Właśnie zjadłam kulkę lodów po kolacji (upał mamy!!:)) i muszę się z Wami tym moim ostatnim odkryciem podzielić natychmiast:)
Może skusicie się na weekend.
Kremowe lody z mango (albo z banana, brzoskwini...sądzę, że każdy owoc się nada).
Potrzebne będzie: dojrzałe, słodkie mango (lub inny owoc) miseczka (pojemnik) i blender.
Lody z mango, które w składniku mają mango (i łyżeczkę mleka). I robi się je w minutę (nie licząc zamrażania). Są kremowe ale tez odrobinę jak sorbet. Pyszne!:)
Jeśli owoce, których chcecie użyć nie są bardzo słodkie możecie dodać trochę miodu albo syropu z agawy.
Lody z mango
(pomysł na jednoskładnikowe lody stąd)
1 mango dojrzałe i słodkie (lub inny owoc) pokrojony w równe kawałki układamy w płaskim(!) naczyniu, żeby owoce równomiernie się mroziły.
Naczynie wstawiamy do zamrażalnika na 2-3 godziny. Owoce muszą być zamrożone ale nie twarde jak kamień :)
Po zamrożeniu miksujemy owoce w blenderze aż do uzyskania gładkiej masy.
Mój blender ma słabą moc więc miksowałam w kilku partiach i do każdej dodałam odrobinę mleka sojowego (maksymalnie 1 łyżeczkę na wszystkie partie).
Wkładamy masę do miseczki (pojemnika) i zamrażamy (ja mroziłam przez 30 minut i były akurat).
Jeśli mrozicie dłużej to przed podaniem należy wyjąć lody z zamrażalnika do lodówki na jakiś czas.
Z jednego dość dużego mango wyszły mi około 4 kulki lodów.
Z jednego dość dużego mango wyszły mi około 4 kulki lodów.
Smacznego!
| Kremowe i orzeźwiające. |
***
Uffff weekend przed nami!:) Ostatnie dni były bardzo wariackie. Jak wstawałam około 7-8 to Doktorant dopiero kładł się spać. Terminy, terminy..gonią! Przy porannej kawie robię korektury jego pracy. On wstaje. Poprawia. Dopisuje. Poprawia. Ja poprawiam. Czytamy razem. Poprawiamy razem. I tak w kółko.
Właśnie jak to piszę to E. stawia ostatnią kropkę na dzisiaj. Teraz czas na weekend, który będzie już spokojnieszy. W końcu. I mam nadzieję, że Wasz też:)
Miłego weekendu:)
Agnieszko, ten kolor!!! Obledny :) Tego typu lody owocowe lubie najbardziej - to kwintesencja owocowego smaku.
OdpowiedzUsuńZycze milego (i przede wszystkim spokojniejszego ;)) weekendu Agnieszko! Nasz wydluzy sie o poniedzialek (swieto narodowe), ale za to ciezki tydzien pozniej przede mna...
Pozdrawiam!
Beo, O tak! Ten kolor i ten smak są genialne:)
OdpowiedzUsuńDziękuję, w sobotę na pewno będzie luz blues i relaks...i nadal upał:)
Tobie również miłego, nabieraj sił na pracowity tydzień.
p.s. w weekend planuje też w końcu zrobić Twoje pyszne morelowe konfitury :)
Mam nadzieje, ze Ci posmnakuja :)
OdpowiedzUsuńJa wyjatkowo w ten weekend postanowilam nic nie 'przetwarzac', by moc wlasnie troche odpoczac; ale bez zadnej sesji zdjeciowej pewnie sie nie obejdzie ;)
U nas na szczescie od wczoraj znow troche cieplej, oby juz na dluzej...
Pozdrawiam! I zmykam na targ ;)
Piękne :) i na pewno smaczne. Uwielbiam mango!
OdpowiedzUsuńPS. znów coś z aktualizacją... grrr.
Beo, na pewno beda pyszne:) Dam znac:)
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, ze macie spokojna i ciepla sobote.
Serdecznosci!
Owiecko, super smaczne:)
Z ta aktualizacja to nie wiem czemu to nie dziala. Ty masz ten sam problem co ja...bo moj tez sie nie auktalizuje. Ja na "informatycznych" sprawach sie wogole nie znam. Calus!
p.s. i jakie fajne zdjecie w profilu:)
Szczyt prostoty! I mało kalorii:-)
OdpowiedzUsuńO/T - mój M zrobił kolejne danie z Forever Summer, tym razem kurczakowe cashew nut curry, i było pyszne, więc już masz drugie danie przetestowane:-)
Dzieki za lody, my również toniemy w morzu slońca !!
OdpowiedzUsuńSpokojnego weekendu!
Agnieszko,mango to my love!
OdpowiedzUsuńNa dźwięk tego słowa pojawia się na mym obliczu uśmiech szczęścia.
Cudne lody! Na pewno wypróbuję.Z mango!
Uściski!
Aniu, dokładnie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za info o daniu. Zrobię na pewno..tylko myszę się po kurę wybrać:)
Agnieszko, proszę bardzo i zachęcam do spróbowania:) Słońce to dla mnie energia i mam jej dzisiaj bardzo dużo:) Tobie również miłego weekendu.
Amber, ja też! Uwielbiam i jem często. Te lody na te nasze obecne upały to wybawienie:)
Uściski!
Agnieszko! Cudowne zdjęcia i lody, oczywiście;) Chwilowo w mojej zamrażarce "brak wolnych miejsc", ale jak tylko coś się zwolni, rezerwuję miejsce dla mango!
OdpowiedzUsuńUściski:)
Aniu, dziękuję:) Zdjęcia zrobione w minutę bo nie mogłam się im oprzeć:) Zarezerwuj miejsce bo warto! Uściski i miłej reszty weekendu!
OdpowiedzUsuńO mamo!! Mam dwa mango, zgadnij co sie stanie z jednym z nich jutro?? ;)) A Sophie uwielbia lody i mango wiec pewnie sie dolaczy do uczty;))
OdpowiedzUsuńPiękne, aż mi ślinka cieknie!
OdpowiedzUsuńpycha! jutro wyprobuje! A zdjecie nadaje sie na pocztowke - tylko jeszcze nie wiem z jakim tytulem!
OdpowiedzUsuńOch, muszę je wypróbować! Myślę, że będą przepyszne, przecież uwielbiam mango! Sorbet chodzi mi wciąż po głowie:) Ale jakoś nie mam nawyku częstego robienia lodów domowych. Do tej pory zrobiłam tylko bananowe Liski. A z arbuza nadawałyby się? Hm.. Dużo odpoczynku w niedzielę!:)
OdpowiedzUsuńMoniko, :):) chyba zgadne:) Smacznego dla Was!:)
OdpowiedzUsuńGosienko, sprobuj:) Pyszne sa!
Ahora, daj znac czy Wam smakowaly!
Olliveto, ja tez uwielbiam mango i jem czesto. Te sa takie pol na pol - kremowo-sorbetowe. Nie spodziewalam sie ze bede az takie dobre:)
Z arbuza tez juz myslalam bo mamy jeszcze polowe bardzo dobrego ale obawiam sie ze duzo w nim wody...ale moze jutro sprobuje:)
Dziekuje i Tobie rowniez:) Pozdrawiam cieplo!
Ja naprawde musze sobie kupic blender!
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, ze weekend udany. Sciskam.
Madziu, koniecznie:) Ja mam maly ale daje rade i duzo nim "blenduje" :)
OdpowiedzUsuńUdany, bardzo!
Usciski!!
Wyglądają jak marzenie:) Odpocznijcie trochę!
OdpowiedzUsuńSorbet z mango to smak moich wakacji. Muszę sobie przypomnieć ten smak. Dając chwilę wytchnienia maszynce.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wypoczniesz. I Doktorant też.
;)
Holga, koniecznie:) Wypoczywamy....nareszcie:)
OdpowiedzUsuńDeli, i smakuja super. Balam sie, ze to takie troche bezsmakowe bedzie ale na szczescie nie...Przesylam Wam troche slonca z OR!!
OdpowiedzUsuńJak dobrze, że mango mam w domu :) Robię takie lody z jagód i malin (nawet mocno zmrożone łatwo się "blendują") dodaję kawałek banana, a jak potrzebuję lodów-lodów to dodaję odrobinę śmietanki kremówki.
OdpowiedzUsuńMarzę o upałach.
Cozerko, o super ten pomysl z bananem...i ten z odrobina kremowki. Takie lody na szybko to ja moge codziennie robic:) Dzieki!!:)
OdpowiedzUsuńCozerko, a co do upalow...to zapraszam:) Jeszcze przynajmniej tydzien u nas beda...bardzo nietypowe jest to lato jak na Oregon ale slonca nigdy za wiele:)
OdpowiedzUsuńJak tylko wypróbuję to dam znać:))
OdpowiedzUsuń