Wyszłam bez paska. Nie mogę się przemóc. A bardzo mi się u innych podobają.
To samo mam z fryzurą. Nowo poznanym osobom i w nowym środowisku nie pokażę się w spiętych włosach. Z czasem i z poczuciem komfortu mi to przechodzi :)
Macie swoje dziwactwa? ;)
Mysle i mysle i zadnych dziwactw wymyslic nie moge:) Chyba jestem beznadziejnie normalna...No, chyba ze liczy sie obsesja na punkcie komfortu-ale fizycznego. Nie nosze niewygodnych rzeczy, chocbym nie wiem jak cudownie w nich wygladala. Odpadaja szpilki, stringi, obcisle jeansy, i wiekszosc materialow nie bedacych bawelna:)
OdpowiedzUsuńAhora, tez tak mam - tylko wygodna garderoba, a czasem brakuje mi po prostu odwagi, zeby cos zalozyc mimo ze bardzo bym chciala;)
UsuńOstatnimi czasy podobają mi się pastelowe lakiery do paznokci.
OdpowiedzUsuńOgromnie. Ale tylko u innych kobiet.
Na moich taki lakier wygląda jakbym miała 16 lat. I, o ile to możliwe, źle się "w nim" czuję.
zielone-buty, to samo u mnie. Nawet kupilam sobie taki fajny kolor, no i nie moge. Pomaluje a 5 minut pozniej zmywam.
UsuńMam ich tyle, że nawet ciężko wszystkie wymienić.
OdpowiedzUsuńSylwio, w dziwnosci jest nasza normalnosc:)
UsuńHihihi ale się uśmiałam:) Myślę intensywnie i jakoś nic nie przychodzi mi do głowy...beznadziejny przypadek ze mnie:P A paski lubię, bardzo! Uściski!
OdpowiedzUsuńMimi, ja tez lubie paski, mam ich kilka, a nie nosze zadnego:) Ale zakladam i zaraz przed wyjsciem sciagam, i tak w kolko;)Usciski.
Usuńhehe fajny wpis :) nie wiem, czy to dziwactwo, ale ja nie wyjdę z domu nieumalowana ;) no way!
OdpowiedzUsuńKitty, :)
UsuńJa wyjde, czasem. Jesli to jest krotkie wyjscie, bo nie chce meczyc skory.
Aga ślicznie z tym paskiem! Nie ściągaj go następnym razem :).
OdpowiedzUsuńNie wiem czy mam jakieś dziwactwa... Może to, że nawet jak zaplanuję założyć obcasy to i tak założę płaszczaki? :D Mimo 153 cm wzrostu ;)
A wiesz, włosy też zwykle mam rozpuszczone, spięte tylko w domu.
Dziś idę na imprezę - założę obcasy i zepnę włosy! :D
Alucho, postaram sie:) O tak, z butami to tez tak mam. Chociaz obcasy sa moim marzeniem, baaaardzo mi sie podobaja, to zawsze ze sklepu z butami wychodze z plaskimi.
UsuńUdanej imprezy na obcasach:) Buziaki.
Aguś! Obcasy były (choć na początku bardzo tego żałowałam, jak musiałam biec na autobus) i kitka z wsówkami też (to można zaliczyć jako upięcie?) :D. Jest progres ;), teraz Twoja kolej ;)
UsuńAlucho, o ja, to dalas czadu z biegiem na obcasach, ja na nich nawet stac nie umiem;) Kitka i wskowki -zaliczamy na poczet spiecia wlosow;)
Usuń;););) Oczywiście. Nie kupię szpilek (dotyczy tylko ich) które mają inny obcas niż reszta buta. To jeden przykład, ale mam ich całe mnóstwo!
OdpowiedzUsuńNiech żyją dziwactwa!
Aniu, o tak! Niech zyja i niech bawia innych:))
UsuńKochana, z tymi paskami to mam to samo...mam nawet kilka, które kupiłam i nawet nie założyłam...
OdpowiedzUsuńNo i wącham rzeczy przed kupnem...
OdpowiedzUsuńJoanno, tez wacham, nie zawsze, ale czesto:))
Usuńmam dokładnie tak samo z paskami ;) noszę jeden do jeansów, ale tylko dlatego, że nie lubię kiedy się zsuwają ;)
OdpowiedzUsuńz włosami mam natomiast odwrotnie - kiedy ostatnio je podcięłam żeby nie związywać koleżanka zapytała 'ile? jak Cię znam i tak znajdziesz sposób żeby je związać" ;) miała rację, znalazłam :D
Gosiu, :))
Usuńja bylabym nieszczesliwa, jesli mialam na tyle krotkie wlosy, zeby ich nie mozna bylo spiac. Pierwsze co robie po powrocie do domu to szukam gumki do wlosow;)
ja mam całą masę swoich dziwactw, ale brakło by chyba miejsca w miejscu na komentarz :-)
OdpowiedzUsuńJagodo, :)) ciesze sie, ze jest nas wiecej!
UsuńCaly swiat sie sklada z dziwacznych rzeczy i dziwnych ludzi!!!! I ja tez do nich naleze.... np. nie moge sie moge sie przemoc zjesc salatke jarzynowa robiona przez kogos innego :-))) Ja wiem - kaczka dziwaczka! Milego piatku Kochana :-)
OdpowiedzUsuńMarianno, o z ta salatka to przebilas moj pasek:):) I wzajemnie, u nas dzisiaj kolejny dzien pieknego slonca:) Usciski.
Usuńhahhahaha!!! :)))))) ja nie pokażę się za nic w świecie w rozpuszczonych :D
OdpowiedzUsuńU mnie skarpetki muszą na suszarce wisieć piętami w jedną stronę :)
OdpowiedzUsuńAmebo, :):) Moja Przyjaciolka tez ma system wieszania prania;)
UsuńKupuję, układam do szafy, wyciągam przymierzam i chowam tam gdzie leżał, uwielbiam paski u innych, sama nie umiem ich nosić. Dziwactwo mam takie :)
OdpowiedzUsuń