Ostanio burza mózgów, jaka zachodzi w okolicach Rotterdamu na 19 piętrze pewnego bloku;), przynosząc bezsenność, brak apetytu (u mnie!?), i już całkiem dobrze rozwinięty stres, żyjący coraz bardziej własnym życiem, uświadomiły mi jedno: upraszczać! Po prostu. Nie mysleć o tym, o tamtym i produkować ekstremalnie pomieszaną pajęczynę wyprodukowaną przez pająka na prochach, tylko upraszczać! I tyle.
To od jutra upraszczam.
Ufff....
***
I nawet pączka dzisiaj nie zjadłam.
Ani stroopwafel, jak w zeszłym roku w tłusty czwartek.
A u Was ile pączków? :)
***
 |
| Lubie to miejsce. Istanbul. Koniec czerwca 2012. |
Upraszczać - doskonały plan! Powodzenia w upraszczaniu :))
OdpowiedzUsuńI zmiana adresu jest ;))
Pączki raptem dwa - zdecydowanie wystarczy!
Buziak.
Alucho, :))
UsuńAdres ten sam, tytul inny. W koncu po ponad pol roku moze juz byc "with love" z Rotterdamu;)
Mi sie paczki marza, ale nie chce mi sie robic:)
Usciski.
no tak myślałam że coś się dzieje jak o jedzeniu nie piszesz ;( ajaj, pamiętaj że zaraz wiosna ! :)) pozdrawiam ciepło! i też postanawiam upraszczać ;)
OdpowiedzUsuńIda, dzieje, dzieje. Stety-niestety;)
UsuńTrzymam za slowo, ze wiosna juz niedlugo;) Narazie sie u nas nic nie zapowiada:)
Agnieszko,
OdpowiedzUsuńidealne wyjście znalazłaś.
Powodzenia!
A u mnie trzy pączki były.
Znakomite!
Amber, dziekuje. Zobaczymy czy wyjdzie...
UsuńCZasem się nie da uprościć niestety... A stropwafle uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńJoanno, czasem nie, ale jak sie da to trzeba.
UsuńTez je uwielbiam:)
Uwierz mi Agnieszko,że to bardzo dobre rozwiązanie, życie od razu staje się prostsze:) A pączków u nas nie było:) choć apetyty niezmiennie nam dopisują:) Buziaki
OdpowiedzUsuńMimi, no wlasnie! A najgorzej, jak sie samemu komplikuje proste sprawy:)
UsuńU mnie brak weny kulinarno-apetycznej ostatnio, na szczescie Doktorant ratuje i gotuje:)
Usciski dla Was!
Upraszczanie-podoba mi sie:)
OdpowiedzUsuńUsciski!
mi również przydałoby się wziąć to do serca ;)
OdpowiedzUsuńi trzy kropeczki podmienione, czyli czujesz się już naprawdę jak w domu? :)
pączki wczoraj dwa plus jeden dziś ;)
U nas tez stres zaczal zyc wlasnym zyciem wiec moze i my sprobujemy upraszczania.
OdpowiedzUsuńPaczkow niet :(
ooo, nowy adres widzę:) znaczy oswoiłaś nowe miejsce?
OdpowiedzUsuńz tym upraszczaniem to fajna sprawa, szkoda tylko, ze nie zw wszystkim sie da! trzymam kciuki, aby Tobie się udało!
a ile zjadłam pączków? w życiu się nie przyznam!!:P
Pączki 2! A jeśli chodzi o upraszczanie, to ja nie umiem. Ja wszystko komplikuję, krzyżuję, rozwarstwiam, taplam się...
OdpowiedzUsuństroopwafel kocham...! Pączka nie było ani jednego:)
OdpowiedzUsuńUpraszczanie podoba mi się:), a komplikowanie często wynika z egoizmu - tak jest przynajmniej u mnie...
Uściski, Agnieszko!