I miły pan zrobił mi i Doktorantowi zdjęcie;)
Od razu mi lepiej :)
| Orzeł po prawej :) |
![]() |
| Turyści:) Ten z ogonem bardzo sympatyczny, przywitał się ładnie ze mną a poźniej latał za jakąś wiewiórą:) |
| Te Oregońskie drzewa zachwycają mnie za każdym razem. *** Miłego dnia! |

No piękna wycieczka i powalające widoki, ale ale ... no gdzie to zdjęcie z Doktorantem... ??? hę ??
OdpowiedzUsuńuściski z wreszcie słonecznej Polski;))
Ulu, zdjecie z Doktorantem tylko do albumu rodzinnego:):) W koncu i u Was slonce...super!!:)
OdpowiedzUsuńMilego dnia!
Piekne zdjecia. Zazdroszcze takiego wspinania sie na gorke :)) Widoki rekompensuja kazdy wysilek.
OdpowiedzUsuńUsciski.
Agnieszko,nie wspinałam się lata całe...Tęsknota mnie za tym ogarnęła po przeczytaniu i obejrzeniu Twojego postu.
OdpowiedzUsuńI te widoki!
Pozdrowienia przesyłam ze słonecznej Polski.
Pieknie tam Agnieszko! A oregonskie drzewa fakrtycznie zachwycajace :)
OdpowiedzUsuń(ja tez lubie takie wycieczki w gory, choc wole gdy jest nieco mniej meczaco ;))
Pozdrawiam!
Ależ tam pięknie! Rany!! Zazdroszcze :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!!
Piękne widoki, zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuńCudnie tam macie :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Mnie też te drzewa zaczęły zachwycać na tych zdjęciach:)) No i gratuluję zdjęcia razem!:)) Miłego dnia Agnieszko!
OdpowiedzUsuńZachwycające widoki, a męcząco także czasem lubię, by było, ale tylko czasem, podziwiam wytrwałość wspinaczkową, to zawsze była moja słaba strona. Piękne zdjęcia i miejsce, trochę jak z filmu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Inka
Piękne zdjęcia, piękne wioki:) Uwielbiam się wspinać, chodzić po górach i to uczucie zmęczenia i satysfakcji po osiągnięciu celu:) Odkąd Chłopiec jest z nami chodzimy trochę mniej ale wszystko do nadrobienia!:) We wrześniu wybieramy się w polskie Tatry:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPiękny krajobraz!! Tylko pozazdrościć Wam takiej wyprawy! Ja niestety latem nie wyruszam w góry (jest za gorąco), ale już jesienią to czemu i nie! :) Pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuńA gdzie zdjęcie z Doktorantem?:)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia:)
pozdrawiam!
Cuuuudnie! wiesz już, że bardzo lubię takie miejsca ;)
OdpowiedzUsuńJa z moim mężem mamy także bardzo mało wspólnych zdjęć. Na szczęście do Toskanii (już pojutrze-aaaaaa) jedziemy z jeszcze jedną para, więc liczę, że będziemy sobie nawzajem robić zdjęcia ;)))
super wycieczka! pozdrawiam cieplo Ania
OdpowiedzUsuńPięknę widoki!
OdpowiedzUsuńWiele bym dała by mieć takie górki za domem :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie, poprosimy o zdjęcie z Doktorantem! Ja kiedy daję komuś aparat by zrobił nam zdjęcie z góry wiem, że to nie będzie to ale ponieważ lubię zdjęcie razem to czasem się kuszę :)
Maju, dziękuję:)
OdpowiedzUsuńAmber, nic tylko zaplanować wypad w góry:)
Beo, ja lubie się tak zmęczyć mimo, że po drodze czasem mam dosyć i marudzę:)
Kass, tak, mamy szczęście, cudnie tutaj jest :)
Slyvvio, :)
Moniko, a znaleźliśmy się tutaj przypadkiem...cieszę się, że tak wyszło bo jest pięknie:)
Olliveto, te drzewa są niesamowite:)
Inko, dziękuję. Ja czasem przy wspinaczce pomarudzę ale lubię mimo wszystko.
Mimi, w Tatrach nie byłam wieki. Muszę koniecznie Egemena tam zabrać:)
Madziu, my wybraliśmy się w bardzo cieply dzień (pewnie nie tak jak u Was we Włoszech;))...było ciężko ale warto:)
Olu, zdjęcie tylko do albumu rodzinnego;) Dziękuję!
Kemotko, to już JUTRO!!:):) Ach, lubię to uczucie na dzień przed wyjazdem...wspaniałych wakacji Wam życzę, dużo zdjęć razem z Mężem i cudownych Toskańskich chwil.
Aniu, było świetnie:)
Galopku, tak, piękne i to pod naszym nosem...;)
Moniko, zdjęcie z Doktorantem do albumu rodzinnego :) Ale jest, w końcu jakieś razem:)
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło :)
A ja weszłam do Ciebie,by spisać przepis na kwiaty cukinii, które tam przyrządzę ;)))
OdpowiedzUsuńKemotko, super:) Milo mi, ze przepis dotrze azzzz do Toskanii:):)
OdpowiedzUsuń