21 paź 2011

W tym tygodniu lubię...

Kapustę czerwoną na ciepło. Od dawna robię ja według przepisu Patrycji z Truflowego bloga.


































Mój elastyczny czas "pracy" ;)
Dzisiaj zamiast biegać robiłam "Hot Pockets" :)
Strudle na słono. Z nadzieniem grzybowo-szpinakowo-fetowym i z pieczonymi kawałkami bakłażana z papryką.
Przepis na cudownie elastyczne i pyszne ciasto od Komarki.
Pobiegać pójdę jutro.
Jeszcze tylko miesiąc do moich pierwszych mini-mini-zawodów:)



































Mój przepiśnik, który zdecydowanie za wolno zapełnia się przepisami.
I nie, nie jest by moleskine;)
Może kolejny będzie...



































Grzyby. Zawsze i do wszystkiego. W tym tygodniu były już w makaronie i dzisiaj w "hot pockets".

























"Brzydkie" jabłka.
Codziennie jedno. Wieczorem. Koniecznie pokrojone.
Do czego to doszło, że zachwycam się jabłkami w łatki wiedząc, że te na pewno nie były "ulepszane".


























A poza tym w tym tygodniu lubię też Elif Shafak "The forty rules of love" i J.C. Oates "Widow's story. A memoir.".
A nie zachwyciłam się książką "The kitchen daugther" J. McHenry.

I jeszcze na koniec tygodnia lubię Stacey...dosłodzenie i ocieplenie jazzowe w coraz zimniejsze, jesienne wieczory.



***
A Wy co polubiliście w tym tygodniu?
***
Miłego weekendu i udanego kolejnego tygodnia!

13 komentarzy:

  1. Ja po raz kolejny polubilam zapach tutejszych lasow - to orzezwiajace do szpiku kosci powietrze i to uczucie kiedy slonce ogrzewa twarz kiedy odpoczywasz na wysokogorskiej polanie - patrzac na zielone morze swierkow:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh Aniu, ale sie rozmarzyłam. Bardzo lubię takie leśne wędrówki i piękne widoki.
    Bedę musiała cierpliwie poczekać do wiosny i wtedy mam nadzieje, że Doktorant znowu da się wyciągnąć spod góry papierzysk do lasu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne miałaś wydarzenia w tygodniu.
    Ja polubiłam nowe zapachy jesieni i nowe dyniowe przepisy.
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma to jak modra kapusta :). A brzydkie jabłka są najlepsze!
    Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię modrą kapustę:)
    W tym tygodniu mogłam polubić tylko katar, ale się nie udało:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja polubilam zimne poranki bo z reguly oznaczaja cudowne wschody slonca, ktore podziwiam w drodze do pracy.

    Tez lubie jablka pieguski i takie piekne polerowane z supermarketu omijam wielkim lukiem.

    Milego weekendu, usciski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aga, super wyglądają te strudle na słono - nadzienie jak najbardziej w moim guście!
    A takie jabłka 'pieguski' to pamiętam jeszcze z okresu wakacji u Babci, u której tylko takie rosły! Może za piękne nie były ale za to jakie smaczne! :)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  8. modra kapusta na śląsku opolskim w każdą niedzielę musiała być obowiązkowo!;))
    przyznaję się bez bicia, że sama jeszcze nie przygotowywałam!

    W tym tygodniu polubiłam piżamę (bo bez już się nie da;) ) i eksperymentowanie z przepisami chlebowymi do maszyny do chleba, ponieważ stwierdziłam po wpisie u Ciebie (!), że tęsknię za pieczeniem i wolę już chleby z maszyny niż te kupowane w sklepie. I zgadnij - mogą też smakować świetnie! Tylko trzeba odpowiedni znaleźć przepis.

    ps ja uwielbiam J. C. Oates, w szczególności "Blondynkę"

    miłego weekendu Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  9. ps nr 2:) zapomniałam dodać, że polubiłam też ogromnie Nnekę! Posłuchaj jak tylko będziesz miała chwilkę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo tu dzisiaj pysznie.
    ja w tym tygodniu polubiłam rybę w pieprzu cytrynowym...

    OdpowiedzUsuń
  11. Amber, też mam całą listę nowych, jeszcze niewypróbowanych dyniowych przepisów i całą kolekcję dyń. Tylko muszę jeszcze znależć motywacje do działania:)

    Alucho, kapuste uwielbiam:)

    Deli, zdrowiej!!

    Madziu, ja wstaje zdecydowanie za późno na wschody słońca:)

    Madziu, strudle są super. Ten przepis na ciasto jest genialny. Bardzo łatwo się wałkuje.

    Olliveto, widzę, że mamy cały fanklub kapusty:) Spróbuj z przepisu Patrycji (ja jedynie zmniejszam ilość octu i syropu z agawy a poza tym robie wg. przepisu i wychodzi pyszna!!).

    Nie mam doświadczenia z maszyną do chleba ale cieszę się, że chlebki wychodzą. Nie ma to jak domowy:)

    Nneki znam tylko dwie piosenki „Hearbeat” i „The uncomfortable truth”. Obie bardzo lubię:)

    Asiejo, ryba brzmi super. I ten pieprz cytrynowy. Nigdy nie słyszałam o takim.

    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Taką kapustę lubię bardzo rzadko, ale zdarza mi się ;) Natomiast bardzo podoba mi się Stacey Kent :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Stacey Kent bardzo...ale dla Doktoranta to muzyka "depresyjna". Nie zna sie Chlop;) Sciskam!

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)