1 mar 2012

Stecce upieczone, chleb na śniadanie gotowy. Czekoladowe ciasto kusi. Zupa soczewicowa pachnie obłędnie, a ulepione pierogi czekają już tylko na podsmażoną cebulkę. Czuję się trochę jak przed naszą pierwszą randką. Mimo że pewien strajk na pewnym lotnisku napsuł duuuuużo krwi, a odwołany lot na lotnisku w Chicago wystawił nas na kolejną próbę cierpliwości, to i tak sie uśmiecham. Co tam takie przeciwności, jak już za moment przytulę Go mocno i w końcu wszystko wróci na swoje miejsce.
Oh, happy day in Oregon:)

28 komentarze:

  1. Znam to uczucie bardzo dobrze- te pare dni, godzin, minut przed ... czekanie na lotnisku :) Bardzo sie ciesze, ze jestescie/bedziecie w koncu znowu razem! :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. wzruszające.
    to przed pierwszą randką.

    OdpowiedzUsuń
  3. i tak powinno być:)wszystko na swoim miejscu,poukładane,nasze.
    pozdrawiam znad talerzyka pachnącej tarty z jabłkami;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie powroty są niepowtarzalne!:)

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nareszcie! Tyle się wyczekałaś :) w końcu możecie razem świętować i planować nowe życie w nowym miejscu :) z Emmą ;)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Agnieszko! Cudowne wieści! Bardzo się cieszę!
    Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Oh,dudownie;)) Wreszcie sie doczekalas;)
    Zycze najcudowniejszej "pierwszej randki" ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Powroty i bycie razem - to jest to! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W końcu!:-) Ciekawa jestem o które lotnisko chodzi, bo M. też miał małe przygody w związku ze strajkiem na lotnisku we Frankfurcie...:-) Pozdrawiam ciepło i cieszcie się sobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimi, oj tak, jedna z przygod byla w zwiazku ze strajkiem we Frankfurcie. A malo przyjemnych przygod Doktorant mial po drodze az 7 :) Ale w koncu dotarl caly i zdrowy:)) Usciski!

      Usuń
  10. Usmiecham sie na mysl o Waszej radosci :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie! Zazdroszczę tej stęsknionej miłości troszkę. Czasem małe rozłąki są budujące. Byle nie za długo!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach, to zjecie jest piekne:):)!
    Swietujcie kochani!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniale! Cudownego czasu Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcie Agnieszko.
    Takie wymowne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Powroty sa najfajniejsze ;-) usciski A.

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne- słowa, zdjęcie...pierwsza randka czyli motylki w brzuchu były;)?

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście niesamowite. Piękne i wzruszające.
    I niesamowite smaki.
    Wspaniałego czasu! :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Co ja tu będę pisać... Wzruszające! I piękne zdjęcie :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie jest 5:12, za oknami jeszcze ciemno, a Ty głód wilczy we mnie obudziłaś. Cieszcie się sobą, cudownych dni życzę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zycze milego weekendu.... Stecca jest swietna, a smak ma obledny....bede ja znowu robic!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziekuje slicznie za wszystkie Wasze komentarze i przemile slowa!!!:)
    Pozdrawiam serdecznie i zycze milego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  22. This is a very interesting post! Great style and photographs. Keep up your work, we will follow you now!
    check our page if u want, we would like to hear your opinion!
    best regards
    Lucas and Oliver

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)