8 mar 2012

Miało być kilka chwil tylko dla nas. Bardzo długowyczekiwane przed kolejnym, ostatnim, pracowitym etapem dla Doktoranta. A zamiast tego spędzam kolejny dzień w łóżku. I nie ma to nic wspólnego z powrotem Doktoranta;) Chora jestem. Od kilkunastu lat nie spędziłam pięciu dni w łóżku prawie non stop. Dziwne uczucie. No cóż, organizm w końcu zastrajkował. Poddałam się opiece Doktoranta -fajnie, że Chłopak umie gotować:) Ale i tak z utęsknieniem czekam na poprawę...i tak jak pewnie wielu z Was, na wiosnę.
Pozdrawiamy Was!:)

23 komentarze:

  1. ojej - wspolczuje bardzo! herbatki malinowe, plus porzadne wylezenie w lozku (tak jak zalecaly kiedys babcie;) na pewnoe pomoze. Nie wspomne juz o bliskiej osobie ktorej opieka jest zawsze najlepsza!
    szybkiego zdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowia i jeszcze raz zdrowia!
    Dobrze, ze umie gotować ;))
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. zdrowiej szybko:))
    uściski!
    J

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowia Agnieszko! Ale nie ma tego złego w końcu dopuściłaś Doktoranta do kuchni i chłopak może się wykazać:P Fajnie, że cały czas masz go pod ręką:) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, teraz kiedy facet wrocil i jest pod Twoja reka, mozesz chorowac! ;) Byle nie za dlugo!
    Szybkiego powrotu na nogi & pysznych obiadków Pana Doktoranta!
    Usciski :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, biedna!
    Ja też biedna, od kilku dni żyję na Gripexach i innych świństwach :(
    Życzę powrotu do zdrowia i cudownego dnia KObiet!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wracaj prędko do zdrowia. Dobrze mieć takiego Doktoranta, który opiekuje się, gdy choroba zmoże.
    Zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana Agnieszko szybkiego powrotu do zdrowia!!! Jak dobrze, że masz obok siebie takiego troskliwego Mężczyznę:)

    pozytywne myśli Ci ślę!

    O.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrowiej kochana. Jakbym byla blizej to bym Ci rosolek w sloiczku podrzucila :)

    Sciskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojjj Biedaku.... to proponuje goraca herbatke z sokiem malinowym i cytryna!!!!! Albo moze rosolek ugotowany przez Ukochanego???? Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj, duzo zdrowia w takim razie! dobrze, ze Doktorant juz w domu :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie też ostatnio zmogło. Ale już stoję na nogach :) Obyś i Ty prędko stanęła, chociaż skoro masz Taką opiekę..
    Żyć nie umierać!

    Buziaki dla Was,
    P.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczyny Kochane, dziekuje bardzo!!! Mam nadzieje, ze juz po weekendzie wynurze sie z norki i wystawie nos za drzwi:) W koncu :) Usciski dla Was i milego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aguśśśś, teraz Ty!???
    Nie ma chyba wyjscia, swoje trzeba wyleżeć;((
    Wracaj do zdrowia szybko!!
    Uściski mocne, i pozdrowienia dla dzielnego Doktoranta!!
    Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  15. No to poddaj się opiece Ukochanego i zdrowiej nam szybciutko. Cudownego i wiosennego weekendu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze, że Doktorant ma czas na gotowanie i opiekę, ale i tak życzę szybkiego powrotu do zdrowia i złapania jeszcze takiego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Agnieszko! To pechowo, rzeczywiście, ale mam nadzieję, że jest już lepiej - zdrówka dużo:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Agnieszko, Amebo, Moniko i Aniu, dziekuje bardzo!
    Zycze Wam cudownego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  19. Agnieszko, dużo zdrowia!
    Opiekę masz zapewnioną;)
    Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu, dziekuje bardzo! niestety nie obylo sie bez lekarza i antybiotykow:((
    Milego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  21. Aguś życzę Ci szybkiego wyzdrowienia! :)
    A ja wczoraj zamieszałam składniki na steccę... c.d.n. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Alucho, dzieki Kochana! Cos sie nie moge wygrzebac z tego chorobska. Zakladam, ze antybiotyki zabija wszystko co zle...i dobre tez;)
    Och, Stecce sa pyszne!:)

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)