Marzenia się spełniają - trzeba tylko czasami dokonać właściwego wyboru. W sobotę powdychałam na spokojnie oceaniczną bryzę patrząc na rozmyty w oddali horyzont...zamiast jechać z samochodem do przeglądu, sprzątać i robić pisanki. I mam wielką ochotę dodać - Yupiiii!!! :)
| Marzenie w trakcie spełniania się. |
| Made by Doktorant, oprócz serca:) |
o jak mi się zamarzyło morze :)
OdpowiedzUsuńTo należy je spełnić:)
UsuńSerduszko, to "serduszko" na pewno dla mnie i dla maluszka:-)
OdpowiedzUsuńNo jaaasne...że dla Maluszka:):)
UsuńAgnieszko, pogodnego świętowania! Takiego,jak lubisz i jak chciałaś! I takiej do zapamiętania celebracji różnych "chwil ostatnich".
OdpowiedzUsuńEwelinko, dziękuję :)
UsuńZgadzam się Agnieszko. Czasem tylko trzeba dokonać właściwego wyboru!
OdpowiedzUsuńGorące uściski dla Was!!!
Olliveto, nie wiem czemu czasem tak trudno się zdecydować pomiędzy "powinnam" a "chciałabym". I odwzajemniamy uściski:)
UsuńDelektuj się chwilą.
OdpowiedzUsuńSpędzaj czas tak jak chcesz.
Święta nie powinny być ograniczeniem.
Amber, delektuję się. Spotanicznie i bez planów, jest pięknie.
UsuńPięknie.
OdpowiedzUsuńPaulino, o tak! Oregon jest piekny:)
UsuńAgus, jak najwiecej takich spontanicznych decyzji:))
OdpowiedzUsuńWspaniala wyprawa:), kocham Pacyfik!
Sciskam zmeczona ale rownie szczesliwa:))
Buziaki!
Agnieszko, wyprawa byla cudowna i bardzo sie ciesze, ze sie nie wpakowalam w wir swiatecznych przygotowan. Juz od jakiegos czasu jakos nie czulam swiatecznego ducha i musialam zrobic cos inaczej w tym roku:) Usciski!
UsuńSuper :) Jestem za takim podejściem do świat!
OdpowiedzUsuńAniu, ja tez, za podejsciem, nie przymuszania sie. Twoja kawa, ciasto i spacer tez mi sie bardzo podobaja:)
UsuńCzyli spełnianie marzeń to nic trudnego! :) Pięknie.
OdpowiedzUsuńUświadomiłaś mi, że już prawie dwa lata nie widziałam morza. Trzeba nadrobić :).
Buziaki!
Alucho, ja mieszkam 1.5 godziny drogi od Oceanu a nie bylam tam od poltora roku:) Usciski!
UsuńCoś pięknego! A te kolory, moje ulubione niebieskości :)
OdpowiedzUsuńSylwio, moje tez. Lubie jak woda i niebo tworza jednosc i trudno odroznic, gdzie jedno sie zaczyna, a gdzie konczy.
Usuńbłękit spokoju..spokoju szczęśliwego serca:)
OdpowiedzUsuńuściski!
Moniko, :)
Usuńmasz piękne włosy!
OdpowiedzUsuń:-)
Peggy, o, dziekuje:) A caly czas sie zastanawiam czy by ich nie sciac:)
Usuńnieeee, nie ścinaj! jeszcze nie teraz ;)
Usuń:))
UsuńKazdej wiosny mam ten sam dylemat, czy sciac czy nie i tak od lat tylko podcinam. To juz ponad 11 lat z ta sama "fryzura":)
:)))) aż się buzia uśmiecha!
OdpowiedzUsuńuściski!
Just, :)) Usciski!
UsuńMy tez swiateczne przygotowania zamienilismy na spotkania z przyjaciolmi, spacery i podroz do Polski. Warto bylo :-) Usciski poswiateczne ;-) A.
OdpowiedzUsuńAniu, i o to chodzi, spedzac te wolne chwile i swieta wedlug wlasnego uznania:) Sciskam!
UsuńTy moczysz nogi w słonej wodzie, a ja z tęsknoty za moim Helem nogami przebieram na lądzie. Uświadomiłaś mi jak przeraźliwie mi się chce na północ. No ale zanim na północ, za chwilę na wschód gnamy (na szczęście wszystko w obrębie Polski) a potem znów do punktu wyjścia.
OdpowiedzUsuńAmebo Kochana, no mama nadzieje, ze juz za niedlugo zawitasz na Helu :)
Usuń