Najdłużej trwało chyba obieranie dyni bo obieraczka się zawieruszyła a nóż nie chciał współpracować;)
Curry z dyni piżmowej z ciecierzycą
(przepis, którym się inspirowałam tutaj)
1-2 łyżki oleju
1 duża albo dwie mniejsze cebule
3-4 ząbki czosnku
2 łyżki startego, świeżego korzenia imbiru
1 łyżeczka gorczycy (white mustard seeds)
1/2 łyżeczki gorczycy sarepskiej (black mustard seeds)
1 łyżeczka nasion kopru (fennel seeds)
1 łyżeczka kolendry (w proszku, zmielonej)
2 łyżki przecieru pomidorowego
około 1kg dynia piżmowa (butternut squash) - obrać i pokroić w kostkę (jedna średniej wielkości dynia)
3 szklanki wody
3/4 łyżeczki soli (do smaku, można mniej)
1/4 łyżeczki płatków chili
1 szklanka ugotowanej ciecierzycy (ewentualnie z puszki)
3/4 szklanki mleczka kokosowego
szczypta kukurmy
szczypta cynamonu
Cebulę i czosnek miksujemy na masę w blenderze (mozna dodać odrobinę wody). Na rozgrzany olej wsypujemy przyprawy (gorczyce, nasiona kopru i kolendrę). Mieszamy przez około 1 minutę. Dodajemy masę cebulowo-czosnkową i imbir. Smażymy przez około 6-8 minut na średnim ogniu. Dodajemy przecier pomidorowy i mieszamy. Dodajemy trzy sklanki wody, pokrojoną dynię, sól i chili. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu przez około 15 minut garnek zostawiając częściowo przykryty. Jak dynia jest ugotowana (u mnie al dente bo tak wolimy), dodajemy mleczko kokosowe, ugotowaną ciecierzycę, szczyptę kukurmy i cynamonu. Krótko wszystko razem zagotować.
Podawać ze świeża kolendrą albo pietruszką...z ryżem albo pajdą domowego chleba:)
Smacznego!
Jeśli macie dynie a brakuje Wam pomysłów na dyniowe dania to zajrzyjcie do Bei.
Kopalnia wiedzy o dyniach i mnóstwo smacznych przepisów:)
Niech zgadne kto byl tak mily i obieral ta dynie;))
OdpowiedzUsuńDzisiaj cieplutka rozgrzewajaca zupa dyniowa:)) rowniez z Twojego przepisu:))
Agnieszko, niestety nie. Nie tym razem:) Sama meczylam sie z tym nozem slizgajacym sie po dyni:)
OdpowiedzUsuńSmacznego!:)
Wygląda cudnie i na dodatek z moją ukochaną ciecierzycą! Ach gdybym tu tylko jakąś dynię wyrwała;))
OdpowiedzUsuńKolejny przepis odroczony ale obowiązkowo do wypróbowania przy najbliższej nadarzającej się okazji:)
W obieraniu brakowało pomocnych rąk, ale za to teraz jak pozują do zdjęcia!;)
Uściski:))
Ładna i na pewno pyszna :)
OdpowiedzUsuńWiem wiem, powtarzam sie, ale kazde dyniowe curry to pysznosc nad pysznosciami, prawda? :) Piekny ma kolor Agnieszko! Ja biore z kolendra :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! I dziekuje, ze udalo Ci sie przylaczyc do Festiwalu :*
Agnieszko, smacznie i cudnie:)
OdpowiedzUsuńA tak z ciekawosci, nie za slodkie wychodzi? Bo ja wlasnie nie lubie squasha z tego wzgledu... Czy moze przyprawy zagluszaja troche jego smak?
OdpowiedzUsuńOlliveto, pozował ale całe 5 sekund bo taki był głodny:) Też uwielbiam ciecierzycę i zawsze gotuję cały gar. Część zamrażam a z części robię hummus i dodaję do tego typu dań.
OdpowiedzUsuńOwiecko, pyszniutka:)
Beo, curry są super wynalazkiem kulinarnym:) A na jutro planuję dyniową gorąco czekoladę...zobaczymy co z tego wyjdzie:)
Ewelinko, :)
Ahora, nie, butternut squash w tym daniu nie jest słodki. Przynajmniej wg. moich kubków smakowych:) I chyba przez to, że nie jest pieczony ale gotowany i się nie karmelizuje...wydaje mi się, że pieczone dynie są słodsze.
Pozdrawiam Was ciepło!
Curry dyniowe, czy takie z bardziej tajskim zebem, czy indyjskie to must have kazdej jesieni. :) Zdjecie z meskimi dlonmi niosacymi curry bardzo intrygujace. :) Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńWygląda wyśmienicie! U mnie na liście do zrobienia:)
OdpowiedzUsuńPOzdrawiam:)
Dynia i czekolada na goraco powiadasz? Czekam zatem niecierpliwie :)
OdpowiedzUsuńJa się nauczyłam od koleżanki do wielu dań nie obierać dyni tylko przyrządać ze skórką, ale to bardziej marokański klimat, natomiast curry z dynią też uwielbiam, też się męczę nawet obieraczką i robię całkiem podobne, ale ciecierzycę lubię jeszcze bardziej, więc następnym razem spróbuję Twój przepis :)
OdpowiedzUsuńKarolino, o tak zdecydowanie. Curry to podstawa na rozgrzanie:) A te meskie rece byly srednio wspolpracujaco bo glodne:)
OdpowiedzUsuńMimi, polecam!!:) I koniecznie daj znac czy smakowalo:)
Beo, mam pomysl, puree dyniowe zrobione. Jeszcze tylko realizacja :)
Moniko, ja zawsze obieram dynie i pierwsze slysze o nie obieraniu. Ale o marokanskiej kuchni nic nie wiem...jeszcze:)
Polecam to curry...szybkie i chyba lepsze nastepnego dnia po odgrzaniu:)
Pozdrawiam Was ciepło:)
Gratulacje wygranej w konkursie.Curry prezentuje się wspaniale, w tym tygodniu chyba je zrobię, gdyż mam straszną smake na taki indyjski akcent :)
OdpowiedzUsuńOlkor, nie wiem o co chodzi z konkursem ;) ale curry jest smaczne. Nawet bardzo:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Zakochałam się w tej potrawie na zabój:)
OdpowiedzUsuń