Dni, w których E. prowadzi zajęcia ze studentami, są dla niego najbardziej męczące z całego tygodnia.
Jak wraca po takim dniu do domu to zawsze czeka na niego coś z jego "listy ulubionych".
Mała rzecz a cieszy. I mimo zmęczenia, zawsze ten jego uśmiech jak wraca do domu :)
Wczoraj była to pizza. Na cieście pełnoziarnistym.
Tym razem wybór padł na cieniutkie zielone szparagi, ser feta i domowy sos pomidorowy doprawiany głównie świeżym tymiankiem.
Pełnoziarniste ciasto na pizze
(oryginał tutaj)
1 łyżeczka cukru
1 1/2 szklanki ciepłej wody
1 łyżka suchych drożdzy (active instant yeast)
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka soli
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
1 1/2 szklanki mąki zwykłej
Cukier rozpuszczamy w ciepłej wodzie i dodajemy drożdże.
Czekamy aż drożdże się uaktywnią - około 10 minut (jest też rodzaj drożdzy suchych, które dodaje się bezpośrednio do mąki (wtedy pominąć cukier) albo można też użyć drożdży świeżych).
Do wody dodać oliwę i wymieszać.
Wymieszać obie mąki i sól z wodą z drożdżami i wyrabiać około 10 minut (albo mikserem z hakiem).
Ciasto będzie gładkie, lekko lepiące.
Przełożyć do lekko nasmarowanej oliwą miski. Przykryć i odstawić do podwojenia objętości.
Podzielić na dwie części i na lekko omączonym blacie uformować w kule.
Przykryć ręcznikiem kuchennym na 45 minut.
Piec nagrzać z kamieniem albo z blachą do 220C.
Rozwałkować pizze na papierze do pieczenia.
Dodać sos i dodatki wg. własnego uznania i piec około 16-20 minut (zależy od grubości ciasta).
Smacznego!
***
A do soboty włącznie ma być tak!
I będę bezwzględna dla słońca. Mam zamiar wykorzystać każdy jego promyk maksymalnie :)
Pyszna pizza! Szparagowa piękność.
OdpowiedzUsuńSuper plan. Pozdrawiam slonecznie. Ania
OdpowiedzUsuńale mi ochoty narobilas ta pizzą, piekne zdjęcia!!!
OdpowiedzUsuńTesknie za Oregonem ostatnio...chyba przez tą mgłę co nas nie opuszcza od kilku dni...
Amber, pyszna oj pyszna:)
OdpowiedzUsuńAniu, plan rozpoczęłam realizować dzisiaj na tarasie i jak to E. stwierdził "ale się śmiesznie opaliłaś, wygladasz jakbyś pracowała na budowie" ;)
Eva, zapraszam do nas! Oregonu u nas pod dostatkiem!:) I w końcu słońce...niestety wg. prognozy tylko do soboty ale dobre i to:) Przesyłam Wam trochę słońca!! uściski!
Lubię Twoje kulinarne fotografie. Poezji w nich dużo:) To pierwszeo-cudne!
OdpowiedzUsuńA plan na 5 z plusem:)
Agnieszko! Jakie piękne zdjęcia - zachwycam się bez końca! A pizza wyśmienita - nie dziwię się, że E. zawsze uśmiecha się wracając do domu:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
pyszna pizza, tez się do niej uśmiecham :)
OdpowiedzUsuńDeli, dziękuję Ci bardzo za miłe słowa:)
OdpowiedzUsuńAniu, dziękuję bardzo! Zachwyty przyjętę ze szczerym i ogromnym uśmiechem na mojej porannej twarzy:) Serdeczności!
Magdo, uśmiech będzie szerszy jak ją zrobisz i się w niej zasmakujesz! Gwarantuję!:)