Do niedawna miałam do herbat stosunek obojętny. Nie piłam ich hektolitrami. Zazwyczaj tylko w zimowe wieczory, z cytryną. Jedyną, która zawsze mi smakowała to miętowa.
Trochę się zmieniło jak w moim ulubionym sklepie natrafiłam na przeróżne słoiki z herbatami.
Gdzie zręsztą spędzam dużo za dużo czasu a sklep wymiarami jest mały jak na standardy Amerykańskie - coś jak Polski trochę większy "osiedlowy" sklepik;)
Mam przypadłość, że wącham zanim kupie:) I to wąchanie przeciąga się w nieskończoność przy półkach z przyprawami i herbatami, które są w słoikach i do kupna na gramy/kilogramy (?) :)
Nie wiem czy lepiej jest pić zieloną, miętową, różówą, czy jeszcze innego koloru.
Jeśli zapach mi nie odpowiada to nie ma u mnie szans, bez względu na walory zdrowotno-upiękniająco-ulepszające.
I najładniej jak to do tej pory pachnie czarna z melonem, zielona-cytrynowa, i mieszanka z hibiskusem :)
Zapraszam wirtualnie na filiżankę herbaty:)
mam podobnie, że lubię gdy coś ładnie pachnie. wybierając herbaty lub kawy też zawsze sprawdzam zapach. Twój wpis przypomniał mi jak latem piłam kawę kokosową (świeżo mieloną). smak i zapach - cudo! herbaty też lubię np. zielone, a czasami piję po prostu zwykłą z cytryną (:
OdpowiedzUsuńA ja mam słabość do herbat.Takich kupowanych w sklepach z herbatą rzecz jasna.Zapach i skład ma kolosalne znaczenie.
OdpowiedzUsuńMru - uwielbiam kokos. tutaj w kawach aż takiego wyboru nie ma. można kupić świeżo mieloną ale smakowo odbiegają od tego co mamy w Polsce.
OdpowiedzUsuńAmber-moja przygoda z herbatami dopiero się zaczyna ale chyba mi szybko nie przejdzie:)
Pozdrawiam Was!
Ja powoli przekonuję się do herbat. Zazwyczaj wybierałam kawę, ale ostatnio to się zmieniło.
OdpowiedzUsuńAle zawsze lubiłam czarną herbatę z cytryną i miodem:) Albo z syropem z agawy:) Nie lubię zielonej herbaty. Chyba że z prażonym ryżem.
Cieszę się ,że przekonujesz sie do herbat:) bo ostatnio jak byłaś nie wypiłaś ich za dużo......
OdpowiedzUsuńPozdrowienia
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDeli - o zielonej z prażonym ryżem nigdy nie słyszałam:)
OdpowiedzUsuńja mam taka herbatę która przyciąga mnie zapachem. To italian almond od dilmah. Jak tylko otwieram puszkę to mnie zniewala. To prawda w całej rozciągłości herbata może kusić zapachem a zatrzymywac smakiem.
OdpowiedzUsuńMasz rację, że smakiem powinna też kusić. Cieszę się, że mam możliwość kupowania małych ilośći na wstępne wypróbowanie:)
OdpowiedzUsuńO tak, herbaty dilmah zwłaszcza te aromatyzowane potrafią przyciągnąć oryginalnym zapachem. Mnie ostatnio skusiła liczi.
OdpowiedzUsuń