13 gru 2011

wczorajszy księżyc. jestem jednak pewna, że ten dzisiejszy to ten sam;)






































Dźwięk i literki.
Dźwięk i obraz.
Wczoraj zasnełam z muzyką i ze łzami w oczach. Z muzyką z literek.
Skończyłam książkę Lindy Olsson "Sonata dla Miriam". Wrócę do niej na pewno.
Chciałabym odsłuchać fragmenty muzyki towarzyszące bohaterom w ich dialogach...i milczeniu.
Dzisiaj jeden z Trzech Kolorów, "Niebieski". Nie wiem dlaczego dopiero teraz.
Widocznie tak miało być - prawda Aniu?:)
Wrażliwy racjonalista, który o swoich filmach mówi "opowiadam historyjki"?!
Nie wiem. I chyba wolę nie myśleć o Jego pracy w kategoriach rzemiosła ale jednak sztuki.

***
Dobranoc!
I Dzień Dobry!

20 komentarzy:

  1. Ten księżyc jest niesamowity;)
    Muszę przeczytać tę książkę. Sprawdziłam i jest w Merlinie. Chyba zamówię;)
    Prawda;) I strasznie jestem ciekawa Twoich wrażeń po obejrzeniu, mam nadzieję, że się nimi podzielisz;) A ja kupiłam sobie Bliznę, o której pisała Patrycja, tylko na razie czuje, że to jeszcze nie ten moment;)
    Ściskam Agnieszko!
    Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj zaczęłam czytać inną książkę Olsson.
    Z Trzech Kolorów, najbliższy jest mi Czerwony.
    Uściski Agnieszko!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niebieski jest filmem, który zostawia niebieskie piętno na człowieku, jak żaden inny Kolor...

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię taki księżyc:)
    z chęcią obejrzałabym jeszcze raz cała trylogię i chyba to zrobię;)
    polecam też "Przypadek".
    miłego dnia Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny ten księżyc.
    Chyba też wrócę do Trzech kolorów, bo ostatni raz to w liceum widziałam - polonista kazał nam oglądać i chwała mu za to :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chmurki ułożyły się w serce :-) Fajne zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. PS A w Sonacie dla Miriam najbardziej uderzała mnie trafność z jaką autorka opisuje różne stany ducha, prosto a z drugiej strony wyjątkowo sugestywnie i prawdziwie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sonata Miriam do nadrobienia. Niebieski też :)
    I świetne, świetne zdjęcie księżyca! Uwielbiam pełnię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie zdjęcie, lubię taki księżyc! Książki jak już pisałam nie znam, ale mam coraz większą ochotę ją przeczytać. Niebieski widziałam...refleksyjny, spokojny, z piękną muzyką...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. To sobotnie zaćmienie księżyca było dla mnie naprawdę złowieszcze.

    A Trzy kolory piękne i bardzo refleksyjne. Kilka lat temu kupiłam bo bardzo chciałam by obejrzał je Marce. Wy oglądaliście razem z D?

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzy kolory Kieślowskiego to dla mnie coś wielkiego... A największe wrażenie zrobił na mnie oczywiście Niebieski. Wracam do niego czasem kiedy jest mi bardzo smutno.
    A ja właśnie kończę czytać "Niech wieje dobry wiatr".
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam to co wyprawiaja z nami ksiazki...rowniez zdarzalo mi sie klasc ze lzami w oczach, ach...wzruszylam sie Twoimi slowami Aga. Bardzo wrazliwa z Ciebie osoba:))). Dlatego mysle, ze polubisz sie z Kieslowskim, za "Niebieski" i nie tylko:)) Od siebie dodam tylko, ze nie latwo oglada sie filmy w ktorych prawie kazda scena jest symboliczna...
    Ps. To wczorajszy ksiezyc? Piekny..., nie moglam oderwac od niego oczu:)
    Po ksiazke wybiore sie dzisiaj do STAND. A " Dear Husband" czytalas?
    Pozdrawiam Agnieszki i milego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  13. A i zapomnialam...
    Dzis wieczorem napisze @ z mala prosba:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu, księżyc bawił się w chowanego:) Raz świecił prosto na mnie, żeby za chwilę ukryć się za chmurami:)
    Wrażeniami z chęcią się podzielę...ale kiedyś przy kawie:) Nie umiałabym ich chyba spisać. Rozmowa o takich filmach jest o wiele ciekawsza:)

    Deli, wczoraj zaczęłam czytać jej pierwszą powieść „Astrid i Weronika”. A „Czerwony” obejrzę na dniach. Wczoraj zdążyłam jeszcze obejrzeć Biały.
    PS Tak!! Olsson ma dar precyzyjnego i bardzo trafnego opisywania różnych, bardzo zawiłych czasem uczuć i emocji. I bez zbędnych „upiększeń”. Lubię jej język.

    Made of Nothing, jeszcze Czerwony przede mną. Ale Niebieski zrobił na mnie ogromne wrażenie.

    Olliveto, dzięki za polecenie. Na pewno zapamiętam. Niestety w bibliotece nie mają tego filmu w ofercie.

    Jagoda, nie wiem jakbym odebrała te filmy w liceum. Na pewno inaczej.

    Dag, :)) Nawet nie zauważyłam!

    Owiecko, ja też! Taki przystojny ten księżyc jak sie pokazuje w całości:)

    Mimi, tak. Bardzo refleksyjny i to musi być sztuka, żeby tak zgrać obrazy, słowa i muzykę.

    Moniko, nie,nie razem. Doktorant jest w mega stresie i to nie filmy dla niego, narazie.

    Yba, „Niech wieje dobry wiatr” nie ma u mnie w bibliotece więc narazie nie przeczytam ale jest na mojej liście:)

    Agnieszko, oj nie łatwo. Dlatego oglądałam jak byłam sama w domu i nic na mnie nie czekało...tylko ja i film:)
    Księżyc przedwczorajszy :) Z „Dear husband” przeczytałam kilka opowiadań i nie zdażyłam doczytać reszty bo musiałam oddać książkę do biblioteki. Wypożyczę jeszcze raz:)
    Czekam na mejla w takim razie;)

    Uściski dla Was!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcie. Piękny księżyc!
    A Sonata... Cóż, zaciekawiłaś mnie bardzo!
    Miłego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Doskonale Cię rozumiem;) W takim razie jesteśmy umówione;) Może dolecicie więc do Krakowa?;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie najważniejszy jest 'Czerwony'. Trochę taki 'nasz' film - mój i Tatusia M. :-)
    Miałam takiego psa jak w filmie... Owczarka belgijskiego właśnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Alucha, książka fajna! Ale księżyc fajniejszy;)

    Aniu, dolecimy, na pewno!!!:)

    Maggie, Czerwony jeszcze przede mna...wczoraj nie mialam nastroju. Moze dzisiaj obejrze.
    A kazdy film z psiakami to dla mnie najlepsza rekomendacja;)

    Sciskam Was!

    OdpowiedzUsuń
  19. oh, sweetie, you write so beautifully. the translation is ambiguous, but i got the message. wanna read this book now. i miss our talks...
    kisses,
    your Anna

    OdpowiedzUsuń
  20. Anna, I hope we will get to see each other in 2012...either here or there or anywhere:))
    Hugs!!!

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)