19 sie 2011

Czwartek.

Lato w Oregonie nadal w pełni. W miarę możliwości i czasu staramy się to wykorzystać bo wiemy jak dłużące i przygnębiajęce będą te nieuchronnie nadchodzące jesienno-zimowe miesiące.
Dzisiaj ciąg dalszy z cyklu poprawy mojego humoru...(oj coś nie chce się poprawić...)
Połączenie przyjemnego z małym obowiązkiem, który Doktorant miał na uczelni. Spacer w słońcu. Chwila wytchnienia w zimnych murach biblioteki uniwersyteckiej a poźniej spotaniczny i smaczny obiad w pobliskiej knajpce.
Bardzo lubię różnorodność restauracji tutaj w Eugene. Jest mnóstwo ciekawych lokali prowadzonych przez lokalnych ludzi z pasją, którzy oferują świetne, ekologiczne jedzenie. Bardzo popularne jest podawanie w menu, że mięso i warzywa są ekologiczne z farmy. Biorąc pod uwagę sposób traktowania zwierząt, obróbki mięsa i warzyw tutaj w Stanach, ważne jest dla mnie, że wiem co jemy. Na szczęście w Oregonie łatwo o smaczne i lokalne jedzenie w przystępnej cenie.
Tym razem odwiedziliśmy restaurację blisko uniwersytetu, która już dawno wpadła mi w oko. Restauracja ma swój ogródek i poczułam się dzisiaj trochę jak w ogródku w którejś z ulubionych knajpek na rynku w Poznaniu :)


































***
Miłego Dnia!

15 komentarzy:

  1. Agnieszko, patrząc na Twoje zdjęcia tez przeniosłam się do poznańskich ogródków... W P. spędziłam prawie pięć lat... Dobrego humoru i uśmiechu w sercu, moja Droga!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewelinko, dziękuję Ci! Mam nadzieję, że w końcu ten mój humor się poprawi. Nigdy w Poznaniu nie mieszkałam ale spędziłam dużo czasu. Uwielbiam to miasto latem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze, że słoneczna pogoda Was nie opuszcza, korzystajcie z niej ile się da!:) Na mnie brak słońca działa bardzo niekorzystnie więc jak tylko mam go pod dostatkiem to wszystkie inne sprawy idą w zapomnienie:). Moje polskie miasto też latem tonie w ogródkach i też czasem mi tęskno...:) Dużo radości i uśmiechu Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, patrząc na te kilka dzień spokojnie można znaleźć Poznańskie ogródki. Co z Twoim nastrojem, Agnieszko kochana? Głowa do góry! Jeszcze nie czas na jesienne smuty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. NO właśnie? Co z tym nastrojem? Zdjęcia piękne! Jedzenie smaczne, Ukochany u boku - cóż chcieć więcej :)
    Super ta knajpka, w której byliście :)
    Uśmiechu i dalej tak pięknej pogody :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiekne zdjecia :) piekna prostota a w twoim pisaniu, pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam jeść na świeżym powietrzu! Jestem jak najbardziej 'ZA' wszystkimi knajpkami, restauracjami, pubami z ogródkami! Swoją drogą, pięknie tam u Ciebie (tyle zieleni)!! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne zdjecia (wiem, powtarzam sie!).

    Mam nadzieje, ze dobry humor wroci szybko (wysylam Ci tez troche mojego Fedexem).

    Sciskam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zycze poprawy humoru! To pewnie mezowski stres zwiazany z doktoratem sie na tobie odbija:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimi, no właśnie z tym korzystaniem z pogody trochę nam nie idzie. Doktorant zajęty..ale czasem się udaje mały wypad:) Dziękuję i miłego weekendu!

    Owiecko, oj to nie jesienne smutki;) Już się boje jesieni:) Już mi lepiej...troszkę!Będzie dobrze :) Uściski Kochana!

    Eljotynko, a widzisz może potrzebuję, żeby mi ktoś od czasu do czasu tak jak Ty powiedział, że przecież mam wszystko obok co do uśmiechu potrzebne:) Dziękuję i ściskam!

    Magdo, witaj! Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa!:) Pozdrawiam Cię serdecznie.

    Madziu (z Włoch), ja też..i tylko jak mamy szansę to korzystamy z tarasu albo właśnie ogródkowych przyjemności:) Uściski!

    Madziu (z Wyspy) ;), powtarzaj się:) Zawsze mi jest bardzo miło:) Fedex był szybki bo dzisiaj już lepiej...:) Uściski

    Ahora, dzięki!:) Doktorant daje radę...ale mnie chyba najabrdziej dobija to czekanie na koniec tego wszystkiego. Jeszcze trochę...Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uroczy ogródek,piękny czwartek.
    Miłego weekendu Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  12. jeśli gdzieś jestem i przypomina mi to nieco miejsce w którym było mi dobrze, to też mi jest miło i przyjemnie, i tez lubię małe kameralne knajpki, chodzę nieraz z mężem, jak dzieci gdzieś wyjadą i nie trzeba się do nich spieszyć ;))
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  13. Amber, dziekuje! Milego Tygodnia!

    Ulu, my tez lubimy takie miejsca z E. Sciskam i milego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Klimatyczne małe kafejki wśród pędzącego miasta,lubię tak.Świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. No, czyli znowu Fedex mnie nie zawiodl :) Sciskam.

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)