Czas na kolację jest codziennie około 18.
I wtedy rozgrywa się pisk z najwyższych strun głosowych.
Do tej pory oglądaliśmy je z E. zza szyby. Zawsze z tym samym zachwytem.
A mój E., który sam ma gołębie serce, zawsze chce je dokarmiać ;)
Ich mama znakomicie sobie daje radę. Za każdym razem jak się zbliża i nakłada im do dzióbka zdobycze natury, one wydają ten niesamowity pisk, który pewnie wyraża ich duże zniecierpliwienie połączone z radością :)
| :) |
| Bardzo ładnie pozował ;) *** Udanego Czwartku dla Wszystkich :) |

wyglądają jak takie małe wkurzone zakapiorki,
OdpowiedzUsuńfajne są takie pękate ;)), no i śliczne zdjęcia, fajnie, że wybrały sobie Wasz dom, ptaszek byle gdzie nie wybiera..., to dla Was komplement :))
pozdrawiam ciepło :)
Ale niesamowite zbliżenia! Świetnie je uchwyciłaś w kadrze:)
OdpowiedzUsuńAgnieszko,cudne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńTa ptasia rodzinka to prawdziwie aktorzy.Idealnie pozują.
Miłego!
Ulo, Komplement bardzo miły :) Słodziaki nasze małe:) Będzie nam ich brakowało jak już odlecą!
OdpowiedzUsuńDeli, dziękuję:) Zbliżyć to ja się musiałam bo zdjęcia robione 50-tką. Ale ten mały pozował jak na ptasiego modela przystało ;)
Amber, dziękuję! Świetne są i piskliwe :)
Zdjęcia - trzecie i czwarte od góry rozłożyły mnie na łopatki - nosz cudeńko ten ptaszek - taki normalnie do zjedzenia!
OdpowiedzUsuńEmocjonalnego znaczy się oczywiście.:)
Lekka, :):):) - a to mój uśmiech przed spaniem wywołany Twoimi słowami :) Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńale macie fajnie! :)
OdpowiedzUsuńŚłodkie :) i ładne zdjęcia :) Musicie mieć dobrą energię, że Was odwiedzają :)
OdpowiedzUsuńTakie milusie kuleczki. Bardzo ładne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńPaula, a sniadanie jest cos kolo 6 rano bo mnie te piski obudzily :) To juz jest mniej fajne, zdecydowanie wole ich kolacje ;)
OdpowiedzUsuńOwiecko, dzieki:) no slodziaki jak nie wiem:)
Kasinko, dziekuje:)
Ale slodziaki! Pozdrow je ode mnie :)
OdpowiedzUsuńMadziu, zrobi sie:) wlasnie bylam swiadkiem jak ich mama odganiala wiewiorke od tych malenstw dziobiac ja niesmaowicie :) Ach, natura ;)
OdpowiedzUsuńFaktycznie niezle pozowal! Swietne zdjecia Agnieszko :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdezcnie!
Beatko, dziekuje:) Serdecznosci!
OdpowiedzUsuńAle cudne, słodkie puchate kulki! I jak pozują:) My kiedyś tez mieliśmy pisklaczka w ogródku:)
OdpowiedzUsuńPatrycjo, prawda, że urocze?:) Dzisiaj jeden siedział sobie u nas na wycieraczce przed domem! Niesamowite są :)
OdpowiedzUsuń