7 lut 2013

Ostanio burza mózgów, jaka zachodzi w okolicach Rotterdamu na 19 piętrze pewnego bloku;), przynosząc bezsenność, brak apetytu (u mnie!?), i już całkiem dobrze rozwinięty stres, żyjący coraz bardziej własnym życiem, uświadomiły mi jedno: upraszczać! Po prostu. Nie mysleć o tym, o tamtym i produkować ekstremalnie pomieszaną pajęczynę wyprodukowaną przez pająka na prochach, tylko upraszczać! I tyle.
To od jutra upraszczam.
Ufff....
***
I nawet pączka dzisiaj nie zjadłam.
Ani stroopwafel, jak w zeszłym roku w tłusty czwartek.
A u Was ile pączków? :)
***
Lubie to miejsce. Istanbul. Koniec czerwca 2012.

16 komentarzy:

  1. Upraszczać - doskonały plan! Powodzenia w upraszczaniu :))
    I zmiana adresu jest ;))
    Pączki raptem dwa - zdecydowanie wystarczy!
    Buziak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alucho, :))
      Adres ten sam, tytul inny. W koncu po ponad pol roku moze juz byc "with love" z Rotterdamu;)
      Mi sie paczki marza, ale nie chce mi sie robic:)
      Usciski.

      Usuń
  2. no tak myślałam że coś się dzieje jak o jedzeniu nie piszesz ;( ajaj, pamiętaj że zaraz wiosna ! :)) pozdrawiam ciepło! i też postanawiam upraszczać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ida, dzieje, dzieje. Stety-niestety;)
      Trzymam za slowo, ze wiosna juz niedlugo;) Narazie sie u nas nic nie zapowiada:)

      Usuń
  3. Agnieszko,
    idealne wyjście znalazłaś.
    Powodzenia!
    A u mnie trzy pączki były.
    Znakomite!

    OdpowiedzUsuń
  4. CZasem się nie da uprościć niestety... A stropwafle uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, czasem nie, ale jak sie da to trzeba.
      Tez je uwielbiam:)

      Usuń
  5. Uwierz mi Agnieszko,że to bardzo dobre rozwiązanie, życie od razu staje się prostsze:) A pączków u nas nie było:) choć apetyty niezmiennie nam dopisują:) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimi, no wlasnie! A najgorzej, jak sie samemu komplikuje proste sprawy:)
      U mnie brak weny kulinarno-apetycznej ostatnio, na szczescie Doktorant ratuje i gotuje:)
      Usciski dla Was!

      Usuń
  6. Upraszczanie-podoba mi sie:)
    Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  7. mi również przydałoby się wziąć to do serca ;)
    i trzy kropeczki podmienione, czyli czujesz się już naprawdę jak w domu? :)
    pączki wczoraj dwa plus jeden dziś ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas tez stres zaczal zyc wlasnym zyciem wiec moze i my sprobujemy upraszczania.

    Paczkow niet :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo, nowy adres widzę:) znaczy oswoiłaś nowe miejsce?
    z tym upraszczaniem to fajna sprawa, szkoda tylko, ze nie zw wszystkim sie da! trzymam kciuki, aby Tobie się udało!
    a ile zjadłam pączków? w życiu się nie przyznam!!:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Pączki 2! A jeśli chodzi o upraszczanie, to ja nie umiem. Ja wszystko komplikuję, krzyżuję, rozwarstwiam, taplam się...

    OdpowiedzUsuń
  11. stroopwafel kocham...! Pączka nie było ani jednego:)
    Upraszczanie podoba mi się:), a komplikowanie często wynika z egoizmu - tak jest przynajmniej u mnie...
    Uściski, Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)