2 gru 2011

Buty.

Miało być o kupowaniu butów.
I jak bardzo tego nie znoszę.
Ale czasem trzeba po prostu pomilczeć.
Bo nie znam się na modzie. Na trendach.
I jestem zmęczona. Bieganie po mieście przez dwa dni. To nie dla mnie.
Lubię mój spokój.
Zamiast masażu czy jacuzzi lampka (no może dwie) wina. Na winie też się nie znam;)
Dla mnie niedługo Dobranoc!
Dla niektórych z Was Dzień Dobry:)
I piątek. Już za chwilę pierwszy grudniowy weekend.
Opoczywajcie. Zwolnijcie.
Miłego Dnia!

29 komentarzy:

  1. Buty świetne!
    Chodzenie po sklepach męczy mnie okrutnie, z małymi wyjątkami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobranoc i dzień dobry Agnieszko:))
    Wyobraź sobie, że ja też nie znoszę kupowania butów! Jeszcze nigdy nie kupiłam takich, które byłyby idealnie wygodne! Przeżywam horror za każdym razem bo nawet jeśli w sklepie chodząc przez 15 minut lub dłużej (sic) wszystko wydaje się być ok, to w domu zaraz po pierwszym założeniu już nie...i nawet cena nie gra tu roli..
    pozostałe zakupy już tak mnie nie męczą;))
    dobrego weekendu!
    z chwilami do zapamiętania:)

    uściśki

    ps te buty mi się podobają, mam nadzieję, że są wygodne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Deli, dziękuję! Kręciłam się przy tych butach trochę i w końcu je wziełam:) Po pierwszym dniu poszukiwania butów wróciłam do domu z sukienką;)

    Olliveto, dzień dobry:) Ja muszę mieć wygodne buty i dlatego mam ich tak mało bo jestem wybredna. Dzisiaj kupiłam dwie pary. Jedne na zimę. Super wygodne i pewnie bardzo niemodne;)
    Zazwyczaj kręcę się długo po sklepie ale bardzo mało przymierzam bo na pierwszy rzut oka wiem czy będą wygodne czy nie:) Te ze zdjęcia też są super wygodne, na niskim koturnie nie na obcasie. Na obcasach nie umiem chodzić :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszko, podobają mi się kolory Twoich nowych butów!
    Ja nie lubię kupować ubrań/butów;( Idę jak już muszę, przygotowuję się, robię plan, spisuję to co mam kupić i nigdy tego nie kupię;( Uwielbiam za to kupować książki kucharskie, sprzęty kuchenne i lakiery do paznokci;) I torebki też lubię;)

    Udanego weekendu!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś uwielbiałam zakupy, mogłam godzinami, dniami chodzić w poszukiwaniu upragnionych butów czy sukienki, a przy okazji kupowałam tysiące innych rzeczy:) Teraz szkoda mi na to czasu, mam kilka swoich ulubionych sklepów i jak już do nich wchodzę to założeniem, że muszę wyjść z tym, czego potrzebuję:) I co mogę kupuję przez internet, buty już też kilkakrotnie kupiłam tą drogą:) Udanego weekendu dla Was Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, kolorem pasują do nowej, niezaplanowanej sukienki :) Najbardziej nie byłam pewna w nich tej kokardki...ale niech będzie, a co tam:)
    O tak! Książki kucharskie, patelnie, garnki...na takich zakupach mogę również spędzać czas :) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimi, też myślałam o kupnie przez internet...ale ja muszę przymierzyć:) Nie umiem kupować ciuchów i butów przez internet. Jakoś nie mam wyobraźni jak coś będzie pasować. Ale już mam i przez długi czas nie wybieram się nigdzie. Do lasu po szyszki ale nie do sklepu:)
    I wzajemnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezaplanowane zakupy są najlepsze;)
    Agnieszko, to jak będziesz w Krk, to koniecznie będziemy musiały wybrać się na zakupy książkowo-sprzętowe;)
    Serdeczności!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzien dobry ;)
    Jakbys wypowiadala moje mysli(i to nie pierwszy raz mam takie odczucie, przebywajac tutaj)nieznosze....NIEZNOSZE kupowanie butow (i przy okazji, spodni). I zazdroszcze z serca kazdej kobiecie, ktora nie wie gdzie podziac sie z butami, bo ich tyle ma. Marzenie!!

    A te Twoje buciki sa bardzo urocze! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupowanie butów to dla mnie też udręka ;-))

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja uwielbiam buty! Ale nie na obcasach - mimo, że mi się podobają to mi niewygodnie. Mam pełno "płaszczaków" - trampki, baletki, kozaki, kalosze ;). Wg mnie buty są fajnym wykończeniem całości :).
    Ale chęć na zakupy mam tylko czasem.

    Pierwszy grudniowy weekend, a jak ciepło! Przynajmniej u mnie :). W wielu oknach i balkonach wiszą pięknie rozwinięte pelargonie! Nie mogę wyjść z podziwu :).
    Choć mrozik lekki ze słonkiem by się przydał.

    Miłego Aga :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Buty świetne. Ja po sklepach chodzę rzadko - przecież wszystko mam w necie:-), znacznie większy wybór i więcej promocji (nie pamiętam, kiedy kupiłam coś full price, jestem królową zniżek;-)) Co prawda przez to jestem już na dobrej drodze do konkurowanią z Imeldą M;-)A w USA macie też przecież świetne sklepy online, darmową przesyłkę i zwroty, więc możesz sobie przymierzyć i odesłać w czasie krótszym, niż zajmuje rundka po sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakbym słyszała własne myśli:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. "do lasu po szyszki, ale nie do sklepu"...Aga, uwielbiam Twoje poczucie humoru:)))) smieje sie w glos:)
    Buciki kupilas sliczne!! Z ta kokardka wlasnie:)) nadaje im uroku. I na obcasie!
    Jak mam jechac specjalnie po zakupy, to nigdy nic nie kupie...:/
    Lubie spontaniczne zakupy, wtedy wszysko idzie raz dwa, bo tez nie lubie tej bieganiny:)
    Na weekend na pewno zwolnimy:)))
    Dziekuje
    Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wlasnie doczytalam, ze to koturn...jeszcze lepiej, ja w obcasach czuje sie jak slon w skladzie porcelany:))koturny wygodniejsze, i mozna isc szybciej;)
    To pa!

    OdpowiedzUsuń
  16. dobre buty= stare buty;D wyciągasz z szafy, wiadomo, czego się po nich spodziewać, rozchodzone i dotarte do Ciebie. jak dobry przyjaciel:)
    a tak na marginesie buty są jak wino-im starsze tym lepsze:) więc stworzyłaś dobry zestaw:)
    pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Buciorki świetne!!! Shoping mnie tez uwiera. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Buty naprawdę ładne a polowanie na jakieś co by mi się podobały to dla mnie największa bolączka:(

    OdpowiedzUsuń
  19. swietny zakup! Ja po sklepach lazic nie lubie ale czesto robie zakupy w miedzyczasie w podrozy.
    Co do butow to mam kilka ulubionych sklepow i w wiekszosci jak Anna Maria korzystam z okazji i wyprzedazy :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bachert, o tak spodnie to też problem. Nie lubię "rurek", nie lubię spodni biodrówek...a mam wrażenie, że tylko takie wiszą na wieszakach;) Dlatego jak już kupię to noszę aż znoszę:)

    Dag, dlatego ja kupuję rzadko. I mam ich mało:)

    Alucha, hehe "płaszczaki" to też moje ulubione:) U nas też dzisiaj piękne słońce i zaraz uciekam biegać. Na mrozik przyjdzie czas, nie wywołuj jeszcze;)

    Aniu, dziękuję!
    Ja nie mogę się przemóc do kupowania rzeczy i butów przez internet. Wiem, ułatwienia są. I darmowe przesyłki. Ale może jeszcze nie dorosłam do rozczarowań...bo lubię jak kurier przychodzi z paczką i zawsze się cieszę na to co znajdę w środku. A jak by tam były niewygodne buty czy za małe spodnie to byłaby rozpacz:) Też kupuję większość na przecenie. Te buty o 40% a sukienka o 70%:)

    Konwalie w kuchni, :) Widzę, że wiele z nas tak ma!

    Agnieszko Kochana, cieszę się, że wywołałam u Ciebie uśmiech!:) Mówisz, że kokarda dodaje uroku? To Ci wierzę i cieszę się, że Ci się podobają. Mój Doktorant po tych dwóch dniach stwierdził, że potrzebuję koniecznie koleżanki na zakupy bo on się nie nadaje do oceniania czy coś jest ok czy nie:)
    Obcasy to u mnie duże NIE! Nie umiem na wysokich i na pewno chodziłabym koślawo :)
    Uściski! I drapanko za uszkiem dla Twojej cudnej Kotki:)

    la mal wina, :) Dzięki!

    cocoluna, o tak! dlatego jak już kupię to noszę i noszę:) I wszystkie oprócz tych dwóch nowych par są stare:)

    galopek, dzięki!:)

    Moniko, dla mnie też. Dlatego jak już mi się spodobają i są wygodne to biorę. Nawet jak nie planowałam.

    Aniu, ja do sklepów czasem lubię się wybrać...najlepiej ot tak, bez planu :)

    Pozdrawiam Was ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  21. No i co?
    Bardzo ładne buty :)
    Rozumiem Twoją nie chęć też nie lubię kupować butów ;)
    Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Eljotynko, też mi się podobają :):) Dla Was również miłego weekendu! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładne buty.
    Też właśnie wypiłam dwa kieliszki wina, białego, na którym się nie znam :)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne buty:)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  25. Maju, dziękuję:) Ja właśnie dokańczam wino z wczoraj...tłumaczę sobie, że taka butelka za długo nie powinna stać otwarta;)

    Patrycjo, cieszę się, że i Tobie się podobają :)
    I wzajemnie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Agnieszko, siedzę i czytam...
    Nadrabiam zaległości!
    Nie potrafię robić "nic"...
    Po pogodni ostatnich godzin, dni, tygodni, miesięcy... właśnie sobie uświadomiłam, że mam parę godzin wolnego!
    To takie obce dla mnie ostatnio uczucie...
    Z ogromną przyjemnością zatem czytam...
    Bardzo dziękuję za przepis na buraczkowe brownie. Wygląda bardzo obiecująco! Wydrukowany będzie czekał w segregatorze na swoją kolej ;)
    Pzdr Cię bardzo serdecznie z drugiej strony Atlantyku i wracam do czytania :)
    Aniado

    OdpowiedzUsuń
  27. Aniu,
    czasem dobrze, ze jest nic nie robic. Chociaz przez chwile.
    Z przepisami czekajacymi na swoja kolejke mam podobnie. U mnie jest to folder na komputerze, ktory ciagle sie zapelnia:)
    Przyjemnego czytania:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)