Z cyklu "problemy natury egzystencjalnej" ;)
Ściąć czy nie? O to jest pytanie i dylemat. Od ponad 11 lat ta sama "fryzura" :) Na wiosnę "za" jest zawsze wyraźniejsze. To co, robimy głosowanie? :)
Czasem wystarczy wiecej podciąć i troche wycieniować, szczególnie wtedy kiedy ktos nie do końca jest zdecydowany na diametralna zmianę.Ja do takich osob należę. Ale myśle, że to dobry czas na zmany Aguś, szczególnie teraz! Pozdrawiam!
Od 11 lat? Jestem pełna podziwu!! Jeśli nie chcesz radykalnej zmiany to zgadzam się z Dziewczynami, małe podcięcie i pocieniowanie może odświeżyć wystarczająco fryzurę. Choć ja pewnie zdecydowałabym się na ostre cięcie;) Włosy odrosną!
Ścinaj! Tzn. włosy masz piękne, ale jako osoba nosząca dłuuugie włosy przez 3/4 mojego życia, wiem, jak cudownie działa ścięcie - fantastyczne uczucie, nowa energia - śmiało Agnieszko:*
z długości bym nie ścinała, ale rzeczywiście cieniowanie może nadać fryzurze lekkości i nowej energii:) ja zapuszczam dzielnie, mam włosy podobnej do Twoich długości:) uściski! J
Zawsze lubiłam długie włosy i wydawało mi się że puki jestem młoda to będę mieć długie włosy,a zetnę jak już stwierdzę ze mi nie przystoi jako poważnej kobiecie :D Też jestem za nadaniem im kształtu, dodania lekkości przez cieniowanie, ale bez większego skracania. Tak czy inaczej ostateczna decyzja należy do Ciebie! ;)
Miałam pod poprzednim wpisem skomplementować włosy, a tu ścięcie rozważasz?! Może trochę podetnij, trochę ścieniuj, ale całkiem na krótko nie ścinaj (co na to Doktorant? przeważająca większość mężczyzn woli długie włosy), no chyba, że kiedyś miałaś krótkie włosy i dobrze Ci z nimi było.
Dziewczyny dziekuje za Wasze glosy:) Podcinalam i cieniowalam przez te wszystkie lata. W ostatnim roku juz tylko podcinalam, bo chcialam miec wszystkie jednej dlugosci. A co do Doktoranta, to oczywiscie wolalby, zebym nie scinala:) Pewnie sie bede zastanawiac co zrobic do nastepnej wiosny... Usciski!
Ścinać ścinać :). Do długich zawsze można wrócić, a taka odmiana na głowie daje czasem ogromny zastrzyk energii :D. No i jak nie zetniesz to ciągle będziesz dumać i dumać i dumać... A jakie to męczące, zwłaszcza jak się nie wie, czy to warto tak dumać ;).
Oj ciężka decyzja! też tak kiedyś miałam, że niby chciałam zmiany ale się jej bałam (ale ścięłam 2 razy z długich prawie po pas na krótkie i byłam bardzo zadowolona) Teraz odpowiadają mi takie jak mam choć czasem nawet korci na krócej ale jest mąż, no właśnie, bo oni zazwyczaj lubię dłuuugie włosy, jakiego zdania jest Doktorant?
Moniko, no Doktorant wolalby, zebym nie scinala:) Ale oczywiscie nie zrobi problemu jak zetne. A ja sama nie wiem, waham sie bardzo, bo mi wlosy nie rosna szybko i z tym odrastaniem to pewnie by trwalo, w razie jakbym sciela. Ech...:)
Podciąć i pocieniować!:) Może coś z grzywką pokombinować?:) Zdecydowanie wolę długie włosy u kobiet:) Ja ściełam raz w życiu i baaardzo tego żałowałam...od tamtej pory cieniuję, podcinam, raz z grzywką, raz bez, raz z dłuższą, raz z krótszą i też jest różnorodnie:) Ps. cudne zdjęcia z wyprawy nad Pacyfik:) Uściski!
Mimi, no wlasnie boje sie, ze bede bardzo zalowac jak zetne bo ja taka srednia jestem jesli chodzi o zmiany w swoim wygladzie, stylu ubierania, makijazu. W tych kwestiach to raczej od lat jest u mnie bez zmian. A grzywke to ostatni raz mialam w podstawowce :) Sciskam!
Mialam w zyciu juz przerozne dlugosci wlosow (w tym na chlopczyce) i kolory ale teraz od lat jestem wierna jednej dlugosci. Ja bym nie scinala :) Raz zdecydowalam sie na taka radykalna zmiane (z dlugich wlosow przeszlam na poldlugie) i strasznie pozniej zalowalam. Nie moglam sie doczekac, kiedy mi odrosna. I jak juz odrosly to tylko cieniuje i podcinam. Na wieksze eksperymenty juz sie nie zgadzam :) Ale to sa tylko moje doswiadczenia :))
Maju, ja chyba mialam pecha w Stanach do fryzjerow, bo z tym cieniowaniem to im nie wyszlo i dlatego od jakiegos czasu tylko podcinam. Chyba poczekam i pojde w PL albo NL do fryzjera, to moze wyjde z jakas konkretna fryzura:) Usciski!
Ojej, to jest naprawde prawdziwy dylemat!Ja mam rowniez dlugie wlosy, 3 lata temu je dosc mocno podcielam...odrosly, i wiem, ze ich juz az tak mocno nie skroce (do ramion).Teraz je podcinam ile mi sie akurat zachce- ostatnio 10cm...i ok, bo odrastaja :) Kochana, jezeli Tobie takiej zmiany trzeba to go for it! Buziaki
PS.Dziwne, ja tez tylko w Pl chodze do fryzjera bo innym nie ufam :) Cos w tym musi byc ;) hehehe
zmiany są dobre, a włosy i tak zawsze odrosną :)
OdpowiedzUsuńnie scinac - takie piekne wlosy!
OdpowiedzUsuńale ze weszlas prawie po kolana, to czapka z glowy - mi sie udaje tylko po kostki- i to z krzykiem i bolem;)
pewnie ze sciac! tylko nie zbyt drastycznie:) a co na to doktorant?
OdpowiedzUsuńCzasem wystarczy wiecej podciąć i troche wycieniować, szczególnie wtedy kiedy ktos nie do końca jest zdecydowany na diametralna zmianę.Ja do takich osob należę.
OdpowiedzUsuńAle myśle, że to dobry czas na zmany Aguś, szczególnie teraz!
Pozdrawiam!
Moze troche podcinamy i cieniujemy? Wiosna to najlepszy czas nas zmiany.
OdpowiedzUsuńUdanego tygodnia! Sciskam.
ściąć :) na nowy etap - nowa fryzura!
OdpowiedzUsuńPiękne włosy, trochę szkoda, ale po 11 latach zmiana im się należy, i Tobie też!
OdpowiedzUsuńWłosy mają to do siebie, że odrosną:-)
Od 11 lat? Jestem pełna podziwu!!
OdpowiedzUsuńJeśli nie chcesz radykalnej zmiany to zgadzam się z Dziewczynami, małe podcięcie i pocieniowanie może odświeżyć wystarczająco fryzurę.
Choć ja pewnie zdecydowałabym się na ostre cięcie;) Włosy odrosną!
ściskam!
ja zapuszczam, więc nie doradzę ścięcia:) ale warto może trochę pocieniować, żeby lepiej się układały - jak dojdę do Twojej długości, to tak zrobię:)
OdpowiedzUsuńRównież polecam pocieniować :)
OdpowiedzUsuńcieniowanie jest dobre. Delie ma rację :-)
OdpowiedzUsuńtylko z umiarem!
Ps. też zapuszczam. co jakiś czas mam chęć je uchlastać.
Ścinaj! Tzn. włosy masz piękne, ale jako osoba nosząca dłuuugie włosy przez 3/4 mojego życia, wiem, jak cudownie działa ścięcie - fantastyczne uczucie, nowa energia - śmiało Agnieszko:*
OdpowiedzUsuńz długości bym nie ścinała, ale rzeczywiście cieniowanie może nadać fryzurze lekkości i nowej energii:)
OdpowiedzUsuńja zapuszczam dzielnie, mam włosy podobnej do Twoich długości:)
uściski!
J
Delie dobrze prawi. Cieniować, nie ścinać :)
OdpowiedzUsuńZawsze lubiłam długie włosy i wydawało mi się że puki jestem młoda to będę mieć długie włosy,a zetnę jak już stwierdzę ze mi nie przystoi jako poważnej kobiecie :D
OdpowiedzUsuńTeż jestem za nadaniem im kształtu, dodania lekkości przez cieniowanie, ale bez większego skracania.
Tak czy inaczej ostateczna decyzja należy do Ciebie! ;)
Miałam pod poprzednim wpisem skomplementować włosy, a tu ścięcie rozważasz?!
OdpowiedzUsuńMoże trochę podetnij, trochę ścieniuj, ale całkiem na krótko nie ścinaj (co na to Doktorant? przeważająca większość mężczyzn woli długie włosy), no chyba, że kiedyś miałaś krótkie włosy i dobrze Ci z nimi było.
Dziewczyny dziekuje za Wasze glosy:)
OdpowiedzUsuńPodcinalam i cieniowalam przez te wszystkie lata. W ostatnim roku juz tylko podcinalam, bo chcialam miec wszystkie jednej dlugosci. A co do Doktoranta, to oczywiscie wolalby, zebym nie scinala:) Pewnie sie bede zastanawiac co zrobic do nastepnej wiosny...
Usciski!
Moja ulubiona fryzura od lat :)
OdpowiedzUsuńoczywiście jak zetnę zaraz żałuję - jak mam długie - marzę o króciutkim bobie. I tak w kółko :D
Jagodo, no tak! Zawsze chcemy cos czego nie mamy;)
UsuńŚcinać ścinać :). Do długich zawsze można wrócić, a taka odmiana na głowie daje czasem ogromny zastrzyk energii :D. No i jak nie zetniesz to ciągle będziesz dumać i dumać i dumać... A jakie to męczące, zwłaszcza jak się nie wie, czy to warto tak dumać ;).
OdpowiedzUsuńAlucho, ooo bardzo mi sie argument o dumaniu podoba:)
UsuńOj ciężka decyzja! też tak kiedyś miałam, że niby chciałam zmiany ale się jej bałam (ale ścięłam 2 razy z długich prawie po pas na krótkie i byłam bardzo zadowolona)
OdpowiedzUsuńTeraz odpowiadają mi takie jak mam choć czasem nawet korci na krócej ale jest mąż, no właśnie, bo oni zazwyczaj lubię dłuuugie włosy, jakiego zdania jest Doktorant?
Moniko, no Doktorant wolalby, zebym nie scinala:) Ale oczywiscie nie zrobi problemu jak zetne. A ja sama nie wiem, waham sie bardzo, bo mi wlosy nie rosna szybko i z tym odrastaniem to pewnie by trwalo, w razie jakbym sciela. Ech...:)
UsuńPodciąć i pocieniować!:) Może coś z grzywką pokombinować?:) Zdecydowanie wolę długie włosy u kobiet:) Ja ściełam raz w życiu i baaardzo tego żałowałam...od tamtej pory cieniuję, podcinam, raz z grzywką, raz bez, raz z dłuższą, raz z krótszą i też jest różnorodnie:) Ps. cudne zdjęcia z wyprawy nad Pacyfik:) Uściski!
OdpowiedzUsuńMimi, no wlasnie boje sie, ze bede bardzo zalowac jak zetne bo ja taka srednia jestem jesli chodzi o zmiany w swoim wygladzie, stylu ubierania, makijazu. W tych kwestiach to raczej od lat jest u mnie bez zmian. A grzywke to ostatni raz mialam w podstawowce :) Sciskam!
UsuńAgnieszko, moja Przyjaciółka mi zawsze powtarza: lepiej jest coś zrobić i żałować niż żałować, że się czegoś nie zrobiło;) Dlatego ŚCIĄĆ!
UsuńAniu, no wlasnie...Ale tak ciezko sie zdecydowac, nawet jesli chodzi tylko o wlosy:)
UsuńMialam w zyciu juz przerozne dlugosci wlosow (w tym na chlopczyce) i kolory ale teraz od lat jestem wierna jednej dlugosci. Ja bym nie scinala :) Raz zdecydowalam sie na taka radykalna zmiane (z dlugich wlosow przeszlam na poldlugie) i strasznie pozniej zalowalam. Nie moglam sie doczekac, kiedy mi odrosna. I jak juz odrosly to tylko cieniuje i podcinam. Na wieksze eksperymenty juz sie nie zgadzam :) Ale to sa tylko moje doswiadczenia :))
OdpowiedzUsuńUsciski.
Maju, ja chyba mialam pecha w Stanach do fryzjerow, bo z tym cieniowaniem to im nie wyszlo i dlatego od jakiegos czasu tylko podcinam. Chyba poczekam i pojde w PL albo NL do fryzjera, to moze wyjde z jakas konkretna fryzura:) Usciski!
UsuńPodciąć i wycieniować :) idzie wiosna idzie nowe!!
OdpowiedzUsuńEljotynko, :))
UsuńZawsze żałuję jak trochę podetnę ;) Może lepiej wycieniować?
OdpowiedzUsuńKasiu, tego pozniejszego "zalowania" boje sie najbardziej.
UsuńCzasem fryzura staje się po prostu włosami... Stanowczo ściąć! W zależności od nastroju, po troszkę lub zaszaleć :) albo chociaż do ramion :)
OdpowiedzUsuńMala Mi, no u mnie to wlasnie jest na etapie "po prostu wlosow". Chyba bedzie tylko troszke, jak zawsze zreszta:)
UsuńŚcinaj! Przecież odrosną, gdybyś nie tak się czuła. Tak naprawdę moje zdanie jest do odrzucenia, bo ja jestem fryzurową wariatką :)
OdpowiedzUsuńAmebo, zdecyuje sie na cos, jeszcze nie wiem na co, ale dopiero w Europie. Tutejszym fryzjerom nie ufam:)
UsuńOjej, to jest naprawde prawdziwy dylemat!Ja mam rowniez dlugie wlosy, 3 lata temu je dosc mocno podcielam...odrosly, i wiem, ze ich juz az tak mocno nie skroce (do ramion).Teraz je podcinam ile mi sie akurat zachce- ostatnio 10cm...i ok, bo odrastaja :)
OdpowiedzUsuńKochana, jezeli Tobie takiej zmiany trzeba to go for it!
Buziaki
PS.Dziwne, ja tez tylko w Pl chodze do fryzjera bo innym nie ufam :) Cos w tym musi byc ;) hehehe