A wtorek to od kilku tygodni mój ulubiony dzień tygodnia.
Zawsze we wtorek odbieram wcześniej zamówione u farmerów warzywa i jajka.
Marchewki smakują marchewkami, koperek pachnie koperkiem (nawet po zamrożeniu) a jajka są prawie tak samo dobre jak te dawniej od babci z kórnika.
Właściciel pewnej włoskiej restauracji i piekarni stworzył świetny system zamówień najróżniejszych sezonowych produktów od okolicznych farmerów i udostępnił swoje zaplecze na odbiór. Produkty zamawia się online - co tydzień są różne, w zależności od plonów- a odbiera się je osobiście.
Mamy to szczęście, że mieszkamy niedaleko tego miejsca i jak pogoda dopisuje to mamy okazję do spaceru.
Ten sam własciciel i jego załoga oferują w każdy wtorek (jeśli nie pada) tzw. "Pizza Tuesday".
W "przenośnym" piecu na drzewo wypiekane są pizze na zewnątrz. Ich smak w połączeniu z niesamowicie przyjaźną, wręcz rodzinną atmosferą tego miejsca, muzyką na żywo i pięknym wtorkowym popołudniem zostaje w pamięci na długo.
A jak się kiedyś odważę to zrobię zdjęcia w środku, w piekarni. Stosunkowo małe miejsce, które ma niesamowity klimat. Mają tam ogromny piec, który jeśli się nie mylę jest również opalany drzewem. A w porze lunchu oferują domowy makaron :-)
| Pizza z opiekanym czosnkiem, cukinią, marchewką i cebulką. |
| Pizza z mozarella, szpinakiem, czarnymi oliwkami i suszonymi pomidorami. |
| Smacznego:) |

Piękne, czy ja mogę się do ciebie przenieść? :)
OdpowiedzUsuńJak ja bym spróbowała takiej pizzy z opiekanym czosnkiem, cukinia i marchewką ale mam teraz ochotę.
Pozdrawiam
Inka
Uściski
Agnieszko,to wspaniałe,prawda?
OdpowiedzUsuńWiesz,że ja też mam we wtorki wizytę u swoich zaprzyjaźnionych gospodarzy! wczoraj przywiozłam zaopatrzenie na cały tydzień:jajka,koperek,szczypiorek,ogórki,itd.....
A pizza wygląda niezwykle pysznie! Ach, jakbym porwała kawałek.
Pozdrawiam Cię serdecznie!
o kurcze!, ale miejsce fantastyczne, aż mnie skręciło z zazdrości, uwielbiam takie klimaty :))
OdpowiedzUsuńmoja ciocia tez jest w Stanach i tez mówi, że co tydzień pod drzwi farmer przywozi jej różne rzeczy typu mleko, mięso i warzywa i są dobre :), szkoda, że u nas nie ma czegoś takiego, też bym wyczekiwała takiego dnia ;))
tak, tak , zrób zdjęcia.one wspaniale działają na wyobraźnie, te tez są super :))
Wygląda to lepiej niż dobrze:) Uwielbiam takie miejsca!
OdpowiedzUsuńMmm ;) to ja się nie dziwię zupełnie, że tak lubisz wtorki :) ja też je lubię :) i środy też! I czwartki! Poniedziałki i piątki również ;) o weekendzie nie wspominając :)
OdpowiedzUsuńP.S. Agnieszko :) jednym słowem nie masz tego problemu ;) a czy nie myślisz, że poniekąd wynika to stąd, że mieszkasz w innym kraju? Może tam to inaczej wygląda? :) jak to jest?
ta pizza wygląda przepysznie z tym przypieczonym brzegiem :)
OdpowiedzUsuńParę la temu korzystaliśmy z takiej usługi (veggie box), planuję do tego wrócić:-)
OdpowiedzUsuńale wyśmienitości prezentujesz Aguś:))
OdpowiedzUsuńŚwieże prosto z farmer market produkty- nie ma nic lepszego..., mi za każdym razem przy wizyciew FM towarzyszy lekkie podekscytowanie, bo nigdy nie wiem czym mnie zaskoczą kolejnym razem, i tez tak lubię:)) Zazwyczaj wracam obładowana ale przeszczęśliwa. Fajne te Wasze wtorki))
Pozdrawiam serdecznie
eva
Super! I w ogóle świetny pomysł. Zamawianie online, odbiór osobisty. Podoba mi się. I pizza... czad. zazdroszczę :-)
OdpowiedzUsuńWszystko brzmi rewelacyjnie, pizza na pewno pyszna z takiego pieca, no i warzywa i jajka z dobrego źródła, super mieć takie miejsce:)
OdpowiedzUsuńInka, zapraszam serdecznie:) Pizze są świetne w smaku!:) Serdeczności!
OdpowiedzUsuńAmber, fajny zbieg okoliczności z "naszymi" wtorkami:) Warzywa i inne produkty prosto od żródła są cudowne. Smak, aromat i wygląd są o niebo lepsze od tych produkowanych masowo do supermarketów. Cieszę się, że znalazłam się w środowisku, które wspiera regionalnych rolników ze szczerej chęci pomocy a nie dla zysków. Uściski!
Ula, miejsce jest rzeczywiście super a produkty pierwsza klasa...produkty mleczne i mięso też są dostępne ale my ich często nie jemy/nie potrzebujemy zatem u nas to głównie warzywa i jajka:) Taka familijna atmosfera w tej pizzeri... Można nie płacić od razu jak się nie ma gotówki. My płaciliśmy kartą dopiero po zjedzeniu, w środku w piekarni ale nikt tam nie patrzy na ręce - jest niesamowite zaufanie do klientów.
Deli, ja też je uwielbiam...i cieszę się jak dziecko jak odkrywam nowe miejsca, które stają się później moimi ulubionymi:)
Mi, :):) ja lubię każdy dzień tygodnia w którym E. ma więcej czasu dla mnie niź dla uczelni/studentów ;) Takie są wtorki:)
p.s. cały czas myśle nad odp. i niedługo dam znać co i jak:)
Paula, jak już nie miałam ochoty na cały kawałek to skubałam te przypieczone brzegi...smakowały jak maca :)
Anno Mario, tutaj też jest taka możliwość. Ale nie można wybierać produktów - wykupuje się sezonowy abonament i dostaje co tydzień skrzynkę z warzywami/owocami, które akurat są dostępne. Ja jednak wolę wybierać na co mam w danej chwili ochotę i obawiam się, że nie dalibyśmy rady przejeść takiej skrzynki tygodniowo z E. :)
Evo, jestem ciekawa FM w NY...może jakaś fotorelacja kiedyś:):) Ja tutaj na FM już nie chodzę bo bardzo nie lubię tych tłumów w sobotę i jestem za bardzo zmęczona po takiej wyprawie...i cieszę się, że w spokoju mogę wybrać co chcę i poźniej juź tylko idę i
odbieram:) Uściski i miłego czwartku!
Owiecko, mi też się podoba:) Chociaż polskie ryneczki też mają urok:) A pizza super...raz na jakiś czas:)
Patrycjo, :) Cieszę się, że tutejsze środowisko dba o swoich regionalnych małych i średnich farmerów, którzy w czasach coraz większej konkurencji ze strony farm przemysłowych, nie mieliby szans przetrwania...a produkty są rewelacyjne. Wiele farm nie ma środków na zodbycie certyfikatów produktów organicznych ale w praktyce sotsują te same metody a czasami nawet lepsze i bardziej naturalne niż te obowiązujące do zdobycia tych certyfikatów.
Dziewczyny, dziękuję za wszystkie Wasze miłe słowa i odwiedziny!:)
Myślę, że na pewno fotorelacja będzie:)) mam tyle zaległości blogowych, że nie wiem za co się zabrać:)), poza tym całe wieczory poświęcam na rower...komputer ostatnio bardzo rzadko mam w rękach:))może dzisiaj coś zamieszczę...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
eva
Pizza wygląda świetnie! I widać, że jest z prawdziwego pieca:)
OdpowiedzUsuńOlu, :):)
OdpowiedzUsuń