Dzisiaj siedziałam jakies pół godziny w słońcu na krawężniku przed warsztatem samochodowym i w oczekiwaniu na "wyrok" przeglądałam przepisy Marii Speck z jej książki "Ancient Grains for Modern Meals". Pomimo okoliczności, jedno z przyjemniejszych trzydziestu minut ostatnio. Wybrałam już danie na jeden z pierwszych rodzinnych obiadów, jakim mam nadzieję podzielę się już niedługo z rodziną w Rotterdamie (ugotowanym na tej kuchence, którą wybieram już od kilku dobrych dni i nadal się zdecydować nie mogę). A na dzisiejszy obiad wybrałam szybkie danie, bo wiedziałam, że oboje z Doktorantem, po całym dniu poza domem, będziemy bardzo głodni. Od dawna gotuję z kaszą, z najróżniejszymi ziarnami, pszenicy, orkiszu, z komosą ryżową itp. Ale i tak byłam bardzo ciekawa przepisów z tej książki i po wstępnym przekartkowaniu już wiem, że wiele pomysłów autorki na pewno wykorzystam u siebie w kuchni.
Greckie Saganaki z Kaszą Jaglaną i Krewetkami
(około 4 porcje)
("Ancient Grains for Modern Meals", Maria Speck, z małymi zmianami)
Kasza Jaglana
3/4 szklanki kaszy jaglanej*
1 1/4 szklanki wody
1 liść laurowy
szczypta soli
Zagotować wodę z kaszą solą i liściem laurowym. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem przez około 15 minut. Zdjąć z ognia i pozostawić pod przykryciem na 5-10 minut. Zdjąć przykrywkę, wyciągnąć liść laurowy i odstawić do ostygnięcia.
*ja użyłam resztek kaszy jaglanej i komosy ryżowej z poprzedniego dnia co przyśpieszyło przygotowanie obiadu.
Saganaki
1 łyżka oliwy
1 szklanka drobno pokrojonej cebuli (około 1 małej albo 1/2 dużej cebuli)
1 ząbek czosnku, zmiażdżony i pokrojony
1 mała, zielona papryczka chili drobno pokrojona (opcjonalnie, ja nie dałam)
1/4 łyżeczki soli morskiej
2 łyżki koncentratu pomidorowego (tomato paste) - chodzi o gęstą pastę, nigdy nie wiem czy po polsku to koncentrat czy przecier ;)
1 puszka (400g) pomidorów
1/4 łyżeczki pieprzu świeżo zmielonego
1/2 szklanki zielonych oliwek
około 1 szklanki pokruszonego sera feta - prawdziwej, a nie "fety" z kartonika;)
Rozgrzewamy w głębokiej patelni oliwę. Dodajemy cebulę, czosnek, papryczkę chili (opcjonalnie) i sół. Na średnim ogniu dusimy, często mieszając. Około 5 minut. Dodajemy koncentrat pomidorowy i mieszając smażymy około 1 minuty. Dodajemy pomidory i pieprz. Zwiększamy ogień, żeby zagotować całość. Jak zacznie bulgotać to zmniejszyć ogień i gotować około 5 minut. Dodać ugotowaną kaszę i oliwki. Doprawić solą i pieprzem jeśli jest potrzeba - uwaga oliwki i feta są już słone, zatem ostrożnie z solą.
Dodać fetę i odstawić patelnię przykrytą na chwilę.
Krewetki
około 400-450 gram nieobranych* krewetek
sól i pieprz
2 łyżki oliwy
1/4 szklanki pokrojonej pietruszki
Kreweteki myjemy (i obieramy/czyścimy). Na patelni rozgrzewamy dobrze oliwę. Krewetki solimy i pieprzymi i smażymy 1-2 minuty z każdej strony.**
* W przepisie autorka daje nieobrane i tak też zrobiłam, ale następnym razem obiorę i wyczyszczę, bo zdecydowanie tak z Doktorantem wolimy
** Autorka dodaje na końcu smażenia krewetek 1/3 szklanki ouzo - greckiej anyżkowej wódki. Ja nie dałam, skropiłam je tylko odrobiną octu, ale na pewno jak będę miała dostęp do ouzo albo do raki (turecka anyżkowa wódka) to dodam.
Krewetki dodać do sosu pomidorowego z kaszą i fetą i posypać pietruszką.
Smacznego!
***
Udanego weekendu Kochani:)
mniam. ale narobiłaś smaka ;) chyba wykorzystam przepis już na dzisiejszy obiad!
OdpowiedzUsuńIdo, polecam! Mimo, ze przepis jest przydlugi to caly obiad jest gotowy w max. 30 min :) Przyjemnej soboty.
UsuńPrzepyszny widok!
OdpowiedzUsuńU mnie podobne danie,choć z Hiszpanii.
Miłego weekendu!
Amber, dziekuje. Twoja paella rowniez prezentuje sie pysznie.
UsuńWygląda wspaniale, właśnie takie jedzenie lubię ;)
OdpowiedzUsuńPaulino, :)))
UsuńWspolczuje kraweznikowego czekania na 'wyrok' ;) dobrze, ze mialas taka ciekawa lekture przy sobie! :) Wszelakie ziarna i zboza (a przede wszystkim jednak quinoa) od bardzo wielu lat goszcza w mojej kuchni, wiec i ja ksiazke chetnie wirtualnie 'przekartkuje' :)
OdpowiedzUsuńI trzymam oczywiscie kciuki za przeprowadzke!
Milego weekendu Agnieszko!
Beo, och mam wrazenie, ze przed przeprowadzka wszystko sie "sypie" ;) Ksiazka nie "odkrywa Ameryki", ale ma fajne przepisy. Dzisiaj robie burgery z gryki zwyczajnej z feta i sosem na bazie pietruszki :)
UsuńDziekuje, usciski!
Aguś, wygląda wspaniale, a ja nawet nie mam już czasu na eksperymenty w kuchni. Ok, nie mam czasu na kuchenne w ogóle...
OdpowiedzUsuńA jak smam książka w książce? :)
Słyszałam coś o niej kiedyś... Przymiłam się do książkowych zakupów na Amazonie ;) Książkowo-kulinarnych, ale rozsądek nie pozwala i kieruje wzroku na regały ;)))
Odpisłam na @ jak tyko dostałam - dziękuję :*
Toniu, ksiazka ok, malo zdjec ale przepisy sa w miare "normalne" :) Ja sie uzaleznilam od amazona, szczegolnie teraz przed przeprowadzka, chce kupic jak najwiecej interesujacych mnie ksiazek kulinarnych bo wyjdzie mnie to o wiele taniej niz w EU :) Usciski.
Usuńtakie dania to ja lubię:)
OdpowiedzUsuńna szybko,ale ze smakiem i klasą!
pozdrawiam!
Moniko, o tak! :) Sciskam.
UsuńAgnieszko - Twoje danie wyglada cudnie - takie kolorowe!!!! Ostatnio robilam przeglada w szafkach i znalazlam rozne kasze gryczana, jaglana perlowa....mysle ze sie skusze na Greckie Saganaki!!!! Milego weekendu :-)
OdpowiedzUsuńMarianno, gotowanie z kaszami jest proste i bardzo smaczne, polecam:)
UsuńWasz obiad wygląda pięknie. Tak bardzo wiosennie ;). Jakoś nie mogę się do końca przekonać do krewetek, choć w tym daniu pominęłabym jedynie ouzo - nie lubię anyżu.
OdpowiedzUsuńI jak wybór kuchenki? Decyzja zapadła? :)
Alucho :) Kolorowo:) Jestem ciekawa na ile ten anyz zdominuje albo nie to danie, dlatego na pewno kiedys wyprobuje. A co do kuchenki - to tak, przez ostatnie dwa dni nie zmienilam zdania wiec jest sukces:) Sciskam!
UsuńMniam:) Krewetki uwielbiam w każdej postaci i już nie miogę się doczekać aż wrócimy do domku i upichcę te pyszności:P Uścisi i udanego weekendu!
OdpowiedzUsuńMimi, my tez uwielbiamy krewetki :) Dziekuje, chociaz weekend byl "taki se" ;) Sciskam.
UsuńWygląda przepysznie. Ja szczerze mówiąc nie przepadam za krewetkami- szukam dania, które mnie do nich przekona.
OdpowiedzUsuńWasz obiad wygląda mi na dobry, w dodatku kaszę bardzo lubię, więc może, może... ;>
Jagodo, w tym daniu krewetki sa w pelnej krasie soba, wiec jesli nie przepadasz to nie sadze, ze Ci posmakuja tutaj.
Usuńwyglada podobnie do mojego ulubionego dania z zaprzyjaznionego bloga :-)
OdpowiedzUsuńposzukam tej ksiazki, bo bardzo lubie wszelkiego rodzaju kasze i ziarna.
Atsanik, ksiazka jest fajna, duzo kasz, ziaren, pieczenia z mak z pelnego przemialu. Polecam :)
UsuńJutro bedzie u nas na obiad! Dzieki za pomysl! Chociaz za krewetkami tez nie przepadam - masz jakis pomysl czym je zastapic? Moze drobno pokrojone piersi kurczaka?
OdpowiedzUsuńAhora, super, ciesze sie:)
UsuńZamiast krewetek grillowana piers z kurczaka/albo podsmazana, moze byc tez jakas kielbasa, na przyklad chorizo. Albo ryba - mozna kawalki ryby podusic kilka minut w sosie przed dodadniem kaszy jaglanej, oliwek i fety. Ach i uzylam pomidorow z puszki "fire roasted", te mi najbardziej smakuja.
Uwielbiam wszelkiego rodzaju kasze i krewetki też (tu akurat im większe tym lepsze). Ostatnio mieliśmy taki napad na kaszę gryczaną, że potrafiliśmy sobie ugotować po woreczku i zjeść ot tak z odrobiną masła i soli. Wczoraj M wynegocjował kaszankę na obiad, a ja do dzisiaj ją czuję. Marzę o lekkim obiedzie, spadłaś mi z nieba z tym przepisem :) Uściski
OdpowiedzUsuń