23 lut 2011

Zapach. Herbata.

Do niedawna miałam do herbat stosunek obojętny. Nie piłam ich hektolitrami. Zazwyczaj tylko w zimowe wieczory, z cytryną. Jedyną, która zawsze mi smakowała to miętowa. 
Trochę się zmieniło jak w moim ulubionym sklepie natrafiłam na przeróżne słoiki z herbatami. 
Gdzie zręsztą spędzam dużo za dużo czasu a sklep wymiarami jest mały jak na standardy Amerykańskie - coś jak Polski trochę większy "osiedlowy" sklepik;)
Mam przypadłość, że wącham zanim kupie:) I to wąchanie przeciąga się w nieskończoność przy półkach z przyprawami i herbatami, które są w słoikach i do kupna na gramy/kilogramy (?) :)
Nie wiem czy lepiej jest pić zieloną, miętową, różówą, czy jeszcze innego koloru. 
Jeśli zapach mi nie odpowiada to nie ma u mnie szans, bez względu na walory zdrowotno-upiękniająco-ulepszające.
I najładniej jak to do tej pory pachnie czarna z melonem, zielona-cytrynowa, i mieszanka z hibiskusem :) 
Zapraszam wirtualnie na filiżankę herbaty:)



10 komentarzy:

  1. mam podobnie, że lubię gdy coś ładnie pachnie. wybierając herbaty lub kawy też zawsze sprawdzam zapach. Twój wpis przypomniał mi jak latem piłam kawę kokosową (świeżo mieloną). smak i zapach - cudo! herbaty też lubię np. zielone, a czasami piję po prostu zwykłą z cytryną (:

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam słabość do herbat.Takich kupowanych w sklepach z herbatą rzecz jasna.Zapach i skład ma kolosalne znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mru - uwielbiam kokos. tutaj w kawach aż takiego wyboru nie ma. można kupić świeżo mieloną ale smakowo odbiegają od tego co mamy w Polsce.

    Amber-moja przygoda z herbatami dopiero się zaczyna ale chyba mi szybko nie przejdzie:)

    Pozdrawiam Was!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja powoli przekonuję się do herbat. Zazwyczaj wybierałam kawę, ale ostatnio to się zmieniło.
    Ale zawsze lubiłam czarną herbatę z cytryną i miodem:) Albo z syropem z agawy:) Nie lubię zielonej herbaty. Chyba że z prażonym ryżem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się ,że przekonujesz sie do herbat:) bo ostatnio jak byłaś nie wypiłaś ich za dużo......
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Deli - o zielonej z prażonym ryżem nigdy nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam taka herbatę która przyciąga mnie zapachem. To italian almond od dilmah. Jak tylko otwieram puszkę to mnie zniewala. To prawda w całej rozciągłości herbata może kusić zapachem a zatrzymywac smakiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację, że smakiem powinna też kusić. Cieszę się, że mam możliwość kupowania małych ilośći na wstępne wypróbowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, herbaty dilmah zwłaszcza te aromatyzowane potrafią przyciągnąć oryginalnym zapachem. Mnie ostatnio skusiła liczi.

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)