Żyjemy chwilą. Teraz jemy śniadanie. W między czasie szykujemy się do pracy, do szkoły albo na spacer. W przelocie spoglądamy na kalendarz i marzymy o kolejnych wakacjach, świętach, weekendach...Idziemy do sklepu. Przygotowujemy obiad. Może gdzieś dzwonimy. Do niej albo do niego. Planujemy spokojny weekend w domu. Albo ze znajomymi. Chwila tutaj. Chwila tam. Chwila zgubiona. Chwila trwa. Ale są też chwile, które się zatrzymują i które nas zatrzymują. Dobre, złe, smutne, radosne. Nie możemy ich zaplanować. Po prostu są. Życie to czasami banał...można coś planować ale i tak nadejdzie czas, kiedy dostaniemy pstryczka w nos...taki kawał od losu. Ten nie był śmieszny, ale niespodziewany i smutny. Moje chwile są na razie zatrzymane. Na smutku. Na wspomnieniach.
***
Mimo wszystko, dzień po dniu show must go on czyli "przedstawienie musi trwać".
Pamiętacie słynną piosenkę Queen? Lubię ten zespół i kilka innych, którymi "zaraził" mnie jeszcze w dzieciństwie i pewnie nieświadomie mój kochany tata:)
...i ta stara czarna "wieża" na kasety i płyty winylowe. Nie wiem czy mamy jeszcze któreś z tych płyt...
***
Ale dzisiaj jest uśmięchnięty dzień:) E. ma urodziny! On twierdzi, że to już 34 lata ale dla mnie jest jedynie rok starszy i nie ważne ile tych świeczek trzeba zapalić. I nie ma sensu robić podsumowań. Cieszę się, że mamy szansę i okazję świętować kolejne urodziny. Mimo, że tym razem nie świętujemy hucznie to nie może zabraknąć czegoś słodkiego. E. bardzooo lubi czekoladę zatem wybór padł na ciasto...mocnooo czekoladowe ciasto, które się jeszcze musi upiec:)
***
Radosnych Świąt dla Wszystkich!
Cieszcie się najbliższymi i spędzcie miły i spokojny czas.
U nas w tym roku jedyną pisanką jest ta prosto od Oregońskiej kury:)
Agnieszko,ciągle doświadczam,że życie pisze własne scenariusze i że nie mam na to żadnego wpływu.Planuję,staram się przewidzieć,czekam. A tu,jak piszesz - pstryczek w nos!
OdpowiedzUsuńCzasami to boli,niekiedy obraca się na dobre.Życie...
Mnie pisanki od Oregońskiej kury bardzo się podobają.
Spokojnych i pełnych nadziei świąt!
Jesteś(cie) "bogatsi" o kolejne, tym razem niestety bolesne doświadczenie.
OdpowiedzUsuńŻycie bywa nieprzewidywalne i często niesprawiedliwe..., mam nadzieję, że znajdziesz w sobie spokój i siłę, tego Ci życzę Agnieszko!
Ps. najlepsze życzenia dla E. i smacznego jaja:))
Pozdrawiam
Amber, również dla Ciebie i Twojej rodziny spokojnych Świąt! Uściski!
OdpowiedzUsuńEvo, już jest trochę lepiej. Staram się ponownie powoli "zatracić" w codzienności. E. dziękuje za życzenia:) Dla Was również cudownych Świąt!Uściski!
Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńi udanych Świąt życzę,
aga
Aga, dziękuję. Dla Ciebie również spokojnych Świąt. Serdeczności!
OdpowiedzUsuńSpokojnych i kojących smutek Świąt Agnieszko!
OdpowiedzUsuńuściski!
Eljotynko, dziękuję. Dla Ciebie również spokojnych i rodzinnych Świąt! Uściski!
OdpowiedzUsuńAgnieszko! Przytulam Cię mocno... Mam nadzieję, że znajdziesz w sobie spokój i radość - bardzo Ci tego życzę!
OdpowiedzUsuńDobrych świąt!
Aniu, dziękuję Ci bardzo! Uściski!
OdpowiedzUsuńSpokojnych i cieplych Swiat Agnieszko. Niech beda wspaniale mimo wszystko.
OdpowiedzUsuńUsciski.
Ag. Trzymaj się ciepło i dzielnie. Takie chwile zawsze są trudne. Najtrudniejsze dla tych, którzy tu zostają... niestety.
OdpowiedzUsuńMimo to życzę Ci spokojnych Świąt. Odpoczywaj kochana i regeneruj siły.
I Happy B-day dla E ;)
Agnieszko,
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci dużo ciepła, spokoju i wytchnienia w te Święta:) Wszystkiego dobrego i ukojenia smutków!
Pozdrawiam ciepło!
Dziewczyny dziękuję za odwiedziny i Wasze miłe słowa! Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!
OdpowiedzUsuńTo i ja poświątecznie.
OdpowiedzUsuńDużo dobrego! Po prostu:)
Deli, dziękuję!:)
OdpowiedzUsuńSily i pogody ducha.
OdpowiedzUsuńtez scikam i pozdrawiam poswiatecznie.
Agnieszko, jak najmniej tych smutnych pstryczków.
OdpowiedzUsuńtrzymaj się. wiosennie:)
Aniu, dzięki! z dnia na dzień jest coraz lepiej...
OdpowiedzUsuńNana, dziękuję i pozdrawiam!