Mój elastyczny czas "pracy" ;)
Dzisiaj zamiast biegać robiłam "Hot Pockets" :)
Strudle na słono. Z nadzieniem grzybowo-szpinakowo-fetowym i z pieczonymi kawałkami bakłażana z papryką.
Przepis na cudownie elastyczne i pyszne ciasto od Komarki.
Pobiegać pójdę jutro.
Jeszcze tylko miesiąc do moich pierwszych mini-mini-zawodów:)
Mój przepiśnik, który zdecydowanie za wolno zapełnia się przepisami.
I nie, nie jest by moleskine;)
Może kolejny będzie...
Grzyby. Zawsze i do wszystkiego. W tym tygodniu były już w makaronie i dzisiaj w "hot pockets".
"Brzydkie" jabłka.
Codziennie jedno. Wieczorem. Koniecznie pokrojone.
Do czego to doszło, że zachwycam się jabłkami w łatki wiedząc, że te na pewno nie były "ulepszane".
A poza tym w tym tygodniu lubię też Elif Shafak "The forty rules of love" i J.C. Oates "Widow's story. A memoir.".
A nie zachwyciłam się książką "The kitchen daugther" J. McHenry.
I jeszcze na koniec tygodnia lubię Stacey...dosłodzenie i ocieplenie jazzowe w coraz zimniejsze, jesienne wieczory.
***
A Wy co polubiliście w tym tygodniu?
***
Miłego weekendu i udanego kolejnego tygodnia!
Ja po raz kolejny polubilam zapach tutejszych lasow - to orzezwiajace do szpiku kosci powietrze i to uczucie kiedy slonce ogrzewa twarz kiedy odpoczywasz na wysokogorskiej polanie - patrzac na zielone morze swierkow:)
OdpowiedzUsuńOh Aniu, ale sie rozmarzyłam. Bardzo lubię takie leśne wędrówki i piękne widoki.
OdpowiedzUsuńBedę musiała cierpliwie poczekać do wiosny i wtedy mam nadzieje, że Doktorant znowu da się wyciągnąć spod góry papierzysk do lasu:)
Fajne miałaś wydarzenia w tygodniu.
OdpowiedzUsuńJa polubiłam nowe zapachy jesieni i nowe dyniowe przepisy.
Miłego weekendu!
Nie ma to jak modra kapusta :). A brzydkie jabłka są najlepsze!
OdpowiedzUsuńUdanego weekendu :)
Lubię modrą kapustę:)
OdpowiedzUsuńW tym tygodniu mogłam polubić tylko katar, ale się nie udało:)
Pozdrawiam!
Ja polubilam zimne poranki bo z reguly oznaczaja cudowne wschody slonca, ktore podziwiam w drodze do pracy.
OdpowiedzUsuńTez lubie jablka pieguski i takie piekne polerowane z supermarketu omijam wielkim lukiem.
Milego weekendu, usciski.
Aga, super wyglądają te strudle na słono - nadzienie jak najbardziej w moim guście!
OdpowiedzUsuńA takie jabłka 'pieguski' to pamiętam jeszcze z okresu wakacji u Babci, u której tylko takie rosły! Może za piękne nie były ale za to jakie smaczne! :)
Pozdrawiam!!
modra kapusta na śląsku opolskim w każdą niedzielę musiała być obowiązkowo!;))
OdpowiedzUsuńprzyznaję się bez bicia, że sama jeszcze nie przygotowywałam!
W tym tygodniu polubiłam piżamę (bo bez już się nie da;) ) i eksperymentowanie z przepisami chlebowymi do maszyny do chleba, ponieważ stwierdziłam po wpisie u Ciebie (!), że tęsknię za pieczeniem i wolę już chleby z maszyny niż te kupowane w sklepie. I zgadnij - mogą też smakować świetnie! Tylko trzeba odpowiedni znaleźć przepis.
ps ja uwielbiam J. C. Oates, w szczególności "Blondynkę"
miłego weekendu Agnieszko!
ps nr 2:) zapomniałam dodać, że polubiłam też ogromnie Nnekę! Posłuchaj jak tylko będziesz miała chwilkę:)
OdpowiedzUsuńbardzo tu dzisiaj pysznie.
OdpowiedzUsuńja w tym tygodniu polubiłam rybę w pieprzu cytrynowym...
Amber, też mam całą listę nowych, jeszcze niewypróbowanych dyniowych przepisów i całą kolekcję dyń. Tylko muszę jeszcze znależć motywacje do działania:)
OdpowiedzUsuńAlucho, kapuste uwielbiam:)
Deli, zdrowiej!!
Madziu, ja wstaje zdecydowanie za późno na wschody słońca:)
Madziu, strudle są super. Ten przepis na ciasto jest genialny. Bardzo łatwo się wałkuje.
Olliveto, widzę, że mamy cały fanklub kapusty:) Spróbuj z przepisu Patrycji (ja jedynie zmniejszam ilość octu i syropu z agawy a poza tym robie wg. przepisu i wychodzi pyszna!!).
Nie mam doświadczenia z maszyną do chleba ale cieszę się, że chlebki wychodzą. Nie ma to jak domowy:)
Nneki znam tylko dwie piosenki „Hearbeat” i „The uncomfortable truth”. Obie bardzo lubię:)
Asiejo, ryba brzmi super. I ten pieprz cytrynowy. Nigdy nie słyszałam o takim.
Pozdrawiam Was serdecznie!
Taką kapustę lubię bardzo rzadko, ale zdarza mi się ;) Natomiast bardzo podoba mi się Stacey Kent :)
OdpowiedzUsuńStacey Kent bardzo...ale dla Doktoranta to muzyka "depresyjna". Nie zna sie Chlop;) Sciskam!
OdpowiedzUsuń