17 lut 2012

Tłusty czwartek przypieczętowałam zjedzeniem trzech zamerykanizowanych stroopwafel
Dopiero przy trzecim zaświeciła się żarówka...przecież to typowe holenderskie ciastka.
Jak sobie pomyślę, że za pięć miesięcy zjem te oryginalne...jejku jak fajnie :))

23 komentarze:

  1. Yay!!! Rotterdam! Nawet nie wiesz jak się cieszę Agnieszko!:)) Super:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Olliveto, :))) Dzieki!!!
    PS A Norwegia tez byla mozliwoscia;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale czad :))) to może wreszcie się spotkamy? teraz będziesz miała bliżej do Polski :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owiecko, no licze na to baaaardzo!:)

      Usuń
  4. Fajnie, fajnie:))) Ja wczoraj tradycyjnie pączki:) Co prawda niemieckie ale zawsze to pączki:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimi, to slodko bylo!:) To najwazniejsze! Paczki chcialabym kiedys sama zrobic ale musi byc duzo chetnych do zdjedzenia;)

      Usuń
  5. zazzzdroszzczę! A te waaafle uwielbiam. Koleżanka przywoziła mi oryginalne z Holandii i nie ma im równych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, dla mnie sa one wspomnieniem z poczatku liceum. Pierwszy raz jadlam je na tygodniowej wymianie w Holandii i ten smak mocno sie zakorzenil, mimo, ze teraz sa juz dla mnie odrobine za slodkie:)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Anuszko, usmiech zawsze odwzajemniam :))

      Usuń
  7. No to fajnie! My tez jakis czas mieszkalismy w Holandii, bardzo mily kraj, chociaz Holendrzy troche nudni... Ale zawsze mozesz trafic na jakies miedzynarodowe srodowisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahora, jakims dziwnym trafem Twoj komentarz znalazl sie w spamie. Dopiero teraz zauwazylam.
      Sadze, ze tak jak w innych miejscach glownie bedziemy wsrod miedzynarodowego srodowiska:) A co do Holendrow...to sie zobaczy:)
      Milego weekendu i udanego wyjazdu!

      Usuń
  8. Te wafelki od razu skojarzyły mi się z białymi waflami przekładanymi czym się dało w podstawówce na ZPT :))

    Miłego weekendu Aguś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopiero zajrzalam po dlugim czasie nieobecnosci. No to za te kilka miesiecy bedziecie "rzut kamieniem" ode mnie;) Moze jakies spotkanie kiedys...
    Zycze cierpliwosci na te miesiace wyczekiwania a potem to juz tylko tulipany i rower ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. :))))) czyli wszystkie znaki na niebie i ziemi :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Maju, :)

    Alucho, och ZPTy:):) To byly czasy, tyle pozytecznych rzeczy czlowiek sie nauczyl;)

    Moniko, spotkanie koniecznie:) Ostatnio przeczytalam, ze trzeba przezyc w Holandii kradiez roweru, zeby po czesci stac sie Holendrem;)

    Moniko, :))) tak, tak!

    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. ech, pamietam te oryginalne stroopwafel. czyli jednak Holandia :-) fajnie. oj, mnie tez Europa kusila. bardzo. moze gdyby byla nas tylko dwojka, moze... pewnie zawsze juz bede sie zastanawiac, co by bylo gdybym wybralala te druga droge na rozstaju drog... trzymam kciuki za gladka przeprowadzke!

    OdpowiedzUsuń
  13. Atsanik, ja bardzo chcialam Europe, ale oczywiscie wiem, moglabym mieszkac gdziekolwiek i tez byloby ok.
    Dziekuje!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Agnieszko, zawsze się tęskni, ale te wszystkie Miejsca pozostaną Twoje:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ewelinko, masz racje, od tesknoty sie nie ucieknie. Usciski!

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)