wyjąć, naciąć delikatnie. Piec 40 – 45 min w temperaturze 220st C.
Smacznego!
No tak,bez chleba jest dziwnie,nieswojo...Zwłaszcza bez własnego chleba.To uzależnienie.Te chlebek piekłam.Bardzo mi smakował.Lubię chleby z ziarnami wszelakimi.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia!
fajnie macie z tym chlebkiem :) ja zrobiłam raz na zakwasie, żeby mieć pewne poczucie spełnienia w tej kwestii, ale jak na razie nie chce mi się za każdym razem piec nowego, chociaż jest tak smaczny... :)
OdpowiedzUsuńA ja przyzwyczaiłam się że czasami zabraknie chleba, bo zastępuję go innymi produktami..
OdpowiedzUsuńChleb wygląda bardzo apetycznie :)
Amber, dokładnie. Czasem chleb czerstwieje i przerabiam go na bułkę tartą, ale musi być, żebym czuła się spokojnie:) Uściski!
OdpowiedzUsuńPaula, mi domowa piekarnia weszła na ambicję i nie kupuję już chleba:) Musi być domowy a jak nie ma to nie ma, to jest musli:)
Grażyna, też się staram zastępować ale jednak mój E. to chlebo-wielbiciel jest i kromkę na dzień lubi mieć:)
Dziękuję Wam za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie!
Piekny chlebek! Doskonale Ci sie upiekl. I ja nie lubie nie miec chleba w domu :) Pieke przynajmniej raz w tygodniu, wczoraj nastawilam zaczyny, zaraz ruszam do wyrabiania :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
P.S. Ciesze sie, ze do mnie zajrzalas :) Z przyjemnoscia bede Cie odwiedzac :)
Majko, dziękuję:) Miłego wyrabiania i wypiekania:)
OdpowiedzUsuńNo i zapraszam serdecznie:)
Piękny! Zmotywowałaś mnie. W przyszły weekend będziemy jeść domowy chlebek. Tylko boję się tych wszystkich zakwasów itd...
OdpowiedzUsuńOwieca, nie ma co się bać przecież to tylko mąka i woda:)
OdpowiedzUsuń