10 wrz 2012

A czasem na obiado-kolację jest śniadanie. Doktorant na hasło "a może by tak, pancakes" sam otwiera szafkę, zazwyczaj nie tą co trzeba, i szuka mąki. Miesza składniki a potem smaży placki. I za każdym razem na początku pyta się czy to już przewrócić na drugą stronę, by po chwili załapać rytm i usmażyć całą górę placówk samemu. On je uwielbia, a ja uwielbiam, jak się uśmiecha jedząc kolejną porcję suto polaną syropem klonowym. Jego małe kulinarne szczęście.

27 komentarzy:

  1. uwielbiam naleśniki - wszystkie :)
    takie małe robię przeważnie z tartym jabłkiem posypane cukrem i cynamonem
    z syropem klonowym też są pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, z jablkiem to ja lubie, Doktorant nie za bardzo :)

      Usuń
  2. Kobieto, Ty mnie zabijasz! Wchodze do Ciebie o 21:25 a Ty mnie takimi widokami raczsz o tej godzinie, kiedy ja juz nie jem nic! Chyba powinnam sobie zapamietac zeby chodzic do Ciebie o porannych godzinach, kiedy nie mam pomyslu na sniadanie i mam czas zeby cos przygotowac;)
    Cudne zdjecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, opublikowalam wpis, wylaczylam laptop i poszlam czytac ksiazke do sypialni nie zdajac sobie sprawy z konsekwencji mojego czynu;)

      Usuń
  3. U mnie ostatnio naleśniki są co drugi dzień, choć Synka chce jeść codziennie, bo nauczył się je jeść z nutellą :)
    Muszę w końcu zrobić tą amerykańską wersję z syropem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naleśniki bardzo lubię. Pancakes to nie naleśniki :)) Tak mi w Kanadzie do głowy wkładano ;) Jak zwał tak zwał, są pyszne. Ale syropu klonowego mam już dosyć ;)

      Usuń
    2. Moniko, Doktorant nalesniki zje, ale nie przepada tak jak za "pancakes".

      Agato, u nas na stole syrop klonowy prosto z Kanady;)

      Usuń
  4. Pięknie mu wyszły!:))
    PS Agnieszko, zauważyłam ten piękny stół już wcześniej...bardzo, bardzo mi się podoba!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, dziekuje:)

      Co do stolu to jest to spelnienie mojego marzenia. Wykonany z drewna z odzysku. Co niektorzy krecili nosem, jak go kupowalam, ale zmienili zdanie;)

      Usuń
  5. tez lubimy, szczegolnie z tym ciemniejszym i bardziej aromatycznym syropem klonowym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atsanik, szczerze to nie wiedzialam, ze sa odmiany syropu klonowego. Tutaj pewnie dostaje ten najbardziej popularny.

      Usuń
  6. My również lubimy ale raczj serwujemy sobie na śniadanie:) Oczywiście z dużą ilością syropu klonowego i świeżych owoców:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimi, my tez najczesciej na sniadanie, ale wczoraj nie chcialo mi sie gotowac:)

      Czekam na @:) Myslalam ostatnio o Was i o spotkaniu, bo Wy przeciez niedlugo wybywacie daaaaleko. Usciski.

      Usuń
  7. Brawo dla Doktoranta! :)
    Cudny stół :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Bachert, my tez. A ze nie robimy za czesto, to zawsze narobimy sobie smaka przy smazeniu:)

      Usuń
  9. Lubię Twoje ,bez tytułu'...
    A placki u mnie też mogą być zamiast.
    Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  10. No widzisz, a ja nie umiem przekonać mojego do takich słodkich, mącznych obiadów - obaidokolacji... na śniadanie ok, ale żeby na obiad np. naleśniki - zapomnij...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, pancakes to chyba jedyne danie na slodko, na ktore Doktorant w porze kolacyji nie kreci nosem. Cala reszta odpada:)

      Usuń
  11. Mój niby też lubi, ale jako przekąskę raczej....bo bez mięsa itp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, a to rozumiem:)) Doktorant jakos bezbolesnie przestawil sie na rzadkie jedzenie miesa.

      Usuń
  12. uwielbiam... z serem bialym zapiekane na maselku...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja sie nie moge napatrzec na to zdjecie, co za cudo!

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)