A na niedzielę owsianka.
Aż! :)
Lubicie? Jaką najbardziej?
W mojej konieeecznie muszą być orzechy i suszona porzeczka, albo rodzynki i musi być gęsta :)
***
Muszę, bo się uduszę;)
Można sobie chcieć slow, ale jak dzień kończy się trzecią tabletką od bólu głowy, a kolejny zaczyna sąpiącym deszczem i wszechogarniającą szarością to ja wolę fast(forward) do wiosny:)
:))pewnie, że lubimy.
OdpowiedzUsuńNajbardziej owies nie poddany procesowi mielenia(steel cut oats),też musi być gęsty najchętniej ze świeżymi owocami, łyżeczką siemienia lnianego i orzechami.Czasami dodaje jeszcze odrobinę syropu z agawy:))
Aguś, oby ból głowy szybko ustał! Wiem co to znaczy jak i kawa i kolejna tabletka nie pomagają...;(
PS przepis na muffinki dyniowe z fetą znajdziesz tutaj: http://www.101cookbooks.com/archives/pumpkin-and-feta-muffins-recipe.html
Uściski serdeczne!
Agnieszko, nie widzialam tutaj steel cut oats, ale pewnie sa, tylko, ze kupuje duzo w ciemno bo nie znam holenderskiego i czesto nie wiem co jest napisane na opakowaniu;)
UsuńDzieki za przepis na mufinki, fajny, na pewno wyprobuje.
Udanego tygodnia, usciski.
No ja nie lubię właśnie żadnych owsianek i innych płatków i jakichkolwiek mlecznych śniadań. Może mi się to kiedyś zmieni, ale póki co ja po prostu nie jestem słodko i owoco (o zgrozo!) lubna ;)
OdpowiedzUsuńAguś niech Cię głowa nie boli! :)
Buziaki
Alucha, to jak, sniadania tylko na slono czy nie ma sniadania(o zgrozo!)?:)
UsuńJuz nie boli, ufff...
Buzka.
Śniadanie być musi - to podstawa :))
UsuńW 90% na słono :) Ja to taka słono i ostro-lubna jestem właśnie. Ale mało solę ;)
Czasem na śniadanie jakiś dżemik, naleśniki. Czaaaasem ;)
Ma farta, że nie boli! :)
Pewnie ze lubimy! Jemy codziennie:)
OdpowiedzUsuńZ kurkumą, sezamem, jablkiem i cynamonem.
Dzisiaj zamiast na wodzie, ugotowalam na mleku sojowym. Pyszna!
A taki uporczywy bol glowy staram sie pozegnac w lozku. Z ciepla herbata, pod kocem i z dobrą książką.
Uściski!
Na Widawie, ja tez z kukurma i cynamonem i imbirem:)) I zawsze pol na pol, najpierw gotuje na wodzie a pozniej dodaje mleka na koniec.
UsuńSciskam.
Pewnie! Jesienią/ zimą jadam prawie codziennie. U mnie ze świeżymi owocami, aktualnie gruszką, orzechami i syropem klonowym;) Lubię tez z suszoną żurawiną;)
OdpowiedzUsuńNiech ten ból ucieka!
Pozdrawiam ciepło!
Aniu, ja cos rzadko owoce dodaje, musze to zmienic:) A suszonej zurawiny za nic nie moge tutaj znalezc...
UsuńUciekl;)
Usciski.
byle do wiosny ;)
OdpowiedzUsuńja wolę 'rzadkie' śniadanko dlatego wybieram pełnoziarniste płatki z owocami plus ciepłe mleko - posiłek i napój w jednym ;D owsianka (z miodem) to śniadanie mojego męża :)
Gosiu, o tak, byle do wiosny. Wtedy bedzie energia na wszystko:) I ladna pogoda do biegania:))
Usuńno kicha z tym bólem głowy :( no to życzę żeby fast ;)
OdpowiedzUsuńja muszę mieć cynamon i rodzynki.
suszona porzeczka to juz luksus ;)
Ida, okropna ta bolaca sobota byla, na szczescie juz po.
UsuńO podoba mi sie, mam troche luskusu w owsiance :))
jasne;)w słotne,pochmurne poranki nie ma nic przyjemniejszego na rozgrzanie sennego ciała:)
OdpowiedzUsuńkoniecznie gęsta,najchętniej na sojowym mleku z garstką sezonowych owoców(akurat górują jabłka;)chrupiącymi orzechami i kapką miodu lub domowej konfitury dla osłody,a co;)
pozdrawiam listopadowo!
Moniko, o tak, na jesienno szaro-bure poranki owsianka jest najlepsza. Serdecznosci!
UsuńNie przepadam za owsianka, natomiast platki koniecznie musza byc z orzechami. Takie smakuja mi najlepiej :) ufam, ze bylo smacznie i zdrowo ?
OdpowiedzUsuńLatte, a ja platkami sie nie umiem najesc. I te kupne sa dla mnie za slodkie:)
UsuńJa tez poprosze o fast forward!
OdpowiedzUsuńUdanego tygodnia. Usciski z szaro-burej Wyspy.
Madziu, udanego tygodnia Koachana! Usciski z (deszczowego) Rotterdamu.
UsuńOwsianka? Lubię bardzo, bardzo.
OdpowiedzUsuńNajlepeij taką, którą zrobi mi Przyjaciółka, przy okazji weekendów razem czy wakacji.
Zawsze wrzuci tam coś, co tworzy niesamowity duet...
Owoce, owoce...
A teraz?
Morze być jabłko, cynamon i kropelka miodu. I szczypta imbiru.
Uwielbiam w sezonie owsiankę z malinami, uwielbiam.
Jej... Aga, żeby ból przeszedł!
Z doświadczenia wiem, ze jak silny ból głowy to jedno z najgorszych rzeczy jaka może być.
U mnie migreny.Nie pomaga wtedy żaden lek...
Czas tylko.
Zdrówka, kochana!
Toniu, imbir tez, i miod albo syrop z agawy koniecznie. Z malinami nie probowalam, ale sprobuje:)
UsuńBolu juz nie ma, na szczescie. Ech, wspolczuje migren, u mnie to tylko bol glowy.
Usciski.
Suszone porzeczki-nie próbowałam...ja dodaję suszoną żurawinę jeszcze :)
OdpowiedzUsuńa ilością tabletek przeciwbólowych to mnie pobiłaś-ja w sobotę dobrnęłam do 8... zatoki?
Joanno, zurawina tez lubie:)
UsuńNie zatoki, bol glowy, tylko i az. Sadze, ze dopadlo mnie w koncu z permanentnego niewyspania.
a ja tak średnio przepadam - wolę jakąś formę muesli :)
OdpowiedzUsuńOstatnio u Ciebie Agnieszko piękne, jasne zdjęcia. Czyżby jakiś nowy sprzęt, szkiełko? :)
Jagodo, muesli tez, z jogurtem:)
UsuńA dziekuje, moze dlatego, ze wiecej swiatla mamy tutaj w mieszkaniu niz w Oregonie:) A sprzet staaary:)
Ech długo mnie tu nie było...
OdpowiedzUsuńAgnieszko u mnie w sezonie jesienno zimowym prawie codziennie się pojawia.
Też lubię gęstą i najlepiej z suszoną żurawiną, cynamonem, orzechami i jakimś świeżym owocem. Kiedyś przez długi czas robiłam też taką według KPP razem z kawą i też mi bardzo smakowała:)
Uściski gorące!
ps ja wczoraj razem z W. prawie padałam z bólu głowy. Ale u mnie to migrena.
Olliveto, czesc:))
UsuńWidze, ze wielu z Was dodaje swieze owoce, musze koniecznie zapamietac.
Mam nadzieje, ze dzisiaj juz lepiej sie czujecie...
Usciski serdeczne.