25 paź 2011

Curry z dyni piżmowej z ciecierzycą.

Bez zbędnych słów. Obiecany przepis na szybkie curry.
Najdłużej trwało chyba obieranie dyni bo obieraczka się zawieruszyła a nóż nie chciał współpracować;)

Curry z dyni piżmowej z ciecierzycą
(przepis, którym się inspirowałam tutaj)
1-2 łyżki oleju
1 duża albo dwie mniejsze cebule
3-4 ząbki czosnku
2 łyżki startego, świeżego korzenia imbiru
1 łyżeczka gorczycy (white mustard seeds)
1/2 łyżeczki gorczycy sarepskiej (black mustard seeds)
1 łyżeczka nasion kopru (fennel seeds)
1 łyżeczka kolendry (w proszku, zmielonej)
2 łyżki przecieru pomidorowego
około 1kg dynia piżmowa (butternut squash) - obrać i pokroić w kostkę (jedna średniej wielkości dynia)
3 szklanki wody
3/4 łyżeczki soli (do smaku, można mniej)
1/4 łyżeczki płatków chili
1 szklanka ugotowanej ciecierzycy (ewentualnie z puszki)
3/4 szklanki mleczka kokosowego
szczypta kukurmy
szczypta cynamonu

Cebulę i czosnek miksujemy na masę w blenderze (mozna dodać odrobinę wody). Na rozgrzany olej wsypujemy przyprawy (gorczyce, nasiona kopru i kolendrę). Mieszamy przez około 1 minutę. Dodajemy masę cebulowo-czosnkową i imbir. Smażymy przez około 6-8 minut na średnim ogniu. Dodajemy przecier pomidorowy i mieszamy. Dodajemy trzy sklanki wody, pokrojoną dynię, sól i chili. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu przez około 15 minut garnek zostawiając częściowo przykryty. Jak dynia jest ugotowana (u mnie al dente bo tak wolimy), dodajemy mleczko kokosowe, ugotowaną ciecierzycę, szczyptę kukurmy i cynamonu. Krótko wszystko razem zagotować.
Podawać ze świeża kolendrą albo pietruszką...z ryżem albo pajdą domowego chleba:)
Smacznego!

























Jeśli macie dynie a brakuje Wam pomysłów na dyniowe dania to zajrzyjcie do Bei.
Kopalnia wiedzy o dyniach i mnóstwo smacznych przepisów:)

16 komentarzy:

  1. Niech zgadne kto byl tak mily i obieral ta dynie;))
    Dzisiaj cieplutka rozgrzewajaca zupa dyniowa:)) rowniez z Twojego przepisu:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszko, niestety nie. Nie tym razem:) Sama meczylam sie z tym nozem slizgajacym sie po dyni:)
    Smacznego!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda cudnie i na dodatek z moją ukochaną ciecierzycą! Ach gdybym tu tylko jakąś dynię wyrwała;))
    Kolejny przepis odroczony ale obowiązkowo do wypróbowania przy najbliższej nadarzającej się okazji:)
    W obieraniu brakowało pomocnych rąk, ale za to teraz jak pozują do zdjęcia!;)
    Uściski:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem wiem, powtarzam sie, ale kazde dyniowe curry to pysznosc nad pysznosciami, prawda? :) Piekny ma kolor Agnieszko! Ja biore z kolendra :)

    Pozdrawiam! I dziekuje, ze udalo Ci sie przylaczyc do Festiwalu :*

    OdpowiedzUsuń
  5. A tak z ciekawosci, nie za slodkie wychodzi? Bo ja wlasnie nie lubie squasha z tego wzgledu... Czy moze przyprawy zagluszaja troche jego smak?

    OdpowiedzUsuń
  6. Olliveto, pozował ale całe 5 sekund bo taki był głodny:) Też uwielbiam ciecierzycę i zawsze gotuję cały gar. Część zamrażam a z części robię hummus i dodaję do tego typu dań.

    Owiecko, pyszniutka:)

    Beo, curry są super wynalazkiem kulinarnym:) A na jutro planuję dyniową gorąco czekoladę...zobaczymy co z tego wyjdzie:)

    Ewelinko, :)

    Ahora, nie, butternut squash w tym daniu nie jest słodki. Przynajmniej wg. moich kubków smakowych:) I chyba przez to, że nie jest pieczony ale gotowany i się nie karmelizuje...wydaje mi się, że pieczone dynie są słodsze.

    Pozdrawiam Was ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Curry dyniowe, czy takie z bardziej tajskim zebem, czy indyjskie to must have kazdej jesieni. :) Zdjecie z meskimi dlonmi niosacymi curry bardzo intrygujace. :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda wyśmienicie! U mnie na liście do zrobienia:)
    POzdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dynia i czekolada na goraco powiadasz? Czekam zatem niecierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się nauczyłam od koleżanki do wielu dań nie obierać dyni tylko przyrządać ze skórką, ale to bardziej marokański klimat, natomiast curry z dynią też uwielbiam, też się męczę nawet obieraczką i robię całkiem podobne, ale ciecierzycę lubię jeszcze bardziej, więc następnym razem spróbuję Twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Karolino, o tak zdecydowanie. Curry to podstawa na rozgrzanie:) A te meskie rece byly srednio wspolpracujaco bo glodne:)

    Mimi, polecam!!:) I koniecznie daj znac czy smakowalo:)

    Beo, mam pomysl, puree dyniowe zrobione. Jeszcze tylko realizacja :)

    Moniko, ja zawsze obieram dynie i pierwsze slysze o nie obieraniu. Ale o marokanskiej kuchni nic nie wiem...jeszcze:)
    Polecam to curry...szybkie i chyba lepsze nastepnego dnia po odgrzaniu:)

    Pozdrawiam Was ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje wygranej w konkursie.Curry prezentuje się wspaniale, w tym tygodniu chyba je zrobię, gdyż mam straszną smake na taki indyjski akcent :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olkor, nie wiem o co chodzi z konkursem ;) ale curry jest smaczne. Nawet bardzo:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zakochałam się w tej potrawie na zabój:)

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)