Wolicie bułki czy chleb?
| Bułki z siemieniem na zakwasie pszennym. |
Pamiętam, że przez większość liceum jadłam jeden kawałek chleba tostowego na śniadanie z dżemem albo miodem a w weekendy zazwyczaj bułkę z ziarnam (wspomnienia wywołane maturami...a mija właśnie 10 lat od mojej matury) :)
Na studiach było różnie bo i życie nie było już tak poukładane i systematyczne.
A teraz to zależy na co mam akurat ochotę.
Czasami wygrywa granola a zimą owsianka!:)
| Chleb z siemieniem na zakwasie pszennym. |
Nie mogłam się zdecydować. Zatem są bułki i chleb. Na zakwasie pszennym i żytnim.
![]() |
| Bułki pełnoziarniste na zakwasie żytnim. |
Przepisy te powstały przy eksperymentowaniu z nadwyżką wyprodukowanego zakwasu. Chciałam też spróbować wypieku pieczywa bez odstawiania zaczynu na całą noc.
Bułki (chleb) pszenne z siemieniem lnianym na zakwasie pszennym
Zaczyn
180g aktywnego zakwasu pszennego dokarmionego 10-12 godzin wcześniej
(u mnie płynny około 100% hydracji)
150g mąki pszennej chlebowej
100g wody
Zakwas wymieszać z wodą. Dodać mąke. Wymieszać i przykryć folią.
Odstawić w ciepłe miejsce na 4-5 godzin (można na całą noc. Ja robię zaczyn rano i po 4-5 godzinach jest już bardzo "bąbelkowy" :) ).
Namaczanka
80g siemienia lnianego
155g wody
Siemienie lniane zalać wodą i odstawić na 4-5 godzin (można dłużej).
Cały zaczyn (u mnie około 405g)
Cała namaczanka siemienia (u mnie 228g)
410g mąki pszennej chlebowej
100g mąki pszennej pełnoziarnistej
247g wody
(ilość wody zależy od rodzaju użytej mąki. Radzę wlewać stopniowo)
1/2 łyżeczki drożdży suchych (można pominąć wtedy ciasto będzie dłużej wyrastać)
16g soli
W misce wymieszać wszystkie składniki i wyrobić.
Można mikserem z hakiem. Wybrabiałam na wysokich obrotach przez około 3 minuty.
Póżniej około 7 minut na niskich. Ciasto będzie się trochę lepić.
Miskę wysmarować odrobiną oliwy. Włożyć ciasto do miski, przykryć folią i dostawić do wyrastania na około 2 godziny w ciepłe miejsce (po godzinie złożyć ciasto).
Uformować bułki/chleb - radzę blat wysmarować odrobiną oliwy.
Także przy formowaniu bułek od czasu do czasu moczyć ręce w odrobinie oliwy.
Z połowy ciasta (około 670g) uformowałam chleb. Uformowany chleb włożyć do lekko wysmarowanej oliwą i wysypanej mąką foremki.
Z reszty ciasta uformowałam bułki (u mnie 6 bułek). Uformowane bułki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia
Przykryć foremkę z chlebem folią a bułki kuchenną ściereczką i odstawić do wyrastania na około 1-1.5 godziny.
Nagrzać piekarnik do 210C.
Wyrośnięte bułki i chleb wstawić do piekarnika z parą (spryskiwałam piekarnik w pierwszych 2 minutach co 30 sekund).
Piec bułki około 20 minut.
Chleb piec 30-35 minut
(zależy od piekarnika - w moim zawsze wszystko się piecze szybciej - najlepiej postukać od dołu, jak wydaje głuchy odgłos to jest gotowy).
Studzić na kuchennej kratce.
Smacznego!
Bułki pszenno-pełnoziarniste na zakwasie żytnim
300g aktywnego zaczynu żytniego dokarmionego 10-12 godzin wcześniej
(mój jest konsystencji gęstej śmietany)
226g mąki pszennej pełnoziarnistej
220g mąki pszennej chlebowej
267g wody
płaska łyżka soli morksiej
Wszystkie składniki wymieszać. Wyrobić ciasto. Można mikserem (około 7 minut). Ciasto będzie się lepić.
Do lekko wysmarowanej oliwą miski włożyć ciasto. Przykryć folią spożywczą.
Odstawić do wyrastania na około 4-5 godzin
(zapomniałam o tym cieście na ponad 5 godzin ale się nie obraziło ;) )
(zapomniałam o tym cieście na ponad 5 godzin ale się nie obraziło ;) )
Uformować bułki i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką.
Odstawić do podrośnięcia na około 1-1.5 w ciepłym miejcu - po wyrośnięciu będą bardziej przypominały placki a nie bułki ale nie należy się tym przejmować bo ładnie wyciągną się w górę przy pieczeniu.
Piekarnik nagrzać do 210C.
Piec około 20-25minut.
Studzić na kuchennej kratce.
Smacznego!

Po takiej zachęcie, to ja... i chleb i bułki!
OdpowiedzUsuń:))) Podziwiam zapał!
To zależy:-)I bułki, i chleb bardzo Ci się udały.
OdpowiedzUsuńNa śniadanie zdecydowanie bułki, w innych porach dnia chleb:-) Tak mam i już:-) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAgnieszko! Patrząc na twoje wypieki, naprawdę nie umiałabym wybrać. Będąc u ciebie gościem chętnie spróbowałabym i jedno i drugie. Koniecznie muszę zrobić bułki na żytnim zakwasie, bo akurat taki mam.Pyszne fotki :)
OdpowiedzUsuńAgus, ja rowniez podziwiam Twoj zapal, szalenie!!!
OdpowiedzUsuńWidac ile pasji I serca wkladasz w swoje domowe wypieki, zazdroszcze talentu:))
Bardzo bym chciala wyprobowac I buleczki I chlebek , ale Obawiam sie, ze mimo tak dokladnej instrukcjii jak wszystko co do tej pory pieklam, no coz...nie bedzie sie do niczego nadawalo, mimo wszystko bede probowac.
Zdjecia:))), a I sloiczek z kwiatkami jest cudny, przypomina ten po nektarze...lubie takie, bardzo!!
Pozdrawiam Cie goraco I sympatycznego weekendu zycze
Eva
dla mnie bułki! :)
OdpowiedzUsuńAga, dzięki:)
OdpowiedzUsuńAniu, u nas też zależy...od chęci piekarki:)
Mimi, u nas podobnie:) Chociaż poza śniadaniem pieczywo jemy rzadko. Serdeczności!
Gosiu, miło mi:) Spróbuj koniecznie! Serdeczności!
Evo, dziękuję Ci! Zapał pojawił sie nie tak dawno temu...jeszcze trzy lata temu nie miałam nawet piekarnika..a teraz mam ale taki pewnie z lat '50:) Próbuj a jestem pewna, że się w końcu uda! Przecież to trening czyni mistrza:) Słoiczek to taka miniaturka tego nektarowego - małe to a cieszy:):)
Uściski i dla Was również udanego weekendu!
Paula, proszę się częstować:)
Dziękuję Wam Dziewczyny za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie z ostatnio słonecznego Oregonu!:)
Powiadają, że do pieczenia trzeba mieć tzw."rękę" Ty ją z pewnością masz!!
OdpowiedzUsuńPostaram się, a piekarnik to u nas standard na tutajsze warunki mieszkaniowe...biały, duży, bez okienka ale go lubię, mimo swoich wad i niedoskonalości:))
pozdrawiam
Pierwsze zdjęcie jest absolutnie piękne!
OdpowiedzUsuńAgnieszko co za piękne zdjęcia, pierwsze moje ulubione! Cudne! Bułeczki oczywiście też:)
OdpowiedzUsuńUściski!
Deli i Aniu, dziękuję za miłe słowa:) Pozdrawiam Was!
OdpowiedzUsuń