19 mar 2013

Pachnące hiacynty i wieczorne lektury.

Hiacynty rozkwitają. Dobrze, że nie wszystkie naraz :)
Jak one paaachną! Bosko:)
Energia mnie rozpiera tak, że mogłabym chyba każdemu posprzątać mieszkanie i okna umyć (a sprzątać nie znoszę!) ;)
Nie wiem co to, ale wiem, że minie więc korzystam :)


A wieczorami, bez względu na pogodę, niepogodę, energię czy jej brak, czytam.
Ostatnio pochłonełam "Brudna robota. Zapiski o życiu na wsi, jedzeniu i miłości" Kristin Kimball.
Ależ miałam ochotę na dojenie krów i zbieranie plonów, trochę mniejszą na zabijanie kur czy wyłapywanie szczurów.
Czytając czułam sie jakbym to ja była na tej farmie. Autorka opisując swoje wspomnienia, nie ważne czy to ubój czy radość z pierwszych plonów, przenosi czytelnika na tę farmę w jednej sekundzie.
Nie miałam w ostatnim czasie ochoty na książki okołokulinarne i podchodziłam do tej jak do jeża; chociaż tak po prawdzie to do jeża pewnie bym i tak podeszła ;)
I w 5 minut miałby imię;)
W każdym razie książka fajna, jeśli ktoś lubi czytać o farmach i jedzeniu i o miłości to polecam. Nie jest słodziutka i taka pitupitu, naprawdę ciekawa!

I jeszcze krótka lista innych lektur, które ostatnio przeczytałam. Może będzie wśród nich jakaś "nowość" dla Was:)

"Droga do Nieba" Erica Fischer. Ostatnio mam fazę na lektury o czasach wojennych i powojennych i losach Żydów. Ta pozycja to emocje, wspomienia...autobiograficzna powieść o losach autorki i jej rodziny, przejmująca bardzo, napisana bardzo szczerze.

W podobnym klimacie, o rodzicach, którzy ukrywali przed swoimi córkami ich pochodzenie żydowskie, o poszykiwaniu własnej tożsamości: "After long silence" Helen Fremont.

"Światu nie mamy czego zazdrościć" Barbara Demick. Bardzo trudny, mocny temat, historie kilkorga osób z Koreii Północnej...nie mogę przestać mysleć o tym co tam się dzieje, co dzieje się ze społeczeństwem, że jest na to przyzwolenie...i jak to wszystko w ogóle jest możliwe!

Do  "Spojrzenie wstecz. Rozmowy" Justyny Dąbrowskiej, wracam od czasu do czasu. Raz przeczytam dwie rozmowy, innym razem połowe jednej. Bardzo fajnie się czyta i dużo w tych rozmowach mądrości i optymizmu, a może bardziej radości i pogodzenia...

I na koniec trzy krótkie opowiadania. Genialne! Zawsze mnie zadziwia, jak w krótkiej formie można zawrzeć aż tyle treści i przekazu. "Pogromca wilków. Trzy duety literackie" Martin Pollack, Christoph Ransmayr.

A teraz jestem w trakcie czytania: "Nomad: A personal journey through the class of civilizations" Ayaan Hirsi Ali. 

Polecacie jakieś ciekawe książki?

Miłego!

8 komentarzy:

  1. nasza córka właśnie zaczęła pisać swoją książkę, muszę przyznać, że pomysł ma bardzo ciekawy, ale równie kiepsko jest u niej ze stylistyką i nijak nie mogę jej nic podpowiedzieć, bo zaraz się obraża twierdząc, ze nic mi się nie podoba :(((
    jak mam jej wytłumaczyć, że chcę tylko odrobinkę podpowiedzieć co do samej formy nie treści?

    pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, sam fakt, że w tym wieku wzięła się za pisanie...chapeau bas!!

      Poradzić nic nie poradzę. To szalenie delikatny temat...każda artystka ma swoją wrażliwość:)

      Usuń
  2. chyba po kilka pozycji z Twojej półki sięgnę ;), w zamian polecam aktualnie "Purpurową linię" i "Biblijne życie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo, dzięki za tytuły, nie czytałam ich jeszcze :)

      Usuń
  3. hmmm, cóż mogę napisać... Ostatnio kompletnie wyzuta jestem z umiejętności przyswajania trudnych tematów. Zdecydowanie lepiej odnajduję się w kryminałach, wśród morderców i złodziejaszków. z masochistyczna przyjemnością wybieram szczególnie te które toczą się w zimnej, zazwyczaj skandynawskiej scenerii. To wszystko na co mnie stać wieczorową porą ;)
    (choć nad "Pogromcą wilków" się zastanawiałam! awersja do opowiadań zwyciężyła, ale teraz może jednak się skuszę...)

    OdpowiedzUsuń
  4. a mi właśnie brakuje energii.. Chyba przez tę pogodę za oknem. Zimno, ponuro, bardzo to demotywujące, chciałoby się już wiosny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, ostatnie kilka dni też mi brakuje energii...dzisiaj wyszło na chwilę słońce i poczyłam się jakby mi ktoś baterie doładował!

      Usuń

Pozdrawiam :)