9 cze 2011

Western Scrub-Jay.

Wybrały sobie nasz taras i jego okolice na oczekiwanie.
Czas na kolację jest codziennie około 18.
I wtedy rozgrywa się pisk z najwyższych strun głosowych.
Do tej pory oglądaliśmy je z E. zza szyby. Zawsze z tym samym zachwytem.
A mój E., który sam ma gołębie serce, zawsze chce je dokarmiać ;)
Ich mama znakomicie sobie daje radę. Za każdym razem jak się zbliża i nakłada im do dzióbka zdobycze natury, one wydają ten niesamowity pisk, który pewnie wyraża ich duże zniecierpliwienie połączone z radością :)


 :)


Bardzo ładnie pozował ;)

***
Udanego Czwartku dla Wszystkich :)

16 komentarzy:

  1. wyglądają jak takie małe wkurzone zakapiorki,
    fajne są takie pękate ;)), no i śliczne zdjęcia, fajnie, że wybrały sobie Wasz dom, ptaszek byle gdzie nie wybiera..., to dla Was komplement :))
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale niesamowite zbliżenia! Świetnie je uchwyciłaś w kadrze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszko,cudne zdjęcia!
    Ta ptasia rodzinka to prawdziwie aktorzy.Idealnie pozują.
    Miłego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ulo, Komplement bardzo miły :) Słodziaki nasze małe:) Będzie nam ich brakowało jak już odlecą!

    Deli, dziękuję:) Zbliżyć to ja się musiałam bo zdjęcia robione 50-tką. Ale ten mały pozował jak na ptasiego modela przystało ;)

    Amber, dziękuję! Świetne są i piskliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia - trzecie i czwarte od góry rozłożyły mnie na łopatki - nosz cudeńko ten ptaszek - taki normalnie do zjedzenia!
    Emocjonalnego znaczy się oczywiście.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lekka, :):):) - a to mój uśmiech przed spaniem wywołany Twoimi słowami :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śłodkie :) i ładne zdjęcia :) Musicie mieć dobrą energię, że Was odwiedzają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie milusie kuleczki. Bardzo ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Paula, a sniadanie jest cos kolo 6 rano bo mnie te piski obudzily :) To juz jest mniej fajne, zdecydowanie wole ich kolacje ;)

    Owiecko, dzieki:) no slodziaki jak nie wiem:)

    Kasinko, dziekuje:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale slodziaki! Pozdrow je ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Madziu, zrobi sie:) wlasnie bylam swiadkiem jak ich mama odganiala wiewiorke od tych malenstw dziobiac ja niesmaowicie :) Ach, natura ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie niezle pozowal! Swietne zdjecia Agnieszko :)

    Pozdrawiam serdezcnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Beatko, dziekuje:) Serdecznosci!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale cudne, słodkie puchate kulki! I jak pozują:) My kiedyś tez mieliśmy pisklaczka w ogródku:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Patrycjo, prawda, że urocze?:) Dzisiaj jeden siedział sobie u nas na wycieraczce przed domem! Niesamowite są :)

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)